LM: PSG znów na szczycie Europy! Arsenal poległ dopiero w rzutach karnych
Paris Saint-Germain drugi rok z rzędu wygrał Ligę Mistrzów. W finale rozegranym w Budapeszcie Paryżanie pokonali Arsenal Londyn po rzutach karnych 4:3. Po 90 i 120 minutach był remis 1:1.
Spotkanie zaczęło się znakomicie dla „Kanonierów”. Już w 6. minucie Kai Havertz uderzył mocno z ostrego kąta i dał Arsenalowi prowadzenie. Dla Niemca był to drugi gol w finale Champions League — w 2021 roku jego trafienie przesądziło o triumfie Chelsea nad Manchesterem City.
Arsenal długo bronił się bardzo dojrzale. PSG częściej utrzymywało się przy piłce, miało optyczną przewagę i szukało przestrzeni między formacjami, ale londyńczycy dobrze zamykali dostęp do własnego pola karnego. Zespół Mikela Artety nie grał efektownie, za to konsekwentnie realizował plan: ograniczyć tempo akcji PSG, zabezpieczyć półprzestrzenie i czekać na momenty po przechwytach.
Kluczowa sytuacja przyszła w 62. minucie. Cristhian Mosquera sfaulował w polu karnym Chwiczę Kwaracchelię, a sędzia Daniel Siebert wskazał na jedenasty metr. Piłkarze PSG domagali się jeszcze drugiej żółtej kartki dla obrońcy Arsenalu, ale po analizie VAR arbiter utrzymał pierwotną decyzję. Rzut karny pewnie wykorzystał Ousmane Dembele i finał zaczął się od nowa.
Paryżanie mieli przewagę w liczbach — 64 procent posiadania piłki i 21 strzałów przy ośmiu Arsenalu — ale nie była to dominacja pełna czystych okazji. Najbliżej gola z gry był Kwaracchelia, który w 77. minucie uderzył z ostrego kąta, a piłka po rykoszecie i odbiciu od słupka wyszła na rzut rożny.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, więc o tytule zdecydowały karne. W serii jedenastek najpierw pomylił się Eberechi Eze, ale David Raya szybko przywrócił Arsenalowi nadzieję, broniąc strzał Nuno Mendesa. Ostatnie słowo należało jednak do PSG. Gabriel Magalhaes przestrzelił decydującą próbę, a paryżanie rozpoczęli świętowanie.
To drugi z rzędu triumf PSG w Lidze Mistrzów. Klub ze stolicy Francji został dopiero drugim zespołem w historii Champions League, który obronił trofeum. Wcześniej dokonał tego Real Madryt.
Paris Saint-Germain – Arsenal FC 1:1, w serii rzutów karnych 4:3 (1:1, 0:1)