Ekstraklasa koszykarzy - Igor Milicic: to był prawdziwy mecz play off

2018-05-16, 22:44  Polska Agencja Prasowa
Na zdjęciu Igor Milicić, trener Anwilu Włocławek. Fot. PAP/Lech Muszyński

Na zdjęciu Igor Milicić, trener Anwilu Włocławek. Fot. PAP/Lech Muszyński

Trenerzy Stelmetu BC Enea Zielona Góra Andrej Urlep i Anwilu Włocławek Igor Milicic chwalili poziom trzeciego spotkania półfinału ekstraklasy koszykarzy, który zakończył się po dogrywce sukcesem Stelmetu 107:104. "To był prawdziwy mecz play off" - powiedział Milicic.

To był najbardziej zacięty mecz w tej parze, z wieloma zwrotami akcji i koszykówką na dobrym poziomie. Bohaterem gospodarzy był amerykański rozgrywający James Florence, MVP finałów sprzed roku. Zdobył 34 punkty trafiając siedem z 13 rzutów zza linii 6,75 m, cztery z pięciu za dwa i pięć z sześciu wolnych. W rywalizacji do trzech zwycięstw Stelmet prowadzi 2-1.

"To był prawdziwy mecz play off. Walczyliśmy do końca, udało się doprowadzić do dogrywki, którą też rozpoczęliśmy przyzwoicie, ale w końcówce nie mieliśmy zimnej głowy i to przechyliło szanse zwycięstwa na stronę Zielonej Góry. W większej części meczu realizowaliśmy to, co chcieliśmy, ale ostatecznie liczy się wynik. Do piątkowego meczu musimy przystąpić jeszcze bardziej zmobilizowani i skoncentrowani" - powiedział trener Milicic.

W regulaminowym czasie gry znacznie bliżej zwycięstwa był Stelmet, który po dwóch z rzędu akcjach podkoszowych Adama Hrycaniuka prowadził na trzy minuty i 47 sekund przed końcem 86:77. Gospodarze źle zagrali w końcówce, oddając rzuty zbyt szybko, a Anwil walczył do końca bardzo dobrze spisując się w defensywie i doprowadził do dogrywki.

Na 16 sekund przed zakończeniem czwartej kwarty, po dwóch punktach Vladimira Dragicevica, obrońca tytułu prowadził 90:84. Jaylin Airington trafił za trzy i był jeszcze faulowany przez Hrycaniuka. Wykorzystał dodatkowy rzut wolny i z przewagi zespołu słoweńskiego trenera Andreja Urlepa zostały dwa punkty. Zielonogórzanie stracili piłkę przy wyprowadzaniu jej spod kosza, co sprytnie wykorzystał Kamil Łączyński. Na 2,8 sekundy do końca był remis 90:90, a rzut Florence'a za trzy punkty okazał się niecelny.

Anwil dogrywkę rozpoczął od sześciu punktów z rzędu Ivana Almeidy i prowadził 96:90. Gospodarze grali jak sparaliżowani takim obrotem sytuacji. Sprawy w swoje ręce wziął jednak ponownie Florence. W ciągu minuty trafił dwa razy za trzy punkty, dołożył jeszcze rzuty wolne i na 50 sekund przed końcem dogrywki Stelmet prowadził 101:100. Punkt przewagi dał włocławianom rzut chorwackiego środkowego Josipa Sobina. Odpowiedział Vladimir Dragicevic i obrońca tytułu ponownie uzyskał minimalną przewagę (103:102).

We Włocławku ofiarną obronę pięcioma faulami okupili Michał Nowakowski, Kamil Łączyński, a w ostatniej akcji Almeida, najskuteczniejszy w ekipie przyjezdnych - 23 pkt. Faulowany w końcówce dwa razy kapitan Stelmetu Łukasz Koszarek nie mylił się z linii wolnych - zdobył w ten sposób cztery punkty z rzędu w 14 sekund, a w całym spotkaniu trafił sześć z sześciu i było to jedyne jego punkty, gdyż spudłował wszystkie trzy rzuty z gry.

Podkoszowy gospodarzy Serb Boris Savovic podkreślał, że spotkanie było trudne przez 40 minut. Anwil wygrał walkę pod tablicami 46:41 i wymusił na zawodnikach obrońcy tytułu aż 17 strat.

"Trudny, twardy mecz od pierwszej do ostatniej minuty. Nie poddaliśmy się. Zostawiliśmy na parkiecie serce. Było mnóstwo walki. Gratuluję kolegom z zespołu. Musimy kontrolować zbiórkę na bronionej tablicy, bo z tym był problem. To trzeba poprawić w piątek" - ocenił.

Andrej Urlep nie ukrywał, że ciężko przeżył końcówkę, gdy jego zespół miał sześć punktów przewagi, a pozwolił rywalom na doprowadzenie do remisu i dogrywki.

"Po pierwsze wiedzieliśmy, że to będzie bardzo trudny mecz, że Anwil rzuci wszystkie siły. Spotkanie było w kratkę, raz dobrze grali oni raz my. Pozwoliliśmy zebrać za dużo piłek w ataku Anwilowi, popełniliśmy też za dużo strat, szczególnie w drugiej połowie. Na pewno, to co stało się na końcu nie ma prawa się zdarzyć. Gdy prowadzisz na 14 sekund sześcioma punktami, to nie możesz przegrać. Rywale doprowadzili do dogrywki po naszych błędach" - powiedział trener gospodarzy.

Słoweniec chwalił Jamesa Florence'a i dobrą grę swoich podopiecznych w samej końcówce dodatkowego czasu gry.

"W dogrywce bardzo dobrze +pociągnął+ Florence. W końcówce musieliśmy grać ze względu na problemy z rotacją takim, a nie innym składem, ale wykonaliśmy po prostu dobrą robotę. Mecz kosztował nas bardzo dużo sił. Bardzo się cieszymy, że prowadzimy 2-1, ale wiemy że to nie koniec serii. Czeka nas jeszcze jeden trudny mecz. Zrobimy wszystko, by zakończyć tę serię na własnym parkiecie. Zawodnicy to też ludzie, mają nerwy, popełniają błędy. Mam nadzieję, że się to nie powtórzy i jak będziemy tyle prowadzić, to pewnie wygramy kolejne spotkanie" - dodał.

Czwarty mecz odbędzie się w piątek, także w Zielonej Górze.

koszykówka

Sport

Policja w Czechach w stanie gotowości przed meczem eliminacyjnym z Polakami

Policja w Czechach w stanie gotowości przed meczem eliminacyjnym z Polakami

2023-03-23, 19:40
Anwil Włocławek spróbuje pójść za ciosem. Walka o play-off trwa. Relacja w PR PiK

Anwil Włocławek spróbuje pójść za ciosem. Walka o play-off trwa. Relacja w PR PiK

2023-03-23, 08:00
Toruń gospodarzem lekkoatletycznych halowych mistrzostw świata w 2026 roku

Toruń gospodarzem lekkoatletycznych halowych mistrzostw świata w 2026 roku

2023-03-22, 21:30
Pałac Bydgoszcz sprawił niespodziankę. Chemik Police wygrał dopiero po tie-breaku

Pałac Bydgoszcz sprawił niespodziankę. Chemik Police wygrał dopiero po tie-breaku

2023-03-21, 22:16
Porzucili spory i zrobili z Bydgoszczy stolicę wioseł. Uczcili podpisanie porozumienia

Porzucili spory i zrobili z Bydgoszczy stolicę wioseł. Uczcili podpisanie porozumienia

2023-03-21, 08:00
Rafał Wojciechowski (GKM Grudziądz): Pogoda trochę pokrzyżowała plany

Rafał Wojciechowski (GKM Grudziądz): Pogoda trochę pokrzyżowała plany

2023-03-20, 19:30
Dawid Kubacki zakończył sezon. Powodem poważne problemy zdrowotne żony

Dawid Kubacki zakończył sezon. Powodem poważne problemy zdrowotne żony

2023-03-20, 16:05
Maciej Krystek (Energa Toruń): Graliśmy lepiej, ale wynik nas nie zadowala

Maciej Krystek (Energa Toruń): Graliśmy lepiej, ale wynik nas nie zadowala

2023-03-20, 15:31
IV Liga: Faworyci stracili punkty Chemik nowym liderem [wyniki 19. kolejki]

IV Liga: Faworyci stracili punkty! Chemik nowym liderem [wyniki 19. kolejki]

2023-03-20, 11:47
Derby dla Anwilu Włocławek. Gospodarze pokonali Twarde Pierniki Toruń

Derby dla Anwilu Włocławek. Gospodarze pokonali Twarde Pierniki Toruń

2023-03-19, 21:10
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę