13-latek z miejscowości Książki w Kujawsko-Pomorskiem planował zamach w szkole. W jego plecaku policja znalazła bagnet. Na Podlasiu 11-latek przyniósł do szkoły toporek i zaatakował rok młodszą dziewczynkę. Na Słowacji 13-letni uczeń zaatakował nożem uczennicę i dwie nauczycielki. Jedna z kobiet zmarła. To tragedie z ostatnich kilku dni.
Przemoc to proces, nie pojawia się nagle
- To, co obserwujemy, jest bardzo niepokojącym zjawiskiem, które badamy. Sami się zastanawiamy, w którym kierunku pójdą zachowania dzieci, w szczególności te przemocowe - mówi Patrycja Podgórska, psycholog i pedagog szkolna. - Przemocy jest więcej. Doświadczaliśmy jej tak naprawdę od zawsze, ale teraz jest nam bardzo trudno zapanować nad niepokojącymi zachowaniami. Przemoc to proces, nie pojawia się nagle. On toczy się w głowie dziecka: narasta napięcie, przesuwają się granice. Może to być wywołane jakimś poczuciem zagrożenia, eskalacją konfliktu, który dzieje się pomiędzy dziećmi. Zauważamy, że zachowania przemocowe coraz częściej są stosowane bez podania konkretnej przyczyny - dodaje.
Z najnowszego raportu opublikowanego przez Fundację „Dajemy dzieciom siłę" wynika, że przemoc jest wśród najmłodszych powszechna.
- 87 proc. dzieci i nastolatków doświadczyło przynajmniej jednej z form przemocy rówieśniczej.
- 75 proc. uczniów deklaruje doświadczenie cyberprzemocy.
- 63 proc. badanych doświadczyło przemocy fizycznej.
- 31 proc. młodzieży padło ofiarą powtarzalnego dręczenia lub bezpośredniego (bullyingu), a 20 proc. dręczenia w sieci (cyberbullyingu).
- Przemoc staje się codziennością. Jest w każdej przestrzeni. Dzieci stosują ją wobec innych dzieci, m.in. dlatego, że mają problem z wyrażeniem pewnych emocji.
Niektóre naśladują w ten sposób swoich opiekunów - podkreśla Patrycja Podgórska.
32 proc. polskich dzieci doświadcza przemocy ze strony bliskich dorosłych.