– Dowodzenie bazą to nie jest nagroda, to jest olbrzymie zobowiązanie. Największym wyzwaniem jest pozyskanie odpowiedniej liczby pilotów i techników. I to już się dzieje. W Stanach Zjednoczonych szkoli się obecnie spora grupa osób – twierdzi płk pil. Jacek Janowski. – Mamy już część wyszkolonych pilotów oraz śmigłowce AH-64D, które mieszkańcy Inowrocławia widzą nad swoimi głowami.
Płk pil. Jacek Janowski: Dowodzenie bazą lotniczą to nie jest nagroda
O szczegółach rozmawialiśmy z pułkownikiem pilotem Jackiem Janowskim, dowódcą 56. Bazy Lotniczej w Inowrocławiu, który był gościem porannej „Rozmowy Dnia” w Polskim Radiu PiK. Był to jego pierwszy wywiad udzielony po objęciu dowództwa nad najstarszą jednostką śmigłowcową w polskiej armii.
– Dowodzenie bazą to nie jest nagroda, to jest olbrzymie zobowiązanie. Największym wyzwaniem jest pozyskanie odpowiedniej liczby pilotów i techników. I to już się dzieje. W Stanach Zjednoczonych szkoli się obecnie spora grupa osób – twierdzi płk pil. Jacek Janowski. – Mamy już część wyszkolonych pilotów oraz śmigłowce AH-64D, które mieszkańcy Inowrocławia widzą nad swoimi głowami.
Inowrocław, gdzie stacjonuje 56. Baza Lotnicza, będzie bazą-matką dla tych śmigłowców. Na jej wyposażeniu znajdą się dwie eskadry takich maszyn. Powstanie tu również centrum symulatorowe. Dwie kolejne lokalizacje dla tych baz to Malbork, dokąd zostanie przeniesiona jednostka z Pruszcza, oraz okolice Świdnika.
Intensywne szkolenia nad Inowrocławiem odbywają się obecnie na leasingowanych śmigłowcach w wersji D. Czym one różnią się od tych, które zostały zamówione przez polską armię?
- Przede wszystkim wyposażeniem awionicznym, a także samą konstrukcją zewnętrzną, kształtem skrzydeł, mocniejszym silnikiem - opowiada dowódca 56. Bazy Lotniczej w Inowrocławiu. - Zamówione maszyny posiadają m.in. usprawniony FCR, czyli fire-control radar dostosowany do wykrywania celów z 16 km. Możliwe, że Amerykanie dostarczą nam wersję najnowszą, której nawet sami jeszcze nie posiadają w swojej armii. To nie jest tylko platforma latająca. Śmigłowce będą wpięte w sieć, która pozwoli komunikować się z naszymi samolotami wczesnego ostrzegania i czołgami Abrams.