17. listopada obchodzimy Światowy Dzień Wcześniaka. Choć co 10. dziecko rodzi się przedwcześnie, świadomość społeczna w tym temacie nadal jest niewielka. Z jakimi wyzwaniami mierzą się wcześniaki i ich rodziny? M.in. o tym rozmawialiśmy z prof. Iwoną Sadowską-Krawczenko, przewodniczącą Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego i dziekanem Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum
UMK.
Prof. Iwona Sadowska-Krawczenko: Wcześniakiem jest się przez całe życie
Prof. Iwona Sadowska-Krawczenko, neonatolog i dziekan Wydziału Lekarskiego CM UMK podkreśla, że co prawda neonatologia rozwija się bardzo szybko, ale nadal trudno jest podać przyczynę wcześniactwa.
- Są jednak pewne czynniki, które sprzyjają wcześniactwu - mówiła prof. Iwona Sadowska-Krawczenko. - Chodzi o pewne warunki anatomiczne matki, o skłonności genetyczne. Bardzo istotnym czynnikiem, który doprowadza do urodzenia przedwczesnego są z pewnością zakażenia. Oczywiście, jeżeli mamy do czynienia z ciążą mnogą, to w tej sytuacji ciąże zazwyczaj także kończą się wcześniej.
- Nowoczesna neonatologia pomaga nam znacznie lepiej leczyć naszych wojowników, natomiast cały czas ogromnym problemem są dla nas te dzieci urodzone poniżej 23 i 25 tygodnia ciąży. W wielu krajach, w tym w Polsce, zaczynamy ratować i bardzo aktywnie leczyć dzieci z 22 tygodnia ciąży. Niestety, wyniki leczenia tych skrajnie małych dzieci nie są zadowalające. Długofalowe obserwacje wskazują, że dzieci te miewają w przyszłości wiele powikłań zdrowotnych.
Specjaliści wiedza coraz więcej.
- Oczywiście, mamy coraz więcej sprzętu, dobrego sprzętu, są nowe leki, ale przede wszystkim nasza wiedza przez ostatnie 20-30 lat niesamowicie wzrosła i to dotyczy zarówno nas, lekarzy, ale również pań pielęgniarek, położnych, fizjoterapeutów, również neurologopedów, dietetyków i to wszystko powoduje, że rzeczywiście wyniki leczenia są lepsze.
- Robimy wszystko, aby nasze dzieci przeżyły, i żeby przeżyły w jak największym komforcie życia. Niesamowicie ważna jest w tym procesie rola rodziców. W neonatologii panuje ostatnio bardzo silny trend, który nazywa się zero separating - zero separacji. Chodzi o to, by nie oddzielać dzieci od rodziców. W polskich szpitalach jest z tym problem, my sobie z tego zdajemy sprawę, bo nie mamy zazwyczaj takich warunków, żeby rodzice w dzień i w nocy z tymi dziećmi przebywali. Staramy się jednak, chociażby w Klinice Neonatologii Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. Biziela w Bydgoszczy, żeby rodzice z naszymi wcześniaczkami spędzali jak najwięcej czasu. To jest szalenie ważne (...) - mówiła prof. Sadowska-Krawczenko, gość „Rozmowy Dnia".