Dramat Anwilu Włocławek. Zła czwarta kwarta przekreśliła szansę na awans do ćwierćfinału
Anwil Włocławek przedwcześnie zakończył sezon Orlen Basket Ligi. „Rottweilery” nie wykorzystały drugiej, ostatniej szansy w fazie play-in na awans do ćwierćfinału. Podopieczni Ronena Ginzburga przegrali u siebie z MKS-em Dąbrowa Górnicza 84:87, kończąc zmagania na dopiero 9. miejscu.
Anwil mógł mieć nieco gorszy nastrój od rywala. Włocławianie musieli przystąpić do niedzielnego pojedynku, gdyż w piątek przegrali przed własną publicznością z Orlen Zastalem Zielona Góra. MKS z kolei przyjechał do Hali Mistrzów po zwycięstwie z Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski. Mimo tego zespół z naszego regionu był nieznacznym faworytem. Zajął on przecież wyższe miejsce w rundzie zasadniczej, a ponadto grał we własnej hali.
Mecz zaczął się od wyrównanej gry. Z czasem do głosu zaczęli dochodzić goście (28:22). Dość szybko wynik oscylował jednak wokół remisu (30:30), a w końcówce drugiej kwarty to włocławska ekipa zdobyła przewagę (48:39). Po przerwie wydawało się, że „Rottweilery” pójdą za ciosem (66:52), lecz przyjezdni przeprowadzili udaną pogoń (71:71). Drużyna z naszego regionu próbowała zerwać się do ataku (77:71), ale MKS i tym razem opanował sytuację (79:77), po chwili wyszedł na prowadzenie 87:81, którego nie wypuścił.
Anwil Włocławek – MKS Dąbrowa Górnicza 84:87 (22:28, 26:11, 21:23, 15:25)