Zdaniem Baracka Obamy: USA i UE gotowe do izolacji Rosji za jej działania na Ukrainie

2014-03-26, 18:34  Polska Agencja Prasowa/Julita Żylińska i Anna Widzyk

UE i USA potwierdziły w środę, że są zdeterminowane izolować Rosję i zaostrzyć sankcje, jeśli Moskwa będzie dalej destabilizować Ukrainę. Zapowiedziały też współpracę energetyczną, choć prezydent USA Barack Obama zwrócił uwagę na własne zasoby energii UE.

W środę w Brukseli odbył się szczyt UE-USA, który zdominowały wydarzenia na Ukrainie. "Jesteśmy zjednoczeni w naszej determinacji, by izolować Rosję i obciążyć ją kosztami wynikającymi z jej działań" - powiedział amerykański prezydent na konferencji prasowej. Dodał, że UE koordynowały dotychczasowe sankcje wizowe i finansowe wobec osób odpowiedzialnych za aneksję Krymu przez Rosję, a obecnie koordynują też przygotowania do nałożenia ostrzejszych sankcji, jeśli Rosja wkroczy dalej na Ukrainę.

Według Obamy ciągle jest czas na dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu we współpracy ze społecznością międzynarodową. Jeśli jednak "Rosja będzie kontynuować aktualny kurs, izolacja pogłębi się, a sankcje zostaną zaostrzone", co przyniesie konsekwencje dla rosyjskiej gospodarki.

"Rosja jest sama. Jest sama, gdy próbuje bronić swoich działań w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. W UE jest jedność w tej sprawie, wśród 28 członków NATO panuje jedność, wszyscy członkowie G7 nakładają sankcje na Rosję" - podkreślił. "Jeżeli ktokolwiek z rosyjskich przywódców myślał, że świat nie przejmie się Ukrainą albo że uda się wbić klin między UE a USA, to w jasny sposób się przeliczył" - powiedział Obama.

Amerykański prezydent zasygnalizował, że sektor energii jest tą dziedziną, której mogłyby dotyczyć ewentualne sankcje gospodarcze wobec Rosji. Jak przyznał, sankcje takie "mogą mieć wpływ na światową gospodarkę", ale także na poszczególne kraje, szczególnie te uzależnione od dostaw gazu z Rosji. W tym kontekście zwrócił uwagę na konieczność dywersyfikacji dostaw gazu do UE. USA mogą pomóc w tym przedsięwzięciu, eksportując swój gaz skroplony (LNG), ale - jak ocenił Obama - Europa powinna liczyć też na własne zasoby energetyczne.

"Sytuacja na Ukrainie dowodzi potrzeby wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego w Europie i rozważamy nowe wspólne wysiłki, by osiągnąć ten cel. Cieszymy się z perspektywy eksportu w przyszłości amerykańskiego gazu LNG, ponieważ dodatkowe globalne dostawy przyniosą korzyści Europie i innym strategicznym partnerom" - głosi deklaracja po szczycie.

Obama zauważył, że USA umożliwiły licencjonowanie eksportu takiej ilości LNG, jaką UE zużywa codziennie. Jednak - zastrzegł - to prywatne firmy podejmują decyzje, gdzie ten gaz sprzedać. Zapowiedział, że gdy wejdzie w życie negocjowana obecnie umowa handlowa między UE a Ukrainą, wydawanie licencji na eksport LNG dla Europy będzie znacznie łatwiejsze.

W kontekście kryzysu na Ukrainie Obama nawiązał też do roli NATO. Powiedział, że Sojusz musi mieć pewność, że plany na wypadek zagrożenia dla wszystkich członków, w tym państw Europy Środkowej i Wschodniej, są aktualne, a także "zrobić więcej, aby zapewnić regularną obecność NATO w niektórych tych państwach, które mogą czuć się narażone" na niebezpieczeństwo. Obama przyznał też, że jest zaniepokojony malejącymi wydatkami na obronność w niektórych krajach NATO. "Jeśli mamy kolektywną obronę, to każdy musi się na to złożyć (...). Sytuacja na Ukrainie przypomina nam, że nasza wolność nie jest czymś darmowym. Musimy być gotowi płacić za wyposażenie, personel, potrzebne szkolenia" - zwrócił uwagę.

Pytany o plany NATO wobec Ukrainy i Gruzji Obama powiedział, że żaden z tych krajów "nie jest w tej chwili na drodze do członkostwa w NATO" i nie ma "natychmiastowych planów" dotyczących przyjęcia ich do Sojuszu. Zauważył, że jednym z powodów, dla których Ukraina nie ubiega się o członkostwo w NATO są jej skomplikowane relacje z Rosją.

UE i USA potwierdziły też w środę, że zależy im na szybkim zawarciu całościowej i ambitnej umowy o transatlantyckim partnerstwie handlowym i inwestycyjnym (TTIP). Umowa, nad którą negocjacje rozpoczęły się rok temu, ma doprowadzić do utworzenia największej na świecie strefy wolnego handlu. Jak podkreślono we wspólnym oświadczeniu, umowa ma być jednocześnie zgodna z wysokimi standardami ochrony konsumentów, zdrowia, środowiska oraz miejsc pracy, jakich oczekuje opinia publiczna.

"Opinia publiczna zarówno w USA, jak i w UE ma uzasadnione obawy, jeśli chodzi o umowę handlową" - przyznał Obama. Oświadczył, że nie ma zamiaru podpisać umowy, która osłabiałaby ochronę konsumentów i standardy ochrony środowiska.

Tematem obrad szczytu UE-USA był też ubiegłoroczny skandal wokół programu masowej inwigilacji elektronicznej prowadzonej przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), który zaciążył na relacjach transatlantyckich. Jak powiedział szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, "Stany Zjednoczone i Unia Europejska podejmują kolejne kroki, by przywrócić zaufanie". Do wakacji gotowa ma być ramowa umowa dotycząca ochrony danych osobowych, która ma na równi traktować obywateli UE i USA. Amerykański prezydent zgodził się też na ponowną analizę decyzji "Safe Harbour" (Bezpieczna Przystań), która umożliwia amerykańskim firmom działającym na europejskim rynku przekazywanie danych swoich klientów do USA.

Obama odwiedził instytucje UE po raz pierwszy od kiedy został prezydentem USA i jest to jeden z przystanków w jego rozpoczętej w poniedziałek podróży po Europie. Kolejne punkty programu wizyty Obamy w Brukseli to m.in. spotkanie z szefem NATO i przemówienie w brukselskim Pałacu Sztuk Pięknych Bozar. Jeszcze w środę prezydent USA poleci do Rzymu, gdzie w czwartek spotka się z papieżem Franciszkiem oraz z prezydentem Włoch Giorgio Napolitano i premierem Matteo Renzim. (PAP)

Kraj i świat

Dożywocie dla Doriana S. za gwałt i zabójstwo w centrum Warszawy. Wyrok jest prawomocny

Dożywocie dla Doriana S. za gwałt i zabójstwo w centrum Warszawy. Wyrok jest prawomocny

2025-11-04, 16:55
Kataklizm na Filipinach. Kraj odwiedził tajfun, nie żyje co najmniej 26 osób

Kataklizm na Filipinach. Kraj odwiedził tajfun, nie żyje co najmniej 26 osób

2025-11-04, 14:49
Krzysztof Brejza i Jarosław Kaczyński spotkali się w sądzie. Pojednanie jest możliwe, jeśli prezes przeprosi

Krzysztof Brejza i Jarosław Kaczyński spotkali się w sądzie. Pojednanie jest możliwe, jeśli prezes przeprosi

2025-11-04, 14:03
Jerzy Derfel nie żyje: znakomity pianista i kompozytor, autor muzyki m.in. do filmu Miś

Jerzy Derfel nie żyje: znakomity pianista i kompozytor, autor muzyki m.in. do filmu „Miś"

2025-11-03, 20:33
Awaria sieci Play. Klienci nie mieli telefonu i Internetu. Sytuacja wraca do normy

Awaria sieci Play. Klienci nie mieli telefonu i Internetu. Sytuacja wraca do normy

2025-11-03, 18:03
MSWiA: Startuje ogólnopolska kampania przeciwdziałająca mowie nienawiści

MSWiA: Startuje ogólnopolska kampania przeciwdziałająca mowie nienawiści

2025-11-03, 13:31
Włamanie do Luwru: Kolejna fala zatrzymań, zarzuty postawione, ale klejnotów wciąż nie ma

Włamanie do Luwru: Kolejna fala zatrzymań, zarzuty postawione, ale klejnotów wciąż nie ma

2025-11-03, 11:07
Turcja. Rafinerie zaczynają zastępować rosyjską ropę surowcem z innych źródeł

Turcja. Rafinerie zaczynają zastępować rosyjską ropę surowcem z innych źródeł

2025-11-02, 20:55
USA walczy z przemytnikami narkotyków na Morzu Karaibskim. Od września przeprowadzono już 64 ataki

USA walczy z przemytnikami narkotyków na Morzu Karaibskim. Od września przeprowadzono już 64 ataki

2025-11-02, 11:31
NIK o ustawie antysmogowej: wymiana kopicuchów może jeszcze potrwać... 24 lata

NIK o ustawie antysmogowej: wymiana „kopicuchów" może jeszcze potrwać... 24 lata

2025-11-01, 15:50
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę