W Krakowie posiedzenie sądu dot. podejrzanych ws. zabójstwa Ziętary

2014-11-27, 13:37  Polska Agencja Prasowa
Mirosław R. (C) doprowadzany na salę rozpraw krakowskiego Sądu Okręgowego. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Mirosław R. (C) doprowadzany na salę rozpraw krakowskiego Sądu Okręgowego. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Dariusz L. (C) doprowadzany na salę rozpraw krakowskiego Sądu Okręgowego. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Dariusz L. (C) doprowadzany na salę rozpraw krakowskiego Sądu Okręgowego. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Przed krakowskim sądem rozpoczęło się w czwartek przed południem posiedzenie w sprawie wniosków prokuratury o areszt dla dwóch podejrzanych o pomoc w uprowadzeniu i zabójstwie poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary.

Ziętara był dziennikarzem śledczym "Gazety Poznańskiej" (wcześniej "Wprost" i "Gazety Wyborczej"). Pisał o aferach gospodarczych. Zaginął 1 września 1992 r. w drodze do pracy.

Zatrzymanym we wtorek Mirosławowi R. i Dariuszowi L. krakowska prokuratura apelacyjna, prowadząca śledztwo w tej sprawie, postawiła zarzuty pomocnictwa w porwaniu i zabójstwie dziennikarza. Grozi za to kara jak za zabójstwo - czyli od 8 do 15 lat, 25 lat lub dożywocie.

Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu i złożyli obszerne wyjaśnienia, których treści prokuratura nie ujawnia z uwagi na dobro śledztwa.

W środę wieczorem skierowała do sądu wnioski o aresztowanie podejrzanych. Motywowała je obawą matactwa, charakterem zarzutu i zagrożeniem wysoką karą oraz tym, że przebywanie podejrzanych na wolności mogłoby utrudnić postępowanie.

Prowadzący śledztwo prok. Piotr Kosmaty poinformował jedynie, że 56-letni Mirosław R. pochodzi z Poznania, a 46-letni Dariusz L. z Warszawy. Obaj zajmują się działalnością gospodarczą. Dopytywany, czy mężczyźni byli ochroniarzami lub milicjantami, odmówił odpowiedzi. Dodał jedynie, że w śledztwie badany jest m.in. wątek udziału w zabójstwie byłych funkcjonariuszy SB.

Jak podała w środę "Gazeta Wyborcza" - powołując się m.in. na informacje z prokuratury - obaj podejrzani byli ochroniarzami i działali z polecenia podejrzanego w tej sprawie Aleksandra G. Według "Gazety", śledczy wiążą Mirosława R. nie tylko z porwaniem Ziętary, ale także z tajemniczym samobójstwem innego ochroniarza Romana K., który razem z Mirosławem R. miał porwać Ziętarę.

W śledztwie na początku listopada zatrzymany został były senator Aleksander G., który usłyszał zarzut podżegania do zabójstwa Jarosława Ziętary. Podczas przesłuchania nie przyznał się do zarzutu i odmówił składania wyjaśnień. Za podżeganie do zabójstwa grozi nawet kara dożywocia. 6 listopada krakowski sąd aresztował G. do 4 lutego 2015 r. Zażalenie na to postanowienie złożył on sam i jego obrońca; sąd rozpozna je w połowie grudnia.

Zdaniem prokuratury Aleksander G. podżegał do zabójstwa dziennikarza w czerwcu 1992 r. Mogło to mieć związek z zainteresowaniami w ramach dziennikarstwa śledczego Jarosława Ziętary różnego rodzaju działalnością gospodarczą, w tym szarą strefą.

Początkowo prowadząca śledztwo w tej sprawie poznańska prokuratura uznała, że Ziętara został uprowadzony i zamordowany; śledztwo dwukrotnie umarzano, bo nie udało się odnaleźć ciała. W kwietniu 2011 r. redaktorzy naczelni największych polskich gazet zaapelowali do władz i prokuratury o ujawnienie wszystkich okoliczności zaginięcia Ziętary i śledztwo w tej sprawie. Wcześniej apelowali o to członkowie Społecznego Komitetu "Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary". Spowodowało to analizę śledztwa w Prokuraturze Generalnej i przekazanie go do Krakowa.

W toku śledztwa krakowska prokuratura zmieniła kwalifikację prawną z uprowadzenia na zabójstwo. Zbierała także informacje na temat niezidentyfikowanych zwłok znalezionych od września 1992 do grudnia 1993 r. na terenie kilku województw. Sprawdzono ok. 20 przypadków; w jednym przeprowadzono badania DNA, ale badane zwłoki nie były zwłokami Ziętary. (PAP)

Kraj i świat

Dwie osoby ranne w wyniku strzelaniny nieopodal Białego Domu. Donald Trump akurat wygłaszał przemówienie

Dwie osoby ranne w wyniku strzelaniny nieopodal Białego Domu. Donald Trump akurat wygłaszał przemówienie

2026-05-05, 09:42
Samochód wjechał w grupę ludzi w centrum Lipska w Niemczech. Co najmniej jedna osoba nie żyje, 25 rannych

Samochód wjechał w grupę ludzi w centrum Lipska w Niemczech. Co najmniej jedna osoba nie żyje, 25 rannych

2026-05-04, 18:48
W Kujawsko-Pomorskiem maturę pisze 17 tysięcy osób. Polski był przyjemny [kalendarz egzaminów]

W Kujawsko-Pomorskiem maturę pisze 17 tysięcy osób. „Polski był przyjemny” [kalendarz egzaminów]

2026-05-04, 12:30
Niemcy nie zniosą kontroli granicznych. Obowiązują blisko półtora roku

Niemcy nie zniosą kontroli granicznych. Obowiązują blisko półtora roku

2026-05-04, 11:21
Warmińsko-mazurskie: W wypadku zginął 16-latek. Kierowca pijany i z zakazem prowadzenia [wideo]

Warmińsko-mazurskie: W wypadku zginął 16-latek. Kierowca pijany i z zakazem prowadzenia [wideo]

2026-05-03, 18:29
Prezydent Karol Nawrocki: Odznaczeni rysują obraz Polski odważnej, wolnej i solidarnej

Prezydent Karol Nawrocki: „Odznaczeni rysują obraz Polski odważnej, wolnej i solidarnej"

2026-05-03, 15:13
Prezydent Karol Nawrocki powołał 3 maja w Warszawie Radę Nowej Konstytucji

Prezydent Karol Nawrocki powołał 3 maja w Warszawie Radę Nowej Konstytucji

2026-05-03, 13:32
Wyjechało więcej, wróci niestety mniej. Majówkowe wypadki na polskich drogach

Wyjechało więcej, wróci niestety mniej. Majówkowe wypadki na polskich drogach

2026-05-03, 11:16
Andrzej Poczobut podczas obchodów święta 3 Maja odbierze z rąk prezydenta Order Orła Białego

Andrzej Poczobut podczas obchodów święta 3 Maja odbierze z rąk prezydenta Order Orła Białego

2026-05-03, 09:59
60 lat temu do Częstochowy nie dojechali ani Paweł VI, ani Beatlesi. Kłopotliwa rocznica

60 lat temu do Częstochowy nie dojechali ani Paweł VI, ani Beatlesi. Kłopotliwa rocznica

2026-05-03, 09:11
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę