Szef MON: Najprawdopodobniej w piątek prezentacja systemu antydronowego San
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada prezentację zapowiadanego od kilku miesięcy programu budowy kompleksowego systemu obrony przeciwdronowej, w ramach polskiej obrony powietrznej. Ma powstać w ciągu 2 lat.
Szybka realizacja programu San została zapowiedziana przez rząd po tym, jak w nocy z 9 na 10 września ub.r. w polską przestrzeń powietrzną wtargnęły rosyjskie drony bojowe. W ramach programu wojsko ma otrzymać zestaw narzędzi, które pozwolą mu skutecznie wykrywać i zwalczać tego typu zagrożenia; system ten ma też charakteryzować się względnie niskimi kosztami użycia, by móc efektywnie chronić przed możliwymi atakami dużą liczbą tanich i masowo produkowanych dronów.
W rozmowie z dziennikarzami w środę szef MON zapowiedział, że przedstawienie programu odbędzie się najprawdopodobniej w piątek. Jak wskazał, ostatnie tygodnie były okresem intensywnej pracy dla zajmującej się zakupami sprzętu wojskowego Agencji Uzbrojenia i innych instytucji, gdyż program San ma mieć dużo szerszy charakter niż zakup jednego konkretnego typu sprzętu.
Według Kosiniaka-Kamysza, realizacja programu to budowa „systemu naczyń połączonych”, czyli zapewnienie wojsku zarówno odpowiednich sensorów, czyli wszelkiego rodzaju radarów, kamer i innych czujników pozwalających odpowiednio wcześnie wykryć zagrożenia, jak również odpowiedniego sprzętu do analizowania danych i wyboru odpowiedniego efektora - czyli np. rakiety - do strącenia drona. - Chcemy, by program San, kolejna warstwa obrony powietrznej Polski, był programem wzorcowym dla całego NATO - zadeklarował Kosiniak-Kamysz. Jak zapowiedział, realizowany w trybie tzw. pilnej potrzeby operacyjnej program ma zostać zrealizowany w ciągu dwóch lat. W program San ma być zaangażowany polski przemysł obronny, zarówno państwowy, jak i prywatny, a także - jak powiedział szef MON - „sprawdzeni partnerzy zagraniczni”.
Obecnie swoje systemy antydronowe różnego typu rozwija wiele państw i spółek zbrojeniowych, zarówno w kraju, jak i za granicą. W Polsce swoje systemu rozwijają np. firmy Hertz i APS, której sprzęt wykorzystywany jest na Ukrainie, a która współpracuje także m.in. z norweskim koncernem Kongsberg.