Antek Soyka, Marcin Soyka i Andrzej Tyszko
2026-08-28
Sensacyjne spotkanie gigantów, czyli jazzowy jak nigdy Stanisław Soyka i bezkompromisowy jak zawsze Tomasz Stańko. Album w formie fizycznej zawiera kolekcjonerskie printy portretów obu muzyków autorstwa Andrzeja Tyszko. U schyłku komunizmu w Polsce i niemal całej Europie Środkowo-Wschodniej, w szarej Warszawie na chwilę przed obradami Okrągłego Stołu, Soyka i Stańko nagrywają muzykę wspaniałą, wymagającą i… zapomnianą na blisko czterdzieści lat.W 1988 r. Stanisław Sojka (który literę „j” w swoim nazwisku oficjalnie zamieni na „y” dopiero za jakiś czas) ma 29 lat, a w dorobku kilka albumów wydanych w Polsce oraz angielskojęzyczną płytę nagraną dla zachodniego koncertu RCA. Jest na fali! W studiach Polskiego Radia nagrywa muzykę, która finalnie złoży się na album „Radioaktywny” (to z niego pochodzi piosenka-emblemat „Absolutnie nic”) i zbiera pomysły, które w przyszłości zmienią się w arcydzieło - płytę „Acoustic”.
Starszy o siedemnaście lat Tomasz Stańko to już artysta o europejskiej, ugruntowanej sławie, w Polsce podziwiany nie tylko przez fanów jazzu, rozchwytywany i… walczący z własnymi demonami, które w fascynujący sposób potrafił zaprząc w służbę muzyki.
„Soyka / Stańko” to dokument dwóch jednodniowych, eksperymentalnych sesji, podczas których trębacz w pełni prezentuje swój kunszt improwizatora, a wokalista udowodnia, jak biegłym i pełnym temperamentu jest pianistą, prawie w ogóle… nie śpiewając.
„...ze Staszkiem Soyką też się znaliśmy od 1982 roku. Właściwie Staszek już był w tym czasie bardzo poważnym muzykiem, a dla mnie to były raczej początki fotografowania muzyków. Ze Staszkiem też bardzo się lubiliśmy i dobrze się nam gadało. Spotykaliśmy się nie tylko na sesjach, aczkolwiek tych sesji było, nie wiem, z 15, ale wiele razy spotykaliśmy się na takim prywatnym polu i spędzaliśmy razem czas. Wpadaliśmy często z Tomkiem Stańko do Staszka. On nas przyjmował bardzo gościnnie i zawsze z wielkim zaproszeniem (...) Czy jestem pogodzony z tym, że nie ma taty? Chyba tak, co nie znaczy że jest w ogóle mi super i już o tym nie myślę. Ja na przykład mam coś takiego, że jestem osobą wierzącą, jestem katolikiem i muszę powiedzieć, nie mogę o tym nie wspomnieć w kontekście takiego pytania, że po prostu to mi pomaga. Miewam smutki różne i mam tę taką pewność, że jeszcze się spotkam z tatą. To mi też bardzo pomaga i na pewno sprawia, że mogę powiedzieć, że jestem pogodzony z tym stanem rzeczy, po prostu to akceptuję...”
Niedziela, 23 sierpnia 2026 o godz. 17:05
Czytaj dalej »
Marika
2026-08-13
Marika (właśc. Marta Kosakowska) wokalistka oraz autorka tekstów i muzyki. Zadebiutowała w 2002 roku jako głos Bass Medium Trinity. Jako pierwsza wokalistka reggae-dancehall przebiła się do polskiego mainstreamu singlem pt. „Moje serce", który stał się hitem. Teraz prezentuje piosenkę pt. „TO NIE TY”, która jest o jednostronnej relacji, w której jedna osoba nieustannie zabiega o bliskość, a druga pozostaje emocjonalnie nieobecna, niedostępna i bierze więcej, niż daje. „To nie Ty” to najnowszy singiel Mariki.
„...mam od siebie jakiś rodzaj takiego wymagania, żeby rzeczywiście być w takiej szczerości, autentyczności wobec słuchaczy. A skoro tak, to opisuje świat z mojej perspektywy, a ja się zmieniam. Z jednej strony udało mi się ocalić te dziewięcioletnią dziewczynkę z okładki albumu „Marta Kossakowska”, 9-latka, która wdrapała się na szopę, w której dziadzio trzymał sprzęty do uprawy ogrodu i chciała koniecznie zaśpiewać światu piosenkę. A ponieważ nie była wysoka i raczej drobna, to wdrapała się tak wysoko, żeby ją widziano i słyszano. Ciągle tę dziewczynkę w sobie mam i jak ta dziewczynka, też tak wkraczam dziarsko na scenę, kiedy koncertuję, natomiast jestem już dojrzałą kobietą, matką, żoną już po raz drugi, z doświadczeniem również trudnych relacji. Moje doświadczenie jest skarbnicą do pisania i od kiedy nie ma mojej mamy fizycznie, to ja sobie zdałam bardzo mocno sprawę z tego, że jestem jedyną w tej chwili na świecie kobietą, bo nie ma już mojej babci, kobietą, która jest w stanie się zaopiekować mną...”
Piątek, 14 sierpnia 2026 o godz. 20:05
Adam Kośmieja
2026-08-07
Pianista, który nie przestaje zadziwiać. Specjalizuje się w muzyce klasycznej i współczesnej. Jest pomysłodawcą wielu wyjątkowych projektów i pra-wykonawcą współczesnych kompozycji.
„...nigdy nie kalkuluję jaki to będzie miało wpływ na odbiorcę, tylko bardziej może chcę się dzielić tym co mnie w tym momencie fascynuje. Ja sobie też często zdawałem sprawę, po realizacji jakiegoś projektu, który na początku wydawałoby mi się na przykład, że mi się bardzo podoba, ale nie jestem pewien, jak to ludzie odbiorą, bo jest na jakiejś granicy. Później widzę, że jest ogromny sukces, bo to się właśnie podoba. Wtedy chce się jeszcze odważniej pewne rzeczy realizować (...) pamiętam, że w Stanach Zjednoczonych wokalistki, które śpiewają w największych salach operowych świata, normalnie w windzie słuchały jakiegoś właśnie popu, czy czarnej muzyki, hip hopu i wszyscy to śpiewali. Nikt się tego nie wstydził. Byłem kiedyś zszokowany że Warner wydał singel chyba kierowcy Formuły 1, który nagrał i wymyślił swoją kompozycję na fortepian. Oni jeszcze też się chwalili tym, że ów kierowca nauczył się grać na fortepianie w miesiąc, więc to było dla mnie już takie niezrozumiałe, w którą stronę my idziemy (...) lubię wyzwania. Poza tym znowu jeżeli mi się podoba utwór, to go gram, nawet bardzo rzadko. Może kilka razy zdarzyło się, że miałem jednorazową przygodę, ale też potem potrafiłem odnaleźć w tym jakieś rzeczy, które były dobre. Po co to robię? Żeby kolejne pokolenia oceniły ten czas, w którym my jesteśmy teraz, to musimy grać tę muzykę, niezależnie czy ona jest genialna, czy jest bardzo dobra, czy tylko dobra...”
Piątek, 7 sierpnia 2026 o godz. 22:05
Józef Eliasz
2026-07-30
Muzyk jazzowy, perkusista, szef Eljazz Big-band, właściciel klubu jazzowego, pomysłodawca Europejskiej Akademii Jazzu i letnich koncertów na „ulicy Jazzowej”, które ściągają tłumy odbiorców.
„...to w mniejszych miejscowościach pojawiają się big-bandy. To jest za przykładem Stanów Zjednoczonych, gdzie na każdym Uniwersytecie jest Big- band, a nawet w szkołach. Z tych big-bandów amatorskich wypływają znakomici muzycy. A jak one brzmią. Przede wszystkim ja pamiętam, że my nigdy nie mogliśmy wystroić orkiestry, a jakość instrumentów, które oni mieli to jest zupełnie inna historia. Dziś mamy bardzo dobre instrumenty, wszystko jest dostępne, mamy wiedzę jak korzystać z tego, bo przecież internet wszystko powie. Ja się zastanawiałem jak trzymać lewą pałkę, jak prawą, jaka jest technika gry, bo sam się uczyłem. Oczywiście popełniłem błędy i dzisiaj ludzie tego nie rozumieją, bo otwierają albo internet, YouTube i tam wszystko jest (...) trzeba umieć dotrzeć do publiczności, nie tylko samą techniką, tylko trzeba stworzyć taki program, żeby chcieli ludzie tego słuchać, żeby chcieli przybywać, żeby nie wychodzili, bo nie ma nic gorszego dla muzyka jak tak zwany „Walking Ovation”, czyli wstają i wychodzą. Warsztaty są bardzo ważne, jak byłem młody, to też się uczyłem od moich Mistrzów. Uczyłem się też jak tworzyć program. Dziś mi się wydaje, że to jest oczywiste, ale tego młodzi muzycy muszą się nauczyć, choć też i innych rzeczy, jak być punktualnym, słownym, a cały czas z tym mamy problemy...”
Piątek, 31 lipca 2026 o godz. 22:05
Krystyna Stańko
2026-07-24
Wokalistka, wydała 14 albumów. Wielokrotnie nagradzana. Profesor sztuki. Od wielu lat pedagog śpiewu jazzowego, najpierw w Akademii Muzycznej w Gdańsku a obecnie w Akademii Sztuki w Szczecinie. Krystyna Stańko wystąpiła na „Rzece Muzyki” w Bydgoszczy, wraz ze swoim kwintetem. W programie koncertu znalazły się bossa-novy, samby, standardy muzyki jazzowej i piosenki.
„...bym nie chciała nigdy odcinać jakiś kuponów i siedzieć w jakiejś jednej stylistyce, bo to jest też kwestia, że ja kocham i nowe bossa novy i samby i uwielbiam standardy jazzowe, ale też bardzo lubię pisać piosenki z tekstem. Wydaje mi się, że to jest też naszą rolą, taka odpowiedzialność, żeby się jakoś odnosić do czasów, w których żyjemy (...) tej muzyki jazzowej jest coraz mniej, również w mediach i, że te osoby, które kończą studia u mnie, w mojej klasie, powiedzmy, myślę o nich w kategoriach, żeby nie byli bezrobotni (...) Można być świetnym muzykiem, niezapraszanym do żadnego składu, do żadnej współpracy przez to, że się nie jest fajnym człowiekiem. Często mówimy o naszym zawodzie: dwie godziny na scenie, 8 godzin w busie, ale taka jest prawda, że po prostu żyjemy, przygotowując się, mając niezliczoną ilość prób, podróży i często ten fragment naszego życiorysu, bycia na scenie, to jest ta nagroda....”
Piątek, 24 lipca 2026 o godz. 22:05
Radek Łukasiewicz
2026-07-16
10 lipca br. odbyła się premiera cyfrowego singla „Ty w górę, ja w dół" zespołu Pustki. Utwór zapowiada wyjątkowe wydawnictwo - jubileuszową reedycję albumu „DO MI NO", która ukaże się 11 września 2026 roku na winylu oraz po raz pierwszy będzie dostępna również w serwisach cyfrowych. Wydane pierwotnie w 2006 roku „DO MI NO" i dla wielu pozostaje jego najważniejszym osiągnięciem. Na płycie znalazło się dwanaście premierowych utworów, w tym znakomicie przyjęte single - „Słabość chwilowa", który zapowiadał album, oraz „Telefon do przyjaciela", wybrany przez słuchaczy radiowej Trójki alternatywnym singlem 2005 roku. O zespole Pustki opowiada Radek Łukasiewicz.
„...„Do Mi No”, była płytą która rzeczywiście może, nie użyję słowa, że nas wywindowała, ale myślę, że w naszej skali nas windowała. Proszę pamiętać, że byliśmy zespołem trochę z garażu, o alternatywnym brzmieniu, a tu nagle po pierwsze zagrało nas duże radio, mieliśmy nawet sukcesy na liście przebojów Trójki, a jakoś wyraźnie zauważyły nas duże festiwale: Opener, który wtedy przypominam miał dwie sceny, to były takie czasy. Off Festiwal też nas zaprosił i różne inne imprezy Węgorzewo i tak dalej, więc po prostu czuliśmy, że gdzieś ta płyta poszła w Polskę i zaczęliśmy więcej koncertować, też więcej czuć, że ta płyta coś zmieniła i byliśmy z niej bardzo zadowoleni (...) jak założyliśmy zespół zaraz po maturze, graliśmy próby w takiej komórce, rupieciarni, która cały czas stoi na podwórku moich rodziców. To miejsce to był taki schowek rodziców na stare wiadro, albo coś innego i to miejsce się nazywało Pustkami, rodzice je tak nazwali. Nam się ta nazwa spodobała...”
Piątek, 17 lipca 2026 o godz. 22:05
Maciej Figas
2026-07-03
Dyrektor Opery Nova właściwie od zawsze. Przed nim to tylko był Teatr Operowy. Mimo, że pochodzi z Wybrzeża z Gdyni, studiował w Gdańsku i Poznaniu, to jednak jest Bydgoszczaninem z wyboru. Laureat wielu nagród, zwycięzca wielu plebiscytów.
„...lata lecą, zdrowie też jest adekwatne do, jak to mówi się dzisiaj popularnie, do peselu, więc staram się tę swoją działalność również dopasować do możliwości i do zwiększonych obowiązków związanych z prowadzeniem instytucji. Na pewno nie będzie to już intensywniejsze niż było kiedyś, ale obiecuję sobie i państwu, że na pewno jeszcze zobaczą mnie państwo w roli prowadzącego dyrygenta (...) mam stary sposób resetowania, proszę państwa, będę może nawet trochę nudny, mianowicie zważywszy jeszcze na zmiany klimatyczne, które obserwujemy i ociekających potem ludzi na ulicach, uciekam jak zwykle w Bory Tucholskie do mojej takiej pustelni, która pozwala mi zapomnieć o obowiązkach i pochylić się nad wyzwaniami artystycznymi, czyli partyturami tego, co ewentualnie mi grozi w przyszłości...”
Piątek, 3 lipca 2026 o godz. 22:05
José Maria Florêncio
2026-06-25
Należy do najwybitniejszych dyrygentów działających w Polsce. Pochodzi z Brazylii, od 1985 roku na stałe mieszka w naszym kraju. Z Bydgoszczą związany muzycznie jako dyrygent, tu poprowadził swój drugi koncert w życiu. Jest dyrygentem wszechstronnym, dobrze czuje się, prowadząc wielkie koncerty symfoniczne, kameralne, ale i dyrygując operami. Jako pedagog od kilku lat pracuje w Akademii Muzycznej w Poznaniu.
„...dyryguję mniej, znaczy nie dyryguję już po trzy koncerty w tygodniu. Ja chcę uczyć na Akademii w Poznaniu, temu bardziej się oddać, a dyrygować powiedzmy raz, dwa razy w miesiącu, takie krótkie projekty, które wybiorę, jak będę miał ochotę, żeby coś tam robić. Będę mógł robić takie programy jakie chcę, żeby też trochę było więcej występów za granicą, a jednocześnie, żebym mógł pisać książki. Jako profesor zwyczajny, to powinienem zostawić po sobie książki. Chcę napisać dwie książki, a może powstanie więcej. Jedna o sobie samym. To będzie historia mojego życia, taki scenariusz na życie, który się spełnia i na który nie miałem do końca wpływu...”
Piątek, 26 czerwca 2026 o godz. 22:05
Krzysztof Skiba i Jacek Dżej Dżej Jędrzejak z zespołu Big Cyc
2026-06-19
19 czerwca ukazuje się jubileuszowa reedycja winylowa drugiej płyty zespołu BUG CYC, pt. „Nie wierzcie elektrykom". Do wydawnictwa dołączony zostanie bonusowy singiel z udziałem Renaty Przemyk oraz Arka Jakubika z Dr Misio. To właśnie na tej płycie zespół po raz pierwszy tak ostro zakpił z nowych politycznych świętości, narodowych mitów i polskiej rzeczywistości początku lat 90. XX wieku. Kontrowersje wywołały już sam tytuł oraz okładka z karykaturą Lecha Wałęsy, ale skandal szybko zamienił się w sukces – album zdobył status złotej płyty i stał się jednym z najważniejszych wydawnictw w historii polskiego rocka. O tym opowiadają Krzysztof Skiba i Jacek Dżej Dżej Jędrzejak - liderzy zespołu Big Cyc.
„...problemy, które poruszaliśmy w naszych utworach bardziej albo mniej w niektórych rodzinach rezonowały. Było to dla nas zawsze bardzo miłe zwłaszcza, że my bardzo chcielibyśmy budować taką wspólnotę, takiego współodczuwania i tego poczucia, że jesteśmy jedną wielką tak naprawdę wspólnotą ludzką, która od dawien dawna, po dziś dzień, przeżywa z gruntu bardzo podobne rzeczy jak: potrzeba miłości, akceptacji, wolności, decyzyjności i aktywnego patrzenia na świat (...) właściwie można w sumie zrobić całą taką serię dla nastolatków i dla późnych nastolatków i oczywiście dla dorosłych, którzy cały czas pielęgnują w sobie dziecko, więc tematów jest nieograniczona ilość...”
Piątek, 19 czerwca 2026 o godz. 22:05
NO CZEŚĆ!
2026-06-12
Album zespołu NO CZEŚĆ! pt. „Gang Otwartych Serc" to piosenki niezwyczajne. Dlaczego? Żyjemy w wyjątkowych czasach, a wyjątkowe czasy wymagają wyjątkowych piosenek! Świat, z jakim przyszło się dziś mierzyć, stał się nagle bardzo skomplikowany i wieloznaczny. Nic dziwnego, że młodym bohaterom łatwiej zgubić się w nim niż w Stumilowym Lesie... Na płycie znajduje się 10 piosenek, a każda z nich to oddzielna opowieść popularyzująca treści wspierające i wzmacniające młodych ludzi. Każda zabiera słuchacza do innego, ciekawego świata. Do albumu dołączony jest śpiewnik z tekstami piosenek i akordami, co ułatwi rodzinne muzykowanie.
Zespół NO CZEŚĆ! tworzą: Basia Derlak i Jacek Szabrański. Razem napisali piosenki dla wszystkich dzieciaków i wszystkich doroślaków.
„...problemy, które poruszaliśmy w naszych utworach bardziej albo mniej w niektórych rodzinach rezonowały. Było to dla nas zawsze bardzo miłe zwłaszcza, że my bardzo chcielibyśmy budować taką wspólnotę, takiego współodczuwania i tego poczucia, że jesteśmy jedną wielką tak naprawdę wspólnotą ludzką, która od dawien dawna, po dziś dzień, przeżywa z gruntu bardzo podobne rzeczy jak: potrzeba miłości, akceptacji, wolności, decyzyjności i aktywnego patrzenia na świat (...) właściwie można w sumie zrobić całą taką serię dla nastolatków i dla późnych nastolatków i oczywiście dla dorosłych, którzy cały czas pielęgnują w sobie dziecko, więc tematów jest nieograniczona ilość...”
Piątek, 12 czerwca 2026 o godz. 22:05
„Zwierzenia przy muzyce”
zaprasza Magda Jasińska