Andrzej Bargiel jako pierwszy na świecie zjechał na nartach z K2

2018-07-22, 16:14  Polska Agencja Prasowa/Janusz Kalinowski
To czwarty ośmiotysięcznik w karierze 30-letniego zakopiańczyka, z wierzchołka którego powrócił do bazy na nartach. Fot. archiwum PAP/Bartłomiej Zborowskiw ten sposób

To czwarty ośmiotysięcznik w karierze 30-letniego zakopiańczyka, z wierzchołka którego powrócił do bazy na nartach. Fot. archiwum PAP/Bartłomiej Zborowskiw ten sposób

Andrzej Bargiel zdobył w niedzielę rano szczyt K2 (8611 m) i jako pierwszy na świecie zjechał na nartach do podstawy góry.

To czwarty ośmiotysięcznik w karierze 30-letniego zakopiańczyka, z wierzchołka którego powrócił do bazy w ten sposób. Wcześniej takiego wyczynu dokonał w 2013 roku zjeżdżając z Sziszapangmy (8013 m), w kolejnym roku z Manaslu (8156 m), a w 2015 z Broad Peak (8051 m).

Góra K2 była drugą próbą zakopiańczyka, ubiegłoroczna zakończyła się niepowodzeniem. "Wtedy zdecydowanie zawiodła pogoda. Chociaż mogłem wejść na szczyt, to zjazd ze względu na bezpieczeństwo był wykluczony" - wyjaśnił pochodzący z Łętowni koło Limanowej Bargiel.

Teraz również było niebezpiecznie. Bargiel na godzinę musiał zatrzymać się w obozie czwartym na wysokości ok. 8000 m, gdyż z powodu chmur widoczność była ograniczona do kilku metrów. Przed wylotem do Pakistanu w rozmowie z PAP podkreślił, że chciałby zrealizować kolejny cel, ale nie za wszelką cenę. "Nie zrobię żadnego kroku, jeśli nie będzie odpowiedniej widoczności. Nie jestem aż takim szaleńcem".

Zakopiańczyk wraz z Januszem Gołąbem, pierwszym zimowym zdobywcą Gaszerbruma I (8068 m, 9 marca 2012 roku z Adamem Bieleckim), oraz czwórką pakistańskich tragarzy wysokościowych, wspinaczkę rozpoczęli w czwartek.

Polscy alpiniści noc z piątku na sobotę spędzili w "trójce", w której pozostał Gołąb, a Bargiel samotnie ruszył do "czwórki". Decydujący atak rozpoczął przed północą. Na szczycie niezdobytej dotąd zimą góry K2 stanął w niedzielę o godz. 8.25 czasu polskiego. Zabrał drona i rozpoczął zjazd na nartach.

Trasa została zaplanowana z wyprzedzeniem i na ile to możliwe sprawdzona pod kątem potencjalnych trudności oraz zagrożeń. Poprzedniej niedzieli (15 lipca) zakopiańczyk dokonał szybkiego rekonesansu - drogą zwaną Żebrem Abruzzi dotarł do wysokości ok. 7800 m i jeszcze tego samego dnia powrócił do bazy zjeżdżając kombinacją trzech dróg: Cesena, trawersu Messnera oraz polskiej Jerzego Kukuczki i Tadeusza Piotrowskiego.

Podczas ostatniego wyjścia aklimatyzacyjnego Bargiel zabezpieczył fragment zjazdu oraz sprawdził stabilność pokrywy śnieżnej. Dodatkowo ogromną pomocą była obserwacja ściany na wysokości ok. 8400 m za pomocą drona pilotowanego przez brata Andrzeja - Bartłomieja.

"Zjazd na nartach z tak niebezpiecznego szczytu jakim jest K2 to wyzwanie dla absolutnej światowej czołówki narciarzy ekstremalnych. Andrzej dokonał czegoś naprawdę wielkiego, co trudno sobie nawet wyobrazić" - skomentował Leszek Cichy, szef projektu Polskie Himalaje 2018.

Bargiel przyznał, że nie rezygnuje także z celu, jaki obrał sobie w ramach tego projektu - wejścia jesienią na Mount Everest (8848 m) i zjazd na nartach do bazy.

"Chciałbym w ten wyjątkowy sposób uczcić stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości razem z wielką grupą Polaków, liczącą prawie 400 osób, którzy w październiku będą podchodzili do bazy pod Everest" - podkreślił przed wylotem.

Zapytany, czy powrót na najwyższy szczyt Karakorum to sprawa ambicji, odpowiedział, że absolutnie tak do tego nie podchodzi.

"Po prostu stwierdziłem, że szkoda wielkiej pracy, którą już wykonaliśmy. Trzeba to wykorzystać jak najszybciej, ponieważ ocieplenie klimatu powoduje spore zmiany na tamtejszych lodowcach i powrót za dwa-trzy lata oznaczałby zaczynanie wszystkiego od początku i niepotrzebną stratę czasu" - wyjaśnił.

W obecnej wyprawie udział biorą także operator filmowy Piotr Pawlus i fotograf Marek Ogień. Nad bezpieczeństwem ekipy czuwało czterech Pakistańczyków. "Oni mieli za zadanie czekać na mnie m.in. z butlami z tlenem w namiocie na wysokości mniej więcej siedmiu tysięcy metrów" - dodał Bargiel, trzykrotny mistrz Polski w narciarstwie wysokogórskim.

W 2010 roku poprawił rekord świata w biegu na Elbrus (5642 m) wynikiem 3:23.37, a w 2014 ustanowił dwa rekordy na Manaslu - w 14 godzin i 5 minut wszedł na wierzchołek, a całą trasę pokonał w 21 godzin i 14 minut.

W 2016 roku zdobył tzw. Śnieżną Panterę - w ciągu niespełna 30 dni wspiął się na pięć siedmiotysięczników byłego Związku Radzieckiego i zjechał z nich na nartach do bazy: z Piku Lenina (7134 m), Korżeniewskiej (7105 m), Komunizma (7495 m), Chan Tengri (7010 m) i Piku Pobiedy (7439 m). Pobił tym samym 42-dniowy rekord Denisa Urubki i Andrieja Mołotowa z 1999 roku. (PAP)

Sport

Koniec marzeń Astorii o awansie. Druga porażka we własnej hali zakończyła finał

Koniec marzeń Astorii o awansie. Druga porażka we własnej hali zakończyła finał

2024-05-26, 21:12
Pomorzanin Toruń nie obronił tytułu mistrza Polski. LKS Rogowo utrzymał się w Superlidze

Pomorzanin Toruń nie obronił tytułu mistrza Polski. LKS Rogowo utrzymał się w Superlidze

2024-05-26, 19:05
Roland Garros: Duże problemy Hurkacza w 1. rundzie. Polak gra dalej

Roland Garros: Duże problemy Hurkacza w 1. rundzie. Polak gra dalej

2024-05-26, 18:28
Brąz Adriana Kłosa w PŚ kajakarzy. Bardzo dobry występ polskich reprezentantów

Brąz Adriana Kłosa w PŚ kajakarzy. Bardzo dobry występ polskich reprezentantów

2024-05-26, 16:31
Czwórka podwójna druga podczas wioślarskiego PŚ. Sukces Biskupa, Ziętarskiego i Barańskiego

Czwórka podwójna druga podczas wioślarskiego PŚ. Sukces Biskupa, Ziętarskiego i Barańskiego

2024-05-26, 15:40
Liga Narodów: Pierwsza porażka Polaków. Słoweńcy zdecydowanie lepsi

Liga Narodów: Pierwsza porażka Polaków. Słoweńcy zdecydowanie lepsi

2024-05-26, 15:08
IV Liga: Porażka Tłuchovii, Chemik umocnił się na drugim miejscu [wyniki 30. kolejki]

IV Liga: Porażka Tłuchovii, Chemik umocnił się na drugim miejscu [wyniki 30. kolejki]

2024-05-26, 12:56
Dzień sportu w Polskim Radiu PiK. Aż dwie transmisje na żywo na naszej antenie

„Dzień sportu” w Polskim Radiu PiK. Aż dwie transmisje na żywo na naszej antenie

2024-05-26, 09:08
Hokej na trawie: Pomorzanin Toruń powalczy o tytuł mistrza Polski, LKS Rogowo bliżej utrzymania

Hokej na trawie: Pomorzanin Toruń powalczy o tytuł mistrza Polski, LKS Rogowo bliżej utrzymania

2024-05-25, 20:31
Astoria pod ścianą w walce o Orlen Basket Ligę. Bydgoszczanie ulegli Górnikowi Wałbrzych

Astoria pod ścianą w walce o Orlen Basket Ligę. Bydgoszczanie ulegli Górnikowi Wałbrzych

2024-05-25, 20:27
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę