Dana Vynnytska i Dagmara Gregorowicz
„Będę szczęśliwa" to najnowszy utwór zespołu DAGADANA i pierwsza zapowiedź ich szóstego albumu studyjnego. To kompozycja o szukaniu wewnętrznego światła, akceptacji tego, czego nie możemy kontrolować, i świadomym wyborze radości, nawet po najtrudniejszych doświadczeniach. Tekst utworu opiera się na metaforze rzeki jako symbolu życia.
„...opowiadamy bardzo dużo osobistych rzeczy, ale na pewno też jesteśmy zupełnie w innym miejscu doświadczenia. Teraz, i może to tak zabrzmieć trochę za odważnie, ale mamy w sobie większe życiowe i te trudne rzeczy, które nam wypadły po drodze, były takim momentem, który nas bardzo rozwinął pod wieloma aspektami (...) w tych piosenkach chcemy się po prostu podzielić recepturą, jak wychodzić z tych ciężkich zakamarków, jak na tych trudach się uczyć i rozwijać się i nie tracić nadziei...”
WIĘCEJ »
Patrycja Markowska - 25 lat na scenie i jubileuszowy album
25 lat na scenie, dziesięć albumów i setki koncertów. Patrycja Markowska świętuje jubileusz swojej kariery, a utwór „Księżycowy” w wyjątkowej, akustycznej wersji koncertowej jest pierwszą zapowiedzią albumu „25 lat”. Jubileuszowe wydawnictwo Artystki, które ukaże się 1 października 2026, to muzyczne podsumowanie artystycznej drogi jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek. Album przyniesie koncertowe interpretacje zarówno największych przebojów Patrycji Markowskiej, jak i utworów, które ona sama szczególnie ceni w swoim dorobku.
„...Powiem ci, że tak samo dopiero teraz jak mam to 25-lecie, to czasami się tak sama przytulam i mówię do siebie: „dobrze że byłaś w Józefowie, w podwarszawskim mieście, wychowywana bez luksusów i w takim raczej chłodnym chowie tamtych czasów, nie byłam przepieszczaną dziewczynką, bo bym chyba tego nie udźwignęła...”
WIĘCEJ »
50-lecie pracy artystycznej Ryszarda Smędy
Ryszard Smęda – bas, baryton, związany z Operą Nova od 50 lat. Tu debiutował, tu zagrał w kilkudziesięciu realizacjach oper, operetek i musicali. Znany ze znakomitych kreacji ról charakterystycznych, za które trzykrotnie zdobywał Złotą Maskę - nagrodę przyznawaną przez redakcję ówczesnego Dziennika Wieczornego: w 1986 r. za rolę Falstaffa w Wesołych kumoszkach z Windsoru Otto Nicolaia, w 1993 r. za Tewjego w Skrzypku na dachu Jerrego Bocka-Josepha Steina i w 1997 r. za Leporella w Don Giovannim Wolfganaga Amadeusza Mozarta. W 2012 r. otrzymał, przyznany przez Prezydenta RP Złoty Krzyż Zasługi z okazji 35-lecia pracy scenicznej. W 2016 r. odznaczony Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.
„...ten jubileusz rzeczywiście taki okrągły, nie mógł przejść niezauważalny. Sam jakby dyrektorowi podpowiedziałem, akurat bezwiednie dosyć, bo dużo czasu spędzamy w garderobie, siedzimy razem podczas innych przedstawień. Jednego wieczoru mówię: „kurczę, Maciek, ja będę miał za pół roku 50 lat pracy.” Od razu zaczęło się planowanie. Spojrzałem na repertuar, akurat na okrągło, bo ja debiutowałem 50 lat temu na deskach Państwowej Opery w Bydgoszczy, tak się nazywała instytucja, jesienią siedemdziesiątego szóstego roku. Wówczas jako dwudziestoczterolatek, młody narybek, po skończonych studiach przyjechałem tu do Bydgoszczy i zaśpiewałem bardzo porządną, piękną partię w Kniaziu Igorze Borodina, partię Kończaka i tak rzeczywiście ta pięćdziesiątka stuknęła...”
Autor: Magda Jasińska
Emisja: „Zwierzenia przy muzyce”, 25 września 2026
WIĘCEJ »
Zespół IRA u progu 40-lecia swojego istnienia
Pierwsza Dama Polskiej Piosenki na fali muzycznych zwierzeń
Irena Santor. Pierwsza Dama Polskiej Piosenki, urodzona w Papowie Biskupim, związana z Solcem Kujawskim, otrzymała tytuł Honorowej Obywatelki Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Od trzech lat patronka Międzynarodowego Festiwalu „Vistula Sounds”.
WIĘCEJ »
Asia Czajkowska
„...zaczynaliśmy jeździć z piosenkami Zbigniewa Wodeckiego. Ten program był konstruowany tak, żebyśmy śpiewali jako chór z towarzyszeniem zespołu instrumentalnego oraz żeby jako goście specjalni towarzyszyli nam Alicja Majewska i Włodzimierz Korcz. I to było takie muzykowanie przeplatane z opowiadaniem, wspomnieniami o panu Zbigniewie. Autorem projektu jest Paweł Głowiński, a zespół nazywał się Polyphonics. Jako drugi projekt tego zespołu powstała ta trasa jubileuszowa z panią Ireną Santor. Najpierw zagraliśmy w Romie, taki piękny koncert, uroczysty też z gwiazdami, z udziałem wielu gwiazd, a do tego wystąpili nasz chór i nasi wokaliści jako soliści...”
Sobota, 5 września 2026 o godz. 17:05 WIĘCEJ »
Anna Jurksztowicz
„...Ja w ogóle miałam taką drogę, uważam, że genialną. Miałam ogromne szczęście, bo przecież dziecko sobie samo nic nie wybierze. Najpierw śpiewałam w zespole muzyki dawnej, mieliśmy zespół z naszymi profesorami w szkole, to była cudowna szkoła muzyki, renesans. Śpiewaliśmy muzykę chóralną. Potem trafiłam do szkoły na wydział operowy, także śpiewałam przez 4 lata opery, a dopiero potem przyjęli mnie do Music Marketu. Tak, że miałam możliwość wyżycia się, a po tym wszystkim, zostałam piosenkarką, czyli taką wokalistką popową, czego się nigdy nie wstydziłam i zawsze uważam, że to jest też wartość sama w sobie, że ja jestem piosenkarką, a czasami pieśniarką. Jak ktoś na mnie mówi piosenkarka, no wokalistka też, to jest tak szerokie pojęcie i jest tyle różnych możliwości, prawda? (...) mam taką jedną płytę, którą nazwałam piosenkami kontemplacyjnymi, „Poza czasem, muzyka duszy”. Nagrywałam ją w całkowitej takiej świadomości, że to będzie nisza, a teraz właśnie dzięki tym odsłonom widzę, że to nie jest wcale nisza, że ludzie potrzebują medytacji w muzyce, mantrowania, takiego uspokojenia i podniesienia na wyższy poziom, bo teksty, jeśli są wartościowe, jeśli są ważne, to one unoszą nas i często mi mówią to ludzie nawet chorzy. Spędzili czas w szpitalach i ta płyta im pomogła...”
Piątek, 28 sierpnia 2026 o godz. 20:05
WIĘCEJ »
Antek Soyka, Marcin Soyka i Andrzej Tyszko
W 1988 r. Stanisław Sojka (który literę „j” w swoim nazwisku oficjalnie zamieni na „y” dopiero za jakiś czas) ma 29 lat, a w dorobku kilka albumów wydanych w Polsce oraz angielskojęzyczną płytę nagraną dla zachodniego koncertu RCA. Jest na fali! W studiach Polskiego Radia nagrywa muzykę, która finalnie złoży się na album „Radioaktywny” (to z niego pochodzi piosenka-emblemat „Absolutnie nic”) i zbiera pomysły, które w przyszłości zmienią się w arcydzieło - płytę „Acoustic”.
Starszy o siedemnaście lat Tomasz Stańko to już artysta o europejskiej, ugruntowanej sławie, w Polsce podziwiany nie tylko przez fanów jazzu, rozchwytywany i… walczący z własnymi demonami, które w fascynujący sposób potrafił zaprząc w służbę muzyki.
„Soyka / Stańko” to dokument dwóch jednodniowych, eksperymentalnych sesji, podczas których trębacz w pełni prezentuje swój kunszt improwizatora, a wokalista udowodnia, jak biegłym i pełnym temperamentu jest pianistą, prawie w ogóle… nie śpiewając.
„...ze Staszkiem Soyką też się znaliśmy od 1982 roku. Właściwie Staszek już był w tym czasie bardzo poważnym muzykiem, a dla mnie to były raczej początki fotografowania muzyków. Ze Staszkiem też bardzo się lubiliśmy i dobrze się nam gadało. Spotykaliśmy się nie tylko na sesjach, aczkolwiek tych sesji było, nie wiem, z 15, ale wiele razy spotykaliśmy się na takim prywatnym polu i spędzaliśmy razem czas. Wpadaliśmy często z Tomkiem Stańko do Staszka. On nas przyjmował bardzo gościnnie i zawsze z wielkim zaproszeniem (...) Czy jestem pogodzony z tym, że nie ma taty? Chyba tak, co nie znaczy że jest w ogóle mi super i już o tym nie myślę. Ja na przykład mam coś takiego, że jestem osobą wierzącą, jestem katolikiem i muszę powiedzieć, nie mogę o tym nie wspomnieć w kontekście takiego pytania, że po prostu to mi pomaga. Miewam smutki różne i mam tę taką pewność, że jeszcze się spotkam z tatą. To mi też bardzo pomaga i na pewno sprawia, że mogę powiedzieć, że jestem pogodzony z tym stanem rzeczy, po prostu to akceptuję...”
Niedziela, 23 sierpnia 2026 o godz. 17:05
WIĘCEJ »
Marika
Piątek, 14 sierpnia 2026 o godz. 20:05
Adam Kośmieja
Piątek, 7 sierpnia 2026 o godz. 22:05