Zdaniem ekspertów, Rosja nie zgodzi się na udział Polski w rozmowach o Donbasie

2015-08-21, 18:15  Polska Agencja Prasowa

Wobec niewypełniania przez Rosję mińskich porozumień pokojowych w sprawie wschodniej Ukrainy Kijów zabiega o rozszerzenie grona uczestników negocjacji w tej kwestii. Chce się w nie włączyć Polska, jednak ukraińscy eksperci uważają, że wywoła to sprzeciw Moskwy.

Konieczność „wzmocnienia wysiłków na rzecz pokoju na Ukrainie z udziałem szerokiej koalicji partnerów, w tym z Polski” była przedmiotem niedawnej rozmowy telefonicznej prezydenta Andrzeja Dudy z ukraińskim przywódcą Petrem Poroszenką.

W poniedziałek ma on zamiar poruszyć temat szerokiej koalicji międzynarodowej na rzecz powstrzymania działań Rosji, gdy spotka się w Berlinie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i prezydentem Francji Francois Hollande'em.

Ukraińska dyplomacja nie wykluczyła, że Warszawa mogłaby zaangażować się w negocjacje, jednak – jak mówił przed kilkoma dniami jej przedstawiciel Dmytro Kułeba – potrzebna byłaby do tego zgoda wszystkich uczestniczących w nich stron.

„Mamy do czynienia z poważnym kryzysem mińskich porozumień, którego wynikiem jest eskalacja sytuacji w Donbasie. Wraz z koalicją, która ukształtowała się już w ubiegłym roku po aneksji Krymu przez Rosję, musimy poszukiwać nowych sposobów uregulowania sytuacji, jednak nie mam żadnych iluzji, że formuła negocjacji zostanie rozszerzona. Sądzę, że Rosja nie zgodzi się na włączenie do nich Polski” – powiedział PAP Wołodymyr Fesenko, szef kijowskiego centrum analitycznego „Penta”.

Zdaniem politologa Polska może jednak wpływać – i wpływa - na sytuację wokół kryzysu ukraińskiego poprzez wspólną politykę europejską. Podobną opinię wyraził Bohdan Jaremenko, były ukraiński dyplomata, który kieruje obecnie organizacją społeczną „Majdan spraw zagranicznych”.

„Polska jako członek NATO i UE aktywnie uczestniczy w działaniach państw, które poprzez swą politykę wyrażają sprzeciw wobec polityki Rosji. Polska zresztą robi wiele dobrego także poza ramami tych organizacji, udzielając Ukrainie pomocy wojskowej, gospodarczej i humanitarnej” – podkreślił w rozmowie z PAP.

Jaremenko zaznaczył jednocześnie, że na razie nieznane są mechanizmy, z pomocą których Warszawa mogłaby wywrzeć wpływ na uczestników rozmów w sprawie ukraińskiego kryzysu. „Takie negocjacje to sprawa bardzo praktyczna i przed zaangażowaniem w nie kolejnych krajów należałoby zrozumieć, jakimi instrumentami one dysponują. Prezydent Duda nie wyjaśnił, czy ma takie instrumenty. Sądzę, że Ukraina powinna je poznać, by udzielić odpowiedzi na to pytanie” – powiedział.

Profesor Ołeksij Harań, dyrektor Szkoły Analityki Politycznej w Akademii Mohylańskiej w Kijowie, uważa, że grono uczestników rozmów o Donbasie należy rozszerzać, włączając w nie przede wszystkim Stany Zjednoczone i Unię Europejską.

„Najlepszym wyjściem z sytuacji byłby powrót do formatu genewskiego, w którym po stronie Zachodu uczestniczyłyby Stany Zjednoczone i UE jako całość, a nie instytucja, którą w negocjacjach tzw. formatu normandzkiego reprezentują dziś dwa najsilniejsze państwa unijne, Niemcy i Francja” – ocenił Harań.

Politolog wyjaśnił, że UE powinna występować w rozmowach o kryzysie na Ukrainie jednym frontem, gdyż politycy z krajów zachodnich, w odróżnieniu od nowych członków wspólnoty, często nie rozumieją specyfiki wschodniej Europy.

„Zachód potrzebuje jasnego przekazu, że niektóre punkty mińskich porozumień, zawartych w ramach tzw. formatu normandzkiego (Ukraina, Francja, Niemcy i Rosja), są dla nas nie do przyjęcia. Jak można na przykład domagać się od nas przeprowadzenia wyborów w Donbasie, gdy jest on opanowany przez kryminalne bandy? Jak można domagać się demilitaryzacji miejscowości, które są pod naszą kontrolą? Rozumiem, że europejscy politycy nie chcą wojny, ale przecież nie może się to odbywać naszym kosztem” – powiedział Harań PAP, uzasadniając konieczność rozszerzenia grona uczestników negocjacji w sprawie konfliktu z prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

Kraj i świat

Wiceszef MSZ w Berlinie: sprawa odszkodowań od Niemiec nie jest zamknięta

Wiceszef MSZ w Berlinie: sprawa odszkodowań od Niemiec nie jest zamknięta

2022-12-06, 15:44
Na orbicie okołoziemskiej jest za jasno Satelita BlueWalker 3 oślepia astronomów

Na orbicie okołoziemskiej jest za jasno! Satelita BlueWalker 3 „oślepia" astronomów

2022-12-06, 13:15
Rosyjska armia zrujnowała pociskami stary polski kościół we wsi Kyseliwka

Rosyjska armia zrujnowała pociskami stary polski kościół we wsi Kyseliwka

2022-12-06, 10:08
Armatohaubice i czołgi z Korei Południowej. Uroczysty odbiór sprzętu w Gdyni [zapis transmisji]

Armatohaubice i czołgi z Korei Południowej. Uroczysty odbiór sprzętu w Gdyni [zapis transmisji]

2022-12-06, 09:21
Słowo, Muzyka, Obraz oraz Idea. Nagrody Mediów Publicznych 2022 przyznane

Słowo, Muzyka, Obraz oraz Idea. Nagrody Mediów Publicznych 2022 przyznane

2022-12-05, 20:06
Zmasowany atak rakietowy Rosji na Ukrainę. Przerwy w dostawach prądu i wody

Zmasowany atak rakietowy Rosji na Ukrainę. Przerwy w dostawach prądu i wody

2022-12-05, 16:43
Premier: ponad dwa tysiące gmin podpisało umowy na dostawy węgla

Premier: ponad dwa tysiące gmin podpisało umowy na dostawy węgla

2022-12-05, 11:31
Meteorolog IMGW: Święta raczej po wodzie, będzie ciepło i bez śniegu

Meteorolog IMGW: Święta raczej po wodzie, będzie ciepło i bez śniegu

2022-12-05, 08:57
Eksplozja w domu na Śląsku. Pod gruzami znaleziono ciała dwóch mężczyzn

Eksplozja w domu na Śląsku. Pod gruzami znaleziono ciała dwóch mężczyzn

2022-12-04, 21:00
Zerowy VAT przedłużony. Minister finansów podpisała rozporządzenie

Zerowy VAT przedłużony. Minister finansów podpisała rozporządzenie

2022-12-03, 13:00
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę