W Brodnicy aż uszy puchną! Hałasują motocykle i podrasowane auta. Miasto zleciło pomiary
Badania są odpowiedzią na skargi mieszkańców, że przez centrum przejeżdżają uciążliwe dla uszu grupy motocykli. Prośbę o pomiary urząd miasta skierował do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
- Największym problemem jest hałas drogowy, szczególnie w ścisłym centrum miasta. Jego źródłem są przede wszystkim motocykle i podrasowane auta przejeżdżające przez Duży Rynek, które emitują o wiele większy poziom hałasu niż zwykły ruch samochodowy - mówi Katarzyna Watkowska, rzecznik prasowy burmistrza Brodnicy.
- Ten hałas wpływa na nas ogólnie, nie tylko na narząd słuchu. Szkodliwy jest także stres związany z ciągłym odczuwaniem właśnie takiego pobudzenia narządu słuchu, a nieraz i drgań całego organizmu - przestrzega audiolog, foniatra i laryngolog, prof. Anna Sinkiewicz. Podkreśla, że jest to niekorzystne dla naszego samopoczucia.
- Do pomiarów wykorzystywana jest mobilna stacja. Miernik hałasu i inne niezbędne urządzenia zamontowane są w specjalnej przyczepce. Stacje są umieszczone w dwóch punktach miasta. Pomiary są wykonywane automatycznie, bez udziału pracowników - wyjaśnia Honorata Kujawa-Łobaczewska, naczelnik Regionalnego Wydziału Monitoringu Środowiska w Bydgoszczy.
Ostatnie badania w Brodnicy były przeprowadzone w 2017 roku. Ich wyniki zostaną porównane z najnowszymi pomiarami, a wówczas do miasta należeć będzie decyzja, jak ten problem wyciszyć...
Warto podkreślić, że w Brodnicy – mieście liczącym niespełna 30 tysięcy mieszkańców – zarejestrowanych jest już ponad 55 tysięcy pojazdów, a codziennie przybywa kolejnych 5!
Hałas nie dotyczy więc wyłącznie starówki – to codzienność także dla mieszkańców innych części miasta, zwłaszcza przy ruchliwych ulicach, takich jak Sienkiewicza czy 3 Maja.
Więcej w relacji Nataszy Trzebuchowskiej.