Już 525 ofiar środowych starć w Egipcie

2013-08-15, 16:48  Polska Agencja Prasowa

Do 525 wzrosła liczba zabitych w starciach w Egipcie, do których doszło w środę między zwolennikami odsuniętego od władzy prezydenta Mohammeda Mursiego i siłami bezpieczeństwa - podały w czwartek władze. Bractwo Muzułmańskie apeluje o kolejne protesty.

Środa była najkrwawszym dniem we współczesnej historii Egiptu - pisze agencja AFP.

Poprzedni bilans mówił o 464 zabitych i 3572 osobach rannych.

Podając najnowszy bilans rzecznik resortu zdrowia Mohammed Fathala powiedział, że w środę zginęło 482 cywilów, a 3717 zostało rannych. Większość ofiar śmiertelnych w Kairze to osoby, które przebywały w obozowisku zwolenników Mursiego na placu przed meczetem Rabaa al-Adawija. Obozowisko, w którym od ponad miesiąca organizowano protesty siedzące i domagano się powrotu Mursiego do władzy, zostało zniszczone w środę przez siły bezpieczeństwa. Podczas tej operacji według najnowszego bilansu zginęły 202 osoby.

Ministerstwo zdrowia wcześniej podawało, że w drugim także już zlikwidowanym obozowisku na placu Al-Nahda przed uniwersytetem kairskim śmierć poniosło 57 osób.

Fathala nie podał liczby zabitych w innych częściach kraju, ale powiedział, że pozostaje ona podobna do podawanej wcześniej. Wyjaśnił, że większy bilans związany jest ze wzrostem liczby ofiar w samym Kairze.

Wcześniej rzecznik mówił, że w spowodowanych brutalną likwidacją dwóch obozowisk stronników prezydenta islamisty starciach na przedmieściach Kairu w Hulwan życie straciło 29 osób, a w zamieszkach w pozostałych częściach kraju śmierć poniosło 198 osób.

Według ministerstwa spraw wewnętrznych w zamieszkach zginęło też 43 policjantów.

Bractwo Muzułmańskie twierdzi, że ogólny bilans środowych starć jest o wiele wyższy. Według ruchu, z którego wywodzi się Mursi, śmierć poniosło 2,2 tys. ludzi, a ponad 10 tys. zostało rannych.

W nocy w Kairze, gdzie władze wprowadziły godzinę policyjną, nie odnotowano incydentów. Jednak najnowsze wezwanie do protestów przez Bractwo budzi obawy o kolejną falę przemocy.

Rano nad obozowiskiem przy Rabaa al-Adawija unosiły się kłęby dymu. Spalił się m.in. meczet, który był centrum protestów islamistów i główną kwaterą przywódców Bractwa.

Na ziemi przed świątynią ułożono setki ciał w białych całunach. Wolontariusze próbują ustalać listę zabitych, podczas gdy dziesiątki ludzi przychodzą identyfikować bliskich - pisze agencja AFP.

W reakcji na środowe wydarzenia Bractwo zwołało protest w czwartek w Kairze. "Zaplanowaliśmy marsze po południu z meczetu Al-Imana" - napisał ruch w oświadczeniu. Władze Egiptu ostrzegały już wcześniej, że nie będą tolerować nowych protestów siedzących ani przemocy.

Jak podała w czwartek państwowa agencja MENA, władze przekazały prokuraturze sprawy 84 mieszkańców Suezu, w tym członków i zwolenników Bractwa, którzy są podejrzewani o zabójstwa oraz podpalanie kościołów. W odwecie za likwidowanie obozów w środę islamiści podpalili co najmniej trzy kościoły koptyjskie w środkowej części kraj.

Agencja pisze też, że tymczasowy premier Egiptu Hazim el-Biblawi potępił "działania przestępcze" wymierzone w kościoły koptyjskie. Podczas rozmowy telefonicznej ze zwierzchnikiem Kościoła koptyjskiego Tawadrosem II szef rządu złożył mu kondolencje z tego powodu.

Egipski dziennik "al-Achbar", kontrolowany przez armię, cieszy się w czwartek z "końca koszmaru Bractwa Muzułmańskiego" i publikuje zdjęcia uzbrojonych protestujących.

Urząd tymczasowego prezydenta Egiptu ogłosił w całym kraju od godziny 16 w środę stan wyjątkowy, który ma obowiązywać przez miesiąc. Ponadto poinformowano o wprowadzeniu godziny policyjnej, od godz. 19 do 6 rano, m.in. w Kairze, Aleksandrii i Suezie. W sumie godzina policyjna ma obowiązywać w ponad 10 z 27 prowincji Egiptu. W oświadczeniu rząd ostrzegł, że każdemu łamiącemu ten zakaz grozi kara więzienia.

Od obalenia Mursiego 3 lipca do środy w starciach jego zwolenników z siłami bezpieczeństwa zginęło ok. 300 osób. Tysiące Egipcjan od ponad miesiąca uczestniczyły w protestach siedzących, żądając powrotu prezydenta islamisty, który wygrał zeszłoroczne wybory, a obecnie jest więziony w nieznanym miejscu.(PAP)

Kraj i świat

Minister Klimczak: Zrobię wszystko, by przewoźnicy poczuli do 1 marca realizację postulatów

Minister Klimczak: Zrobię wszystko, by przewoźnicy poczuli do 1 marca realizację postulatów

2024-01-17, 09:50
Mirosław Wróblewski wybrany nowym prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych

Mirosław Wróblewski wybrany nowym prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych

2024-01-16, 20:38
Podwyżki dla nauczycieli, 3 mld zł na NFZ. Sejm przyjął ustawą okołobudżetową

Podwyżki dla nauczycieli, 3 mld zł na NFZ. Sejm przyjął ustawą okołobudżetową

2024-01-16, 19:48
Zebranie prokuratorów PK: Dariusz Barski nadal pełni funkcję prokuratora krajowego

Zebranie prokuratorów PK: Dariusz Barski nadal pełni funkcję prokuratora krajowego

2024-01-16, 18:34
NIK skontrolowała spółki Skarbu Państwa. Jest 10 zawiadomień do prokuratury

NIK skontrolowała spółki Skarbu Państwa. Jest 10 zawiadomień do prokuratury

2024-01-16, 17:22
Minister infrastruktury: Przewoźnicy zawieszają protest na polsko-ukraińskiej granicy

Minister infrastruktury: Przewoźnicy zawieszają protest na polsko-ukraińskiej granicy

2024-01-16, 13:18
USA: Donald Trump zwycięzcą republikańskich prawyborów w Iowa [wideo]

USA: Donald Trump zwycięzcą republikańskich prawyborów w Iowa [wideo]

2024-01-16, 12:26
PiS skanduje uwolnić posłów. Marszałek Hołownia zarządza przerwę w obradach

PiS skanduje „uwolnić posłów". Marszałek Hołownia zarządza przerwę w obradach

2024-01-16, 11:14
Szymon Hołownia: Nie będziemy przyspieszać procedury obsadzenia mandatów

Szymon Hołownia: Nie będziemy przyspieszać procedury obsadzenia mandatów

2024-01-16, 10:19
Brazylia: Jedenaście osób zginęło wskutek ulewnych deszczy w Rio de Janeiro

Brazylia: Jedenaście osób zginęło wskutek ulewnych deszczy w Rio de Janeiro

2024-01-15, 20:21
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę