Iga Świątek mistrzynią Wimbledonu! Błyskawiczna wygrana Polki nas Amandą Anisimovą

2025-07-12, 18:19  PAP/Redakcja
Iga Świątek po raz pierwszy w karierze wygrała wielkoszlemowy Wimbledon/fot: EPA, Adam Vaughan

Iga Świątek po raz pierwszy w karierze wygrała wielkoszlemowy Wimbledon/fot: EPA, Adam Vaughan

Iga Świątek wygrała w finale z Amerykanką Amandą Anisimovą 6:0, 6:0 i po raz pierwszy w karierze zwyciężyła w wielkoszlemowym Wimbledonie, najstarszym i najbardziej prestiżowym turnieju tenisowym świata.

To jednocześnie szósty wielkoszlemowy triumf 24-letniej Polki, która wcześniej cztery razy była najlepsza w paryskim French Open (2020, 2022-24), a raz w nowojorskim US Open (2022).

W wielkoszlemowych finałach Świątek pozostaje niepokonana.

To jej 23. tytuł w karierze, a pierwszy od ubiegłorocznej wiktorii na kortach im. Rolanda Garrosa.

Sobotni pojedynek trwał 57 minut.

Dla Anisimovej sam awans do finału był największym sukcesem w karierze. Amerykanka, tak jak Świątek urodzona w 2001 roku, była obiecującą nastolatką, ale późniejsze problemy zarówno natury fizycznej, jak i mentalnej wyhamowały jej karierę. Zaledwie rok temu odpadła w Londynie w kwalifikacjach.

Teraz prezentowała się bardzo dobrze, eliminując w półfinale liderkę światowego rankingu Białorusinkę Arynę Sabalenkę. W finale nawet przez moment jednak nie przypominała siebie z czwartku czy wcześniejszych meczów.

Wiele niewymuszonych błędów Anisimovej
Dysponująca solidnym podaniem Anisimova już w gemie otwarcia została przełamana. Miała wyraźny problem z pierwszym serwisem, notując jego skuteczność na poziomie zaledwie 33 procent w pierwszym secie.

Amerykanka przed meczem wypowiadała się o Świątek w samych superlatywach. Podkreślała, jaką jest mistrzynią i że stanowi dla niej inspirację. Polka jakby samą swoją obecnością po drugiej stronie siatki w połączeniu ze stawką spotkania paraliżowała Amerykankę rosyjskiego pochodzenia.

Pierwszy set trwał zaledwie 25 minut. Świątek posłała w nim tylko dwa zagrania wygrywające. Amerykanka miała za to aż 14 niewymuszonych błędów i trzy podwójne przy serwisie.

Publiczność starała się wspierać Anisimovą, wiwatując przy wygranych przez nią pojedynczych punktach. Przez chwilę, na początku drugiej partii, wydawało się, że Amerykanka wraca do życia. Ostatecznie jednak też została przełamana, a po zepsutym forhendzie po linii, tylko krzyknęła z bezradności.

Gwiazdy na trybunach Wimbledonu
Grająca na oczach wielkich mistrzyń podopieczna trenera Wima Fissette'a robiła wszystko, aby rywalka nie poczuła, że ma jakieś szanse. W loży honorowej siedziały m.in. Amerykanka Billie Jean King, która w 1975 roku zdobywając w Londynie swój szósty tytuł wygrała finał 6:0, 6:1, a także również reprezentująca USA Martina Navratilova. Do niej należy rekord triumfów w Wimbledonie – 9.

Anisimova nie była w stanie poprawić swojej gry. Wciąż popełniała błędy, wciąż słabo serwowała. Gdy okazjonalnie udawało jej się zmusić Świątek do wysiłku, to odpowiadała doskonałymi zagraniami, jak przy piłce meczowej, gdy trafiła w linię.

Rekordowe osiągnięcie Świątek
Pojedynek trwał zaledwie 57 minut. 6:0, 6:0 w finale singla kobiet poprzednio widziano w Londynie w 1911 roku, gdy Dorothea Lambert Chambers w takim stosunku wygrała z Dorą Boothby.

Poprzednim w ogóle finałem wielkoszlemowym zakończonym wynikiem 6:0, 6:0 było zwycięstwo Niemki Steffi Graf z reprezentującą wtedy barwy ZSRR Białorusinką Nataszą Zwieriewą w paryskim French Open w 1988 roku.

– Czuję się jak doświadczona zawodniczka, bo wcześniej wygrywałam turnieje wielkoszlemowe, ale tego się nie spodziewałam. Z trenerem mieliśmy wzloty i upadki, ale pokazaliśmy, że to jednak działa. Dziękuję mojemu zespołowi za to, że czasem wierzył we mnie mocniej niż ja sama – powiedziała Świątek po odebraniu trofeum, a wcześniej zdążyła się wyściskać z ojcem i siostrą.

W wielkoszlemowych finałach w singlu Świątek pozostaje niepokonana. Sześć wygranych w swoich pierwszych sześciu decydujących bojach w Wielkim Szlemie miała wcześniej tylko urodzona na terytorium dzisiejszej Serbii Amerykanka Monica Seles.

W poniedziałek Świątek awansuje z czwartego na trzecie miejsce w światowym rankingu, którego nie zajmowała nigdy wcześniej, choć łącznie przez 125 tygodni była liderką zestawienia WTA. Anisimova przesunie się na najwyższe w karierze siódme miejsce.

Za zwycięstwo Polka otrzyma trzy miliony funtów, czyli około 15 milionów złotych.

Sport

Australian Open: Awans Huberta Hurkacza awansował do 18 finału

Australian Open: Awans Huberta Hurkacza awansował do 1/8 finału

2024-01-20, 10:11
Środki skończyłyby się bardzo szybko. Wiceprezes CWKS Zawisza opisał proces likwidacji

„Środki skończyłyby się bardzo szybko”. Wiceprezes CWKS Zawisza opisał proces likwidacji

2024-01-20, 07:00
Energa Toruń wypuściła zwycięstwo z rąk. Mistrzowie Polski nieznacznie lepsi

Energa Toruń wypuściła zwycięstwo z rąk. Mistrzowie Polski nieznacznie lepsi

2024-01-19, 21:27
Basket 25 nie wykorzystał szansy. Energa zdecydowane słabsza od rywala

Basket 25 nie wykorzystał szansy. Energa zdecydowane słabsza od rywala

2024-01-19, 19:54
Rajd Dakar dobiegł końca. Bez sukcesów Polaków, za to z małym skandalem w tle [wideo]

Rajd Dakar dobiegł końca. Bez sukcesów Polaków, za to z małym skandalem w tle [wideo]

2024-01-19, 16:05
Sportowy weekendowy rozkład jazdy  co czeka regionalne zespoły

Sportowy weekendowy rozkład jazdy – co czeka regionalne zespoły?

2024-01-19, 10:00
Australian Open: Magdalena Fręch napisała swoją historię. Polka zagra w IV rundzie

Australian Open: Magdalena Fręch napisała swoją historię. Polka zagra w IV rundzie

2024-01-19, 08:14
Ważny mecz przed Basketem 25. Porażka oddali drużynę od fazy play-off. Relacja w PR PiK

Ważny mecz przed Basketem 25. Porażka oddali drużynę od fazy play-off. Relacja w PR PiK

2024-01-19, 06:00
Polski Cukier Toruń musiał uznać wyższość rywala. Słaba postawa torunian w ofensywie

Polski Cukier Toruń musiał uznać wyższość rywala. Słaba postawa torunian w ofensywie

2024-01-18, 22:46
Australian Open: Hubert Hurkacz wyszedł z opresji. Polak zagra w III rudzie

Australian Open: Hubert Hurkacz wyszedł z opresji. Polak zagra w III rudzie

2024-01-18, 17:02
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę