Wędkowanie na Bałtyku będzie droższe

2015-02-28, 11:58  Polska Agencja Prasowa

Wędkarz poławiający na Bałtyku już wkrótce nie będzie musiał starać się o pozwolenie na połowy - wystarczy, że wniesie odpowiednią opłatę. Przyjemność wędkowania jednak będzie droższa.

Takie ułatwienia przewiduje nowa ustawa o rybołówstwie morskim. Wniesienie opłaty na konto inspektoratu rybołówstwa morskiego i posiadanie dowodu wpłaty oraz dokumentu tożsamości będzie uprawniało do wędkowania. Ile trzeba będzie zapłacić, na razie nie wiadomo, określi to rozporządzenia ministra rolnictwa. Znane są tylko górne granice opłat, które określa nowa ustawa. Jest to 1/100 przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce za rok poprzedni w przypadku tygodniowego okresu połowów.

Ustawa wprowadza nowe rozwiązania dotyczące połowów sportowo-rekreacyjnych na Bałtyku. Osoba, która zdecyduje się na morskie wędkowanie, nie będzie musiała starać się o pozwolenie, natomiast armator statku lub organizator zawodów sportowych w łowieniu z brzegu lub z jednostki pływającej będzie musiał dostać taką zgodę od inspektora rybołówstwa.

Opłaty za połowy rekreacyjne będą droższe niż dotychczas. Organizator zawodów sportowych będzie musiał zapłacić za pozwolenie na okres 1 miesiąca - 500 zł; armator statku za miesięczne pozwolenie na połowy z jego statku - zapłaci 300 zł, a za roczne - 3 tys. zł.

Resort rolnictwa uzasadniając tak wysokie opłaty wyjaśnia, że organizacja rejsów wędkarskich jest działalnością gospodarczą, która w ostatnich latach bardzo rozwinęła się i ma coraz większy wpływ na zasoby morskie.

Według Morskiego Instytutu Rybackiego - PIB, „przychody z dorszowego wędkarstwa morskiego w roku 2009 wyniosły ponad 26 mln zł z samych tylko opłat za udział w rejsie, gdy tymczasem przychody rybołówstwa dorszowego wyniosły w tym samym roku 49,4 mln". Tak więc już kilka lat temu przychód z wędkarstwa morskiego wynosił ponad 50 proc. tego, co dostarcza rybołówstwo przemysłowe, którego koszty są znacznie większe, a tym samym opłacalność ekonomiczna zdecydowanie niższa - zauważa resort rolnictwa.

Armator organizujący połowy rekreacyjne tylko od jednej osoby pobiera opłatę ok. 150-300 zł za rejs i przyczynia się do odłowienia znacznie większej ilości ryb niż pojedyncza wędkarz.

Ministerstwo rolnictwa ponosi koszty zarybiania. Wydaje na ten cel 5 mln zł w roku. Do morza głównie wpuszczany jest narybek troci i łososi, ale również certa (ryba karpiowata), sieja, węgorz i jesiotr. Część z tych gatunków poławiana jest podczas połowów rekreacyjnych, dlatego uzasadnione jest, by za stan zasobów odpowiedzialni także armatorzy statków, którzy organizują połowy rekreacyjne.

Według projektu rozporządzenia ministra, osoba fizyczna zapłaci za tygodniowy połów - 36 zł, za miesiąc - 73 zł, a za rok - 180 zł. Przewiduje się ulgi dla osób do 18 lat oraz dla emerytów i rencistów.

Dotychczasowe pozwolenia były tańsze - miesięczne zgoda na połowy (dla wszystkich podmiotów) kosztowała 16 zł, a na rok dla emerytów, rencistów oraz osób poniżej 18 lat - 31 zł. Armatorzy i pozostali wędkarze płacili 49 zł. Pozwolenia na okres zawodów oznaczały wydatek rzędu 15 zł.

Jak przekonuje resort opłaty, choć będą wyższe niż obecnie, i tak są niewielkie w stosunku do tych, jakie pobiera się za wędkarstwo śródlądowe. O ich wysokości decyduje rynek.

Przepisy nowej ustawy zakazują prowadzenia połowów rekreacyjnych na niektórych obszarach, np. tam, gdzie są tarliska dorszy. Nakazują też, by złowione ryby niewymiarowe lub będące pod całkowitą ochroną - lub w okresie ochronnym - wypuszczać z powrotem do morza. Armatorzy muszą sporządzać raporty informujące o liczbie złowionych ryb. (PAP)

Biznes

Pieniądze z Regionalnego Programu Operacyjnego trafiły do przedsiębiorców

2014-07-30, 11:46

ZUS czy ZUS i OFE? [wideo]

2014-07-30, 11:40

Obama ogłasza sankcje: Rosja nie może traktować Ukrainy jak wasala

2014-07-30, 08:12

MFW: Ukraina może potrzebować dodatkowej pomocy finansowej

2014-07-29, 20:53

Wkrótce możliwy zakaz importu owoców z państw UE, w tym z Polski

2014-07-28, 17:21

Pociągiem z Warszawy do Trójmiasta w niecałe 3 godziny

2014-07-28, 17:18

Ukraina ponownie zakazała importu polskiej wieprzowiny

2014-07-28, 13:29

"Kommiersant": sąd nakaże Rosji wypłacenie 50 mld dolarów b. udziałowcom Jukosu

2014-07-28, 08:44
Początek żniw - zapowiadają się dobre zbiory, ale ceny ziarna niskie

Początek żniw - zapowiadają się dobre zbiory, ale ceny ziarna niskie

2014-07-27, 11:54

Pięć hoteli w Paryżu organizuje wakacyjną akcję "płać, ile chcesz"

2014-07-26, 10:25
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę