Niedziela, 22 maja 2022 r.   Imieniny: Heleny, Wiesławy, Ryty
Polskie Radio PiK » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji
2017-07-26, 10:13 Magda Jasińska

Hanna Leniec

Hanna Leniec w Polskim Radiu PiK. Fot. Ireneusz Sanger
Hanna Leniec w Polskim Radiu PiK. Fot. Ireneusz Sanger
Bydgoszczanka, drugi oficer jachtu Katharsis II, kobieta z pasją i misją.

"Jako jedyna z żeńskiej części załogi brałam udział we wszystkich rejsach wyprawowych Katharsis II. Świetnie się dogaduję z mężczyznami, ale wydaje mi się, że kobiety łagodzą obyczaje i ich obecność dobrze to wpływa na relacje zewnątrz załogowe..."


W środę, 26 lipca 2017 – o godz. 18.10
W tej chwili czuje się Pani bydgoszczanką czy warszawianką?
- Chyba zawsze będę się czuła bydgoszczanką, tu się urodziłam i wychowałam i do tego miejsca jestem najbardziej przywiązana. Ale teraz dobrze się czuję w Warszawie, w której mieszkam. Normalnie najwięcej czasu spędzam jednak na morzu, nie licząc tego feralnego roku kiedy muszę być na lądzie. Zwykle jestem osiem - dziewięć miesięcy na morzu, a resztę czasu spędzam na lądzie.
Hanna Leniec w Polskim Radiu PiK. Fot. Ireneusz Sanger
Hanna Leniec w Polskim Radiu PiK. Fot. Ireneusz Sanger
Kiedy ta wielka woda zawróciła Pani w głowie?
- Oj dawno temu. Najpierw była mała woda – jeziora. Jestem wychowanką Funki, do której jeździłam najpierw jako uczestnik, potem jako instruktor. Było mi cudownie na jeziorach, ale chciałam zdobywać kolejne stopnie żeglarskie i wymogiem był staż morski. Tak się na tym morzu znalazłam. Popłynęłam, dotknęłam, zobaczyłam i poczułam – zakochałam się w tej wielkiej wodzie.

Pamięta Pani swój pierwszy rejs po morzu?
- Oczywiście... Pierwszy raz byłam na Bałtyku mając 15 lat. To było moje marzenie. Był to rejs do Szwecji, załogę stanowili moi rówieśnicy, więc od razu wpadłam w grupę młodych ludzi. Było trochę sztormowo, słonecznie i nawet mieliśmy mgłę a mój kolega przez całą wachtę musiał nadawać sygnał mgłowy, aby ostrzec inne jednostki, że nasz jacht jest niedaleko.
Hanna Leniec w Polskim Radiu PiK. Fot. Ireneusz Sanger
Hanna Leniec w Polskim Radiu PiK. Fot. Ireneusz Sanger
Czy spotkanie z kapitanem Mariuszem Koperem i jachtem Katharsis to ważny punkt w Pani życiu?
- Tak, przełomowy. Poznaliśmy się na Santorini, gdzie Mariusz dopłynął po domknięciu pętli dookoła świata na swoim poprzednim jachcie i szykował się do regat przez Atlantyk. Szukał załogi i zaproponował mi żebym dołączyła. Rejs przez Atlantyk był jednym z moich żeglarskich marzeń, a do tego były to jeszcze regaty, więc się długo nie zastanawiałam.

Jest Pani jedyną kobietą na jachcie?
- Nie, ale jako jedyna z żeńskiej części załogi brałam udział we wszystkich rejsach wyprawowych Katharsis II. Świetnie się dogaduję z mężczyznami, ale wydaje mi się, że kobiety łagodzą obyczaje i ich obecność dobrze to wpływa na relacje zewnątrz załogowe.

To niedługo minie 8 lat odkąd Pani pływa na Katharsis.
- Tak i to jest świetna przygoda oraz wspaniała szkoła życia.

A czy ostatni rok , kiedy dowiedziała się Pani o chorobie też był przygodą?
- Bardziej było to jedno z kolejnych wyzwań.
Hanna Leniec w Polskim Radiu PiK. Fot. Ireneusz Sanger
Hanna Leniec w Polskim Radiu PiK. Fot. Ireneusz Sanger
Podczas rutynowych badań dowiedziała się Pani że jest chora...
- Przed planowaną wyprawą dookoła Antarktydy, wykonywałam rutynowe badania i wtedy dowiedziałam się, że mam guza w piersi. A potem po kolejnych badaniach, że jest to nowotwór złośliwy.

Ale to nie wyrok...
- To prawda, jeżeli jest odpowiednio wcześnie postawiona diagnoza to mamy znacznie większe szanse żeby wyzdrowieć.

To było wczesne stadium?
- Wczesne, chociaż u młodych kobiet jeśli pojawiają się nowotwory mogą być bardziej agresywne i dużo szybciej atakują. Tym bardziej w młodym wieku należy stosować profilaktykę.

To było badanie USG?
- Tak. Podczas badania USG, lekarz zauważył zmianę i powiedział, że trzeba ją sprawdzić. Wówczas nie spodziewałam się, że to może być nowotwór.

I dopiero przy biopsji wyszło?
- Tak. To poszło bardzo szybko. Dzwoniłam do lekarzy i prosiłam o szybki termin mówiąc, że za dwa tygodnie jadę na koniec świata i wracam za parę miesięcy. Miałam szczęście, że te terminy się znalazły. Od wyniku biopsji wszystko potoczyło się bardzo szybko. Przeszłam operację wycięcia guza, potem chemioterapię a obecnie poddawana jestem naświetlaniom.

Ale na koniec świata jednak na razie Pani nie wyjechała.
- No nie, ten koniec świata musi jeszcze na mnie poczekać.
Hanna Leniec w Polskim Radiu PiK. Fot. Ireneusz Sanger
Hanna Leniec w Polskim Radiu PiK. Fot. Ireneusz Sanger
W tej Pani historii urzeka mnie to, że chce Pani się dzielić swoimi przejściami.
- Kiedy zaczęłam przez to wszystko przechodzić, to zdałam sobie sprawę jak mało o tym wiem. Często pokutuje u nas przeświadczenie, że diagnoza raka piersi to wyrok. Wydaje się nam także, że przechodzenie przez tą chorobę oznacza wyłączenie z normalnych zajęć. A tak wcale nie jest.

Pani żyje z kalendarzem w ręku.
- Dokładnie tak. Początkowo myślałam, że teraz dużo czasu spędzę w domu, nadrobię zaległości książkowe i filmowe, a tu nic z tego.

Jednak nie wytrzymała Pani i pojechała na jacht.
- Już w grudniu, w kilka dni po operacji pojechaliśmy do Kapsztadu na jacht, żeby spotkać się załogą. Chciałam zobaczyć się z ludźmi, którym przez swoją chorobę wywróciłam życiowe plany. Zobaczyliśmy się i poczułam dobrą energię.

W grudniu – z rocznym opóźnieniem wypływacie bić rekord?
- Taki jest nasz plan. 28 lipca mam ostatnie naświetlania na onkologii, a następnego dnia ruszamy już na jacht. Będą to będą na razie trzy tygodnie spokojnego żeglowania i regenerowania sił. Ale na początku października wracamy na jacht, żeby go przeprowadzić z Seszeli do Kapsztadu. To już będzie trudny rejs a dla mnie test przed wyprawą dookoła Antarktydy i planowanym biciem rekordu. Dla mnie nie jest jednak najważniejsze bicie rekordu. Istotne jest samo opłynięcie Antarktydy po jej wodach, czyli to o czym rozmawiamy i marzymy od kilku lat.

Zobacz także

2021-07-31, godz. 14:20 Piotr Salaber Kompozytor, pianista, dyrygent, pedagog związany z Akademią Muzyczną w Bydgoszczy i Uniwersytetem Jagiellońskim w Krakowie. Piątek, 30 lipca godz. 20:05 » więcej 2021-07-24, godz. 22:07 Jan Emil Młynarski Muzyk, kompozytor, wokalista i multiinstrumentalista, a także dziennikarz radiowy. 21 maja premierowo ukazał się album „Skarałeś mnie Boże”. 1 sierpnia… » więcej 2021-07-10, godz. 15:52 Jakub Józef Orliński / Michał Biel Jakub Józef Orliński - kontratenor urodzony w 1990 r. w Warszawie. W 2020 r. otrzymał „Paszport Polityki”. W 2019 r. wyróżniony nagrodą Opus Klassik… » więcej 2021-07-03, godz. 10:37 Kuba Badach Wokalista, kompozytor, aranżer, producent muzyczny. Mimo młodego wieku śpiewał razem z Andrzejem Zauchą. 12 lat temu wydał album „Tribute to Andrzej Zaucha”… » więcej 2021-06-26, godz. 13:06 Grzegorz Turnau Wokalista, pianista, aranżer, kompozytor i poeta. Dyrektor muzyczny Teatr Lalka w Warszawie. Niedawno wystąpił z dwoma koncertami w Bydgoszczy. Sobota 26 czerwca… » więcej 2021-06-19, godz. 09:36 Prof. Adam Zdunikowski Śpiewak operowy, tenor, dyrektor Ogólnopolskiego Konkursu Wokalnego im. Bogdana Paprockiego. „Najcenniejsze są spektakle z lat 90., kiedy byłem w najlepszej… » więcej 2021-06-12, godz. 20:53 Bogusław Sobczuk Dziennikarz, aktor, konferansjer i reżyser. Ostatnio w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy reżyserował transmitowany online koncert, podczas którego bydgoscy… » więcej 2021-06-05, godz. 09:04 Sławek Wierzcholski Wokalista, wirtuoz harmonijki ustnej, autor tekstów i muzyki, dziennikarz radiowy i prasowy. Założyciel grupy Nocna Zmiana Bluesa. Właśnie ukazała się płyta… » więcej 2021-05-30, godz. 08:44 Kasia Moś Wokalistka, która jubileusz Stanisława Moniuszki świętuje albumem „Moniuszko 200”. Rok 2019 był w Polsce Rokiem Stanisława Moniuszki. Kasia Moś uczciła… » więcej 2021-05-23, godz. 11:10 Krzysztof Iwaneczko Wokalista. Właśnie ukazał się singiel, który nagrał w duecie z Kayah. Nadal szukam swojej drogi i szukałem jej jeszcze bardziej, ale wydaje mi się, to… » więcej
34567