Krzysztof Mazur: maratonem na Antarktydzie uczciłem 50. urodziny

2014-03-24, 09:26  Polska Agencja Prasowa

Krzysztof Mazur, lekarz i biegacz ze Szczawna-Zdroju, zrealizował swój cel. Na 50. urodziny ukończył maraton na Antarktydzie. "Sprawdziłem się w ekstremalnych zawodach i warunkach. Teraz mogę jeszcze wyżej zawiesić poprzeczkę" - powiedział PAP.

Powrót do rodzinnej miejscowości zajął Mazurowi półtora tygodnia. "Bardzo miło wspominam rejs rosyjskim statkiem polarnym +Akademik Wawiłow+ oraz długie rozmowy z kapitanem Baługą i marynarzami z Kaliningradu. W Buenos Aires mnie i czterech innych polskich zawodników przyjął ambasador RP Jacek Bazański" - dodał.

15. Antarctica Marathon ukończył na 13. miejscu i trzecim w swojej kategorii wiekowej w czasie 4:50.50. Zwyciężył Bartosz Mazerski ze Sztumu (3:17.55). Dziesiąty był Jan Kawa z Brzozówki k. Tarnowa (4:33.43), 19. Michał Walczewski z Torunia (5:26.23) i 37. Mariusz Szeib z Poznania (5:45.31). Sklasyfikowano 129 zawodników i zawodniczek z 25 krajów.

"Od dziecka podziwiałem polarników i zaczytywałem się w książkach na temat ich wypraw oraz surowej przyrody, w otoczeniu której prowadzili badania" - wspomniał.

Przygotowania do startu na Antarktydzie różniły się od dotychczasowych, prowadzonych przez lekarza chorób wewnętrznych, zajmującego się też rehabilitacją medyczną w kurorcie koło Wałbrzycha.

"Moje zgłoszenie zostało przyjęte dopiero po czterech latach. Start wymagał specjalnego przygotowania mentalnego i fizycznego. Często wbiegałem na górujący nad Szczawnem 800-metrowy Chełmiec. Pomagał mi Tomasz Sobczyk, szkoleniowiec Teamu ASA-Bieg po Zdrowie. Poza tym musiałem być przygotowany finansowo, gdyż tak daleka wyprawa jest bardzo kosztowna" - zaznaczył.

W Buenos Aires uczestników maratonu powitał pomysłodawca i dyrektor zawodów Thomas Gilligan. Kolejnym etapem podróży było miasto Ushuaia na Ziemi Ognistej, skąd ekipa wypłynęła statkiem "Akademik Wawiłow". Po pokonaniu Cieśniny Drake'a, zacumował w Zatoce Maxwella przy Wyspie Króla Jerzego.

"Organizatorzy zapoznali nas z wieloma obostrzeniami, jakie dotyczą osób odwiedzających Antarktydę. M.in. musieliśmy pod nadzorem oczyścić buty w środkach dezynfekujących, aby nie przenieść na ląd obcych nasion i żyjątek. Nie mogliśmy też posiadać odżywek zawierających nasiona i jajka" - opowiadał Mazur.

Start i metę wyznaczono w pobliżu rosyjskiej bazy naukowej Bellinghausena. "Bieg rozpoczęliśmy przy trzech stopniach. Podłoże było tak błotniste, że przytrzymywało buty jak klej. Niebawem zerwał się wiatr osiągający 90 km na godzinę. Późniejsza faza była jeszcze trudniejsza. Temperatura spadła kilka stopni poniżej zera, a śnieg podczas wichury uderzał w twarz niczym ostre opiłki metalu. Błoto nabrało konsystencji twardniejącego gipsu. Raz biegliśmy w górę, raz w dół. Jedna osoba straciła przytomność i trafiła do szpitala w bazie chilijskiej, kilku innych wymagało pomocy lekarskiej. Na szczęście, ominął mnie kryzys - podkreślił.

Po raz pierwszy na Antarktydzie wystartował zawodnik niewidomy, Heinrich Wagner z RPA (jego czas 5:56.01). Ostatnie osoby pokonały dystans w siedem godzin. Bieg przeprowadzono w dwóch grupach, ponieważ Protokół o Ochronie Środowiska, zwany Protokołem Madryckim, nie zezwala na jednoczesne przebywanie na tym obszarze więcej niż 100 osób.

Polacy zadebiutowali w tych zawodach w 2003 roku i to bardzo udanie. W szóstej edycji zwyciężył Bogdan Barewski (KB Orientuz Warszawa) - 3:33.20, a jego klubowa koleżanka Bożena Miasojedow była druga w półmaratonie. W 2008 roku triumfował Robert Celiński (AZS AWF Warszawa), bijąc rekord trasy rezultatem 3:09.43. Rok później poprawił ten wynik Holender Kornelis Brienne na 3:04.50. Dwa lata temu na drugim stopniu podium stanął Robert Krzak z Gliwic (3:23.08).

Antarctica Marathon jest tak popularny, że miejsca na liście startowej są wypełnione maksymalnie do 2016 roku. Długie są listy rezerwowe, a zapisy na 2017 rok są na ukończeniu.

Dla doktora Mazura był to 35. bieg w karierze na dystansie 42 km 195 m. Zadebiutował w IV Maraton Pokoju w Warszawie w 1982 roku.

"Potem były studia i uprawianie innych dyscyplin, a do biegania wróciłem osiem lat temu. W dorobku mam m.in. Koronę Maratonów Polskich - w 2009 roku zaliczyłem Dębno, Kraków, Wrocław, Warszawę i Poznań. Spośród zawodów zagranicznych najbardziej utkwiły mi w pamięci biegi w Amsterdamie (2009), Turynie (2011), Tokio i Monachium (2012), gdzie ustanowiłem rekord życiowy wynikiem 3:55.47. (PAP)

biegi

Sport

Twarde Pierniki nie sprawiły niespodzianki we Wrocławiu. Torunianie osłabli po dobrym początku

Twarde Pierniki nie sprawiły niespodzianki we Wrocławiu. Torunianie osłabli po dobrym początku

2025-12-07, 22:45
Worek medali dla Polski ostatniego dnia pływackich ME w Lublinie. Wasick i Kozan ze złotem

Worek medali dla Polski ostatniego dnia pływackich ME w Lublinie. Wasick i Kozan ze złotem

2025-12-07, 21:58
Słaby występ Noteci przed własną publicznością. Goście zdecydowanie lepsi

Słaby występ Noteci przed własną publicznością. Goście zdecydowanie lepsi

2025-12-07, 18:59
Polki na podium Pucharu Świata w łyżwiarstwie. Drużyna zajęła trzecie miejsce

Polki na podium Pucharu Świata w łyżwiarstwie. Drużyna zajęła trzecie miejsce

2025-12-07, 18:05
Mamy nowego mistrza F1 Norris z tytułem mimo zwycięstwa Verstappena w ostatnim wyścigu

Mamy nowego mistrza F1! Norris z tytułem mimo zwycięstwa Verstappena w ostatnim wyścigu

2025-12-07, 17:06
Sukces Polki podczas Grand Slam w judo. Sobierajska zdobyła brązowy medal

Sukces Polki podczas Grand Slam w judo. Sobierajska zdobyła brązowy medal

2025-12-07, 15:25
Noteć powalczy o przedłużenie serii i zbliżenie się do czołowej ósemki. Relacja w PR PiK

Noteć powalczy o przedłużenie serii i zbliżenie się do czołowej ósemki. Relacja w PR PiK

2025-12-07, 08:33
MŚ: Koniec marzeń Polek o ćwierćfinale. Wysoka porażka ze współgospodyniami

MŚ: Koniec marzeń Polek o ćwierćfinale. Wysoka porażka ze współgospodyniami

2025-12-06, 23:17
Astoria zgodnie z planem. Domowe zwycięstwo z Resovią bez większych problemów

Astoria zgodnie z planem. Domowe zwycięstwo z Resovią bez większych problemów

2025-12-06, 22:18
Artego potrzebowało takiego zwycięstwa. Bydgoszczanki lepsze od Zagłębia Sosnowiec

Artego potrzebowało takiego zwycięstwa. Bydgoszczanki lepsze od Zagłębia Sosnowiec

2025-12-06, 21:34
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę