Komisja: w momencie katastrofy samolotu nie pracował lewy silnik [wideo]

2014-07-08, 11:54  Polska Agencja Prasowa

W momencie katastrofy samolotu w Topolowie pod Częstochową nie pracował lewy silnik - poinformował we wtorek wiceprzewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL) Andrzej Pussak. W sobotniej katastrofie zginęło 11 osób; ocalała jedna.

Jak powiedział Pussak podczas wtorkowego briefingu w Topolowie, tego dnia na miejscu katastrofy zaczęli pracę specjaliści Komisji zajmujący się silnikami lotniczymi. „Przyczyną zdarzenia był niepracujący lewy silnik, o czym wiemy już w stu procentach” - podkreślił Pussak. Jak zaznaczył, specjaliści nie wiedzą jednak jeszcze dlaczego ten silnik nie pracował.

„Również co do prawego silnika mamy wiele wątpliwości, ale to jest jeszcze hipoteza, którą będziemy wnikliwie badać” - dodał ekspert.


PKBWL: Awaria lewego silnika przyczyną katastrofy samolotu w Topolowie. Źródło: TVN24/x-news

Silnikami maszyny, wraz z przekładniami i śmigłami, specjaliści PKBWL zainteresowali się już na początku prac. Już w niedzielę oddzielili je od wraku. W poniedziałek ze szczątków samolotu wydobyto też i zabezpieczono elementy jego wyposażenia elektronicznego, z których być może uda się odczytać informacje o przebiegu i parametrach lotu. We wtorek oddzielone od wraku silniki i inne urządzenia mają być przewożone do specjalistycznych badań.

„Mamy nadzieję, że uda się z tych elementów pozyskać jakieś informacje, ale na efekty na pewno trzeba będzie poczekać” – powiedział PAP Pussak.

Wcześniej eksperci komisji sygnalizowali, że pokładowe urządzenia są "kopalnią wiedzy" m.in. w zakresie parametrów lotu - prędkości, pochylenia, przechylenia czy zapisu urządzeń radionawigacyjnych. Akcentowali też, że jeśli uda się z nich pozyskać informacje, mogą obalić albo potwierdzić wcześniej przyjęte hipotezy.

Na wtorek, prócz przygotowania wymontowanych z wraku urządzeń do transportu, eksperci zaplanowali „wnikliwy rekonesans” na lotnisku w Rudnikach, skąd startowała maszyna. Chodzi m.in. o kwestie związane z prawidłowością stosowanych tam wobec pipera procedur lotniczych. Pussak zapewnił też, że PKBWL szczegółowo analizuje wszystkie informacje mogące dotyczyć katastrofy i jej przyczyn.

Tzw. raport wstępny ze swoich prac Komisja przedstawi w ciągu 30 dni. Jej specjaliści podkreślają, że ich rolą nie jest orzekanie o winie, lecz znalezienie przyczyny zdarzenia i wskazanie właściwych działań profilaktycznych.

Śledztwo pod kątem przestępstwa sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym prowadzi częstochowska prokuratura. Główne kierunki postępowania dotyczą możliwości: awarii maszyny, błędu ludzkiego oraz nieprawidłowości przy organizacji i kontroli lotu.

Stan jedynego ocalałego w katastrofie 40-letniego instruktora, który przebywa w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie, jest stabilny. Mężczyzna doznał w wypadku urazu klatki piersiowej i kręgosłupa w odcinku lędźwiowym, ma tez złamaną rękę. We wtorek rano nadal przebywał na oddziale intensywnej opieki medycznej.

Jak podała rzeczniczka szpitala Beata Marciniak, być może we wtorek lekarze zdecydują, czy może zostać przewieziony do szpitala w Krakowie, gdzie mieszka. Rodzina pacjenta nie życzy sobie jednak informowania opinii publicznej na ten temat.

W poniedziałek przesłuchali go prowadzący śledztwo prokuratorzy, w przesłuchaniu uczestniczył też przedstawiciel PKBWL. Według prokuratury 40-latek szczegółowo opisał moment wypadku i okoliczności, które poprzedzały lot. Pussak mówił we wtorek, że przekazane przez niego informacje wpisują się w jedną z hipotez dotyczących przyczyn wypadku.

Miejsce katastrofy leży w linii prostej ok. 3 km od lotniska w Rudnikach, skąd samolot wystartował. Był to dwusilnikowy Piper PA-31 Navajo, niedawno sprowadzony do Rudnik przez prywatną szkołę spadochronową Omega. Samolot spadł niedługo po starcie, w pewnej odległości od zabudowań, w miejscowości Topolów, w gminie Mykanów. Po katastrofie wrak palił się.

W chwili przyjazdu strażaków poza samolotem znajdowały się trzy osoby, które zdołał wyciągnąć z wraku mieszkający w pobliżu b. strażak. Ciała dziewięciu ofiar znajdowały się we wraku.

Aeroklub Częstochowski wpisem na stronie internetowej pożegnał czworo swoich członków – kobietę i trzech mężczyzn, którzy zginęli w katastrofie. „Jak trudno za zawsze żegnać kogoś, kto jeszcze mógł być z nami” – napisali lotnicy.

Wójt gminy Mykanów Krzysztof Smela ogłosił żałobę na terenie gminy, obowiązującą do 19 lipca włącznie. Zabronił organizowania imprez publicznych o charakterze rozrywkowym, nakazał też opuszczenie do połowy flag na budynkach użyteczności publicznej i przepasanie ich kirem.

Wójt złożył na stronie internetowej gminy kondolencje rodzinom i bliskim ofiar. „Życzę, aby znaleźli Państwo w sobie dość siły, a wokół siebie wiele życzliwości by przeżyć ten trudny czas i żal po stracie bliskich. Zapewniam, że wyrażam smutek, który jest w sercach mieszkańców całej gminy” – podkreślił.

Skierował też słowa uznania i podziękowania pod adresem mieszkańców Topolowa i Radostkowa Kolonii, którzy z odwagą, bez wahania i mimo narażenia własnego zdrowia i życia przystąpili do ratowania osób z rozbitego samolotu. (PAP)

Kraj i świat

Watykan podał datę beatyfikacji rodziny Ulmów Uroczystość odbędzie się w Markowej

Watykan podał datę beatyfikacji rodziny Ulmów! Uroczystość odbędzie się w Markowej

2023-02-14, 17:41
Osiem dni po trzęsieniu ziemi spod gruzów nadal wydobywani są żywi ludzie

Osiem dni po trzęsieniu ziemi spod gruzów nadal wydobywani są żywi ludzie

2023-02-14, 16:21
W szpitalu w Krakowie urodziły się pięcioraczki W domu czeka siedmioro rodzeństwa

W szpitalu w Krakowie urodziły się pięcioraczki! W domu czeka siedmioro rodzeństwa

2023-02-13, 16:50
Turcja: po tygodniu spod gruzów wciąż wydobywani są żywi ludzie

Turcja: po tygodniu spod gruzów wciąż wydobywani są żywi ludzie

2023-02-13, 10:27
13 lutego obchodzony jest XII Światowy Dzień Radia. Od 1920 roku na fali

13 lutego obchodzony jest XII Światowy Dzień Radia. Od 1920 roku na fali!

2023-02-13, 09:33
Do Polaków szukających ludzi w gruzach w Besni dołączyli ratownicy z Litwy i Czech

Do Polaków szukających ludzi w gruzach w Besni dołączyli ratownicy z Litwy i Czech

2023-02-12, 14:47
Wiceminister Szwed: Od marca emerytury i renty wzrosną o co najmniej 250 zł

Wiceminister Szwed: Od marca emerytury i renty wzrosną o co najmniej 250 zł

2023-02-12, 11:31
Szef MON: naszym celem jest przynajmniej 300-tysięczna polska armia

Szef MON: naszym celem jest przynajmniej 300-tysięczna polska armia

2023-02-11, 15:05
Premier Morawiecki: geopolityczne błędy obciążają cały rząd PO

Premier Morawiecki: geopolityczne błędy obciążają cały rząd PO

2023-02-11, 12:58
11 lutego to Dzień Numeru Alarmowego 112, który jest czynny od 30 lat

11 lutego to Dzień Numeru Alarmowego 112, który jest czynny od 30 lat

2023-02-11, 10:00
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę