Ostatni projekt legendarnego amerykańskiego reżysera. Premiera „7 samotności" w Toruniu
W Teatrze W. Horzycy w Toruniu trwają intensywne próby do prapremiery spektaklu „7 samotności". To ostatni projekt przygotowany przez Roberta Wilsona, legendarnego amerykańskiego reżysera, jednego z najważniejszych artystów współczesnej sceny, który zmarł 31 lipca w ubiegłym roku.
Jest to międzynarodowa koprodukcja przygotowana z Narodowym Teatrem Dramatycznym w Kownie. Projekt dokończył Charles Chemin, amerykańsko-francuski reżyser i dramaturg, który spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej.
Ten projekt dotyka bardzo wielu rzeczy - podkreślał reżyser Charles Chemin:
- To przedstawienie opowiada o poetyckiej części naszego życia, także o różnorodności i głębi. Jest to przede wszystkim głęboka wizja tego, jak powinniśmy podążać za czymś, co stanowi dla nas pewnego rodzaju sekret. Przewodnikiem w tym świecie jest postać poety.
Poetę zagrała Agnieszka Wawrzkiewicz.
- Ta droga poety, człowieka jest dla mnie właśnie drogą trochę każdego z nas. Poprzez jego zmagania, przez jego lęki, przez jego nadzieje...
Przedstawienie zagrane zostanie prapremierowo w piątek, podczas inauguracji Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Kontakt, a także w sobotę i niedzielę. Tytuł powróci do repertuaru jesienią.