Mieczysław Szcześniak
2026-05-21
Mieczysław Szcześniak i jego najnowszy singiel. „Every Body and Soul” opowiada o potrzebie wewnętrznej zmiany i odpowiedzialności za własne życie oraz świat wokół nas. Jego głównym przesłaniem jest odejście od biernego oczekiwania na „cud” czy bohaterów, którzy coś za nas naprawią. Utwór podkreśla, że prawdziwa zmiana zaczyna się w każdym z nas – w naszym ciele i duszy – i to właśnie indywidualna przemiana ma realny wpływ na rzeczywistość. ? Utwór narodził się podczas wspólnej sesji w Los Angeles – od improwizacji muzycznej: linii basu, rytmu gitarowego i melodii. Następnie powstał tekst, który rozwinął główną ideę utworu. Nad całością pracowano przez dłuższy czas, dopracowując zarówno muzykę, jak i warstwę produkcyjną. Istotną rolę odegrała praca studyjna, obejmująca edycję, korekty rytmiczne i brzmieniowe oraz dopracowanie detali, aby całość była spójna i dopracowana.
„...ludzie przychodzą na koncerty bo ten koncert „40”, to program złożony z różnych moich płyt i z tego się bardzo cieszę. Między artystami a publicznością stoją zawsze media. Jeżeli coś zostanie opublikowane, to ludzie wiedzą, a jeżeli nie, to nie. Ja z mediami miałem sporo problemów i nie było mnie tam za często, a doświadczam mimo wszystko swego rodzaju żniwa, że mimo iż mało mnie było w mediach i ludzie nie mieli okazji ze mną się często spotykać, to jak już przyjdą na koncerty, pamiętają mnie i chcą mnie. Znają mnie i pomaga im obcowanie ze mną, więc po prostu to jest rodzaj szczęścia. Nie ma większej nagrody dla żadnego artysty...”
Piątek, 22 maja 2026 o godz. 22:05
Łukasz Wiśniewski i Miłosz Skwirut - Kraków Street Band
2026-05-15
Kraków Street Band powraca z premierowym singlem „Pomiędzy nami”, zapowiadającym album „Dwie myśli stąd”, którego premiera odbędzie się niedługo. To utwór inny niż wszystko, do czego zespół zdążył przyzwyczaić swoich słuchaczy — kameralny, skupiony, pełen ciszy, która mówi więcej niż tysiąc dźwięków.
„...rzeczywiście, zaczęliśmy trochę nietypowo, balladą, ale w planach są kolejne single, które będą bardziej dynamiczne, bo cały album jest bardzo różnorodny. Tak staraliśmy się zrobić, żeby miał on wiele odcieni (...) wywodząc się z takiej jazzowo-swingowej amerykańskiej muzyki, stosunkowo trudno było nam przejść na język polski, ale z drugiej strony bardzo mnie się marzyło, żebyśmy śpiewali po polsku. Nawet gdybyśmy mieli jak najfajniejsze teksty angielskie, to wykonując je w Polsce, one nie są do końca zrozumiałe, szczególnie w warunkach koncertowych. Więc zamarzyło mi się, żebyśmy działali nie tylko muzyką, ale również i tekstem, a ja autor tych polskich tekstów, choć dobrze mówię po angielsku, to bardzo lubię tę wielobarwność polskiego języka i chyba nie byłbym w stanie pisać takich rzeczy w żadnym innym języku...”
Sobota, 16 maja 2026 o godz. 17:05
Maciej Balcar
2026-05-09
Po utworze „Za daleko", który otworzył cykl „SINGLE", Maciek Balcar dokłada kolejny kawałek do tej układanki. I to nie jest lekki numer do radia w tle. To jest zatrzymanie. Taki moment, kiedy człowiek mówi: dobra, stop.
„A może tak..." - to piosenka o zmęczeniu światem, który nie daje odetchnąć. O hałasie, który nie cichnie nawet w nocy. O tym, że wszystko jest za bardzo – za głośne, za szybkie, za intensywne.
„...Kocham artystów, którzy piszą w ten sposób, czy też pisali w ten sposób płyty, że słucha się ich jako całości i trochę za tym tęsknię, bo przyznam, że takie płyty, gdzie są poszczególne utwory, to może nie jest to jakaś wielka strata, ale w patrząc na te programy, te projekty koncepcyjne, to już jest duża strata (...) Moi wielcy idole, których ja słucham najczęściej, jednak pokazują swoje wnętrze i ja lubię tę koncepcję, gdzie artysta da się poznawać poprzez swoją muzykę. To mi się podoba, to mi imponuje. No bo to też wymaga pewnej odwagi i tą drogą chcę iść. Dzielić się swoimi przemyśleniami, niekoniecznie tymi najfajniejszymi, być może ktoś ma podobną sytuację, być może przechodzi podobny proces i nawet jeżeli jest to jedna, dwie, trzy osoby to i tak warto było nagrać tę piosenkę...”
Sobota, 9 maja 2026 o godz. 19:05
Czytaj dalej »
Kasia Moś i Karolina Lyndo
2026-05-02
Kasia Moś i Karolina Lyndo nagrały duet. To intymna, emocjonalna ballada, która idzie bardziej w ciszę niż w krzyk. „Półprawda" opowiada o miłości w momencie pęknięcia – kiedy coś jeszcze trwa, ale już zaczyna się rozmywać. O relacji, w której ludzie przestają się widzieć naprawdę, a między słowami rośnie niedopowiedzenie. To piosenka o tym, co zostaje, gdy opadają złudzenia. O samotności we dwoje. O drodze do siebie, która czasem zaczyna się dopiero wtedy, gdy coś się kończy. Jest w niej delikatność, ale i siła – taka, która nie potrzebuje podniesionego głosu, żeby zaboleć.
„..każdy z nas muzyków w większości potrafi jakoś te emocje odebrać, a też byłam w stanie gdzieś ten tekst odebrać tak, żeby go zrozumieć. Oczywiście na swój sposób, na swoje doświadczenia, na swoje życiowe przejścia. Wydaje mi się, że w ogóle tak jest, że jeżeli słuchamy piosenki i ona do nas przemawia od razu, jeżeli czujemy, że to jest coś takiego wartościowego w sensie, jeżeli od razu odbieramy, że ten utwór nam się po prostu podoba i jest świetny, to mamy to. Całe ciało, cały organizm nam podpowiada, że to jest też coś dla nas, to będziemy w stanie zaśpiewać. Do tego będziemy w stanie się jakby wokalnie ustosunkować, tak, żeby to było kompatybilne z tym, co jest w całym utworze...”
Sobota, 2 maja 2026 o godz. 18:05
Czytaj dalej »
Mariusz Lubomski
2026-04-24
Wokalista, kompozytor i autor tekstów. Już niedługo – 29 kwietnia w bydgoskim Miejskim Centrum Kultury „Spacer z Lubomskim” - wyjątkowy wieczór z piosenkami Mariusza Lubomskiego – Artysty niezwykle charyzmatycznego, który od lat wymyka się prostym definicjom. Studenci Wydziału Edukacji Muzycznej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy zmierzą się z repertuarem niezwykle wymagającym, a Mistrz będzie z nimi artystycznie spacerował. Wiele z prezentowanych utworów powstało do tekstów Sławomira Wolskiego, jednego z najwybitniejszych poetów polskiej piosenki, którego słowa od lat współtworzą muzyczny świat Lubomskiego.
Spektakl wyreżyserowała profesor Katarzyna Matuszak w ramach jej autorskiego cyklu „Literacka strona piosenki”. Nam Mariusz Lubomski opowiada o swoich początkach.
„..To co robię ma duży ładunek malarskości. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że bardzo dużo tutaj ode mnie zależy, z kim współpracuję, jakie to są piosenki, jakie to są teksty, jak je podaję, jak tutaj działa moja wrażliwość na te zmienne? I to gdzieś ma bardzo taki indywidualny rys. Chociaż piosenka rządzi się swoją konstrukcją: zwrotka, refren jest podana bardzo klasycznie przeze mnie, ale jednak ma jakąś tajemnicę. Chyba na tym polega prawda, zresztą już nie potrafię inaczej. Gdyby mnie teraz chciano sformatować w jakiś sposób, a chciano mnie przez lata, po prostu to nie wychodziło, to się nie udawało. Nawet nie, żebym nie chciał, żebym się upierał i był bardzo taki stanowczy. Nie, to po prostu tak jest. Jak rozmawiamy też tak patrzę, staram się teraz spojrzeć na siebie z boku i myślę o piosenkach i o tym co się dzieje w moim życiu. Myślę, że sobie rekompensuję to malarstwo na płótnie, piosenkami...”
Piątek, 24 kwietnia 2026 o godz. 20:05
Edyta Krzemień
2026-04-17
Wokalistka, aktorka, artystka nominowana do „Fryderyka” za partię wokalną na płycie „Górecki 3”, obdarzona jednym z najpiękniejszych głosów.
„..To jest w ogóle nie tylko ważne dzieło w kontekście nominacji do „Fryderyka”, z czego oczywiście bardzo się cieszymy. Nie spodziewaliśmy się tego wyróżnienia, wiedzieliśmy, że Filharmonia Narodowa, z którą nagraliśmy album „Górecki 3” razem z Krzysztofem Urbańskim, który jest dyrektorem Filharmonii Narodowej wysłała zgłoszenie do nominacji. Krzysztof Urbański poprowadził orkiestrę i moja dwójka kochanych solistów, wokalistów, którzy śpiewali razem ze mną na tej płycie, czyli Ania Federerowi i Michał Sławecki, którzy mieli swoje części. Każdy z nas miał swoją część w tej symfonii. Wiadomo, że symfonia jest pisana na jeden głos, natomiast pomysł i zamysł był taki, żeby te historie z symfonii opowiedzieć różnymi głosami. No i ta historia jest dla mnie o tyle jeszcze ważna i ciekawa, że to był też dla mnie powód powrotu do kraju. Może nie powód ostateczny, ale taki impuls do tego, żeby wrócić, ponieważ pojawia się na horyzoncie dzieło i zmierzenie się z dziełem, które jest nie tyle wyzwaniem, ale też jest czymś tak magicznym i pięknym i wymownym, że jakby ciężko odmówić...”
Piątek, 17 kwietnia 2026 o godz. 20:05
Łukasz Drapała
2026-04-08
Łukasz Drapała, od roku wokalista zespołu Perfect.
„..My z Grześkiem się widzieliśmy raz w życiu i to było z 15 lat temu, przy okazji jakiegoś koncertu. Przybiliśmy sobie pionę i nic więcej do tej pory, nawet nie rozmawialiśmy, chociaż ja wiem, że taki moment nadejdzie, ponieważ nie dość, że my obaj mieszkamy w Warszawie, niedaleko siebie, to jeszcze odwiedzamy urlopowo te same miejsca. Ale myślę, że i on i ja wiemy, że nic na siłę nie musi się wydarzyć. Myślę, że to się wszystko wydarzy naturalnie (...) to Perfect z nutą nowoczesności. Wiadomo, że wszystkim Perfect będzie siedział w sercach z Grześkiem przy mikrofonie, no ale jest to Perfect i Łukasz Drapała. Ta nazwa też jest inna, bo Perfect jest, bo chłopaki są bez Grześka, ale jest i Łukasz Drapała dlatego, że nie chciałbym zastępować Grześka, bo się nie da. To jest legenda, nie da się ścigać z tym człowiekiem. Ja mogę być następcą....”
Piątek, 10 kwietnia 2026 o godz. 20:05
Kazimierz Jonkisz o Mieczysławie Koszu
2026-04-04
Kazimierz Jonkisz, legenda, ale przede wszystkim znakomity perkusista, który współpracował z Janem Ptaszynem Wróblewskim i z Mieczysławem Koszem.
„..mówią, że dla Amerykanów takim wzorem jest Miles Davis, to my mówimy, że dla nas był Jan Ptaszyn Wróblewski i Mieczysław Kosz, który czuł pewien respekt przed Janem Wróblewskim. Ja się nie spodziewałem, że może dojść do spotkania Wróblewskiego z Koszem, z Mieciem nigdy o tym nie rozmawialiśmy. Rozmawialiśmy głównie o Billu Evansie i tak dalej, o trio i takich jakichś sprawach typowo muzycznych, o sekcji rytmicznej, roli sekcji rytmicznej w trio i tak dalej (...) On cały czas chciał poznać kogoś bliskiego, w końcu gdzieś tam poznawał jakieś panie, jedną z nich poznałem. To były takie panie, które interesowały jedynie pieniądze, a on niestety często nie miał pieniędzy (...) Każdy miał zdrowie do takiego życia, a Mieciu na pewno takiego zdrowia nie miał. To był też strasznie wrażliwy człowiek i ten alkohol wcale mu nie pomagał, tylko raczej dołował...”
Piątek, 3 kwietnia 2026 o godz. 20:05
Ola Błachno
2026-03-27
Polska wokalistka jazzowa, kompozytorka, autorka tekstów i skrzypaczka. Jej muzyczna przygoda zaczęła się od skrzypiec. Niedawno przyszła do studia, aby pochwalić się swoim najnowszym albumem pt. „Warschauer Strasse”
„...pisząc muzykę staram się powiedzieć o ludziach, staram się wynaleźć jakąś historię. A jak historia, to za tym idą emocje, za tym idą przeróżne inne aspekty życia ludzkiego i staram się zarówno w muzyce, jak i później w tekście opowiedzieć coś, stworzyć opowieść (...) mówię o wolności poprzez spojrzenie na ptaki. Zastanawiam się, jak one muszą być wolne i de facto właśnie te wszystkie historie, szereg historii i szereg przeróżnych tematów poruszyłam, ale wszędzie gdzieś przewija się w tych utworach nawiązanie do wolności, do poszukiwania siebie, tego życia w zgodzie ze sobą...”
Piątek, 27 marca 2026 o godz. 20:05
Dariusz Tokarzewski i Mariusz Matera z grupy „VOX”
2026-03-19
Za dwa lata obchodzić będą 50-lecie działalności artystycznej. Mimo różnych przeciwności losu, pracują nad nowym albumem. Grupa VOX.
„... kiedy ja w osiemdziesiątym siódmym roku musiałem wejść do zespołu. Miałem taki sam problem jak Mariusz. Jedno motto, które przyświeca Mariuszowi i mnie, jak zaczynaliśmy śpiewać: żeby „nie zepsuć chłopakom” tego co oni zrobili. To jest ta presja, bo jak Witek z nami śpiewał, czy jak ja wcześniej śpiewałem, to tam jak coś było nie tak, to Witek nas rozliczał z każdej nutki. Ponieważ Witek obdarzony był słuchem absolutnym (...) Pewnie tego nie wiesz, ale jest to bardzo miłe miejsce dla nas i dla mnie osobiście. Bydgoszcz to jest również miejsce mojej rodziny, która tu mieszka, ale tego nie będę bardziej rozwijał. Powiem, że to miasto, w którym przeżyłem wielki stres, wielką odpowiedzialność i otrzymałem duże zaufanie...”
Piątek, 20 marca 2026 o godz. 20:05
„Zwierzenia przy muzyce”
zaprasza Magda Jasińska