Spotkanie za 100 tysięcy?
Czy prezydent dopuścił się zdrady stanu i czy handluje się czasem głowy państwa? Media donoszą, że przedstawicielom biznesu oferowano pakiety za 100 tysięcy dolarów, dzięki którym mogli mieć możliwość spotkania z Karolem Nawrockim twarzą w twarz podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych. Kancelaria Prezydenta twierdzi, że to nieprawda.
- Już sama propozycja oferty, że można spotkać się z prezydentem, zapłacić 100 000 zł jest i straszna i śmieszna. Straszna dlatego, bo może się okazać, że za prezydentem stoi grupa ludzi, która chce na prezydenturze zarabiać. To nielegalne i śmieszne, że w ogóle komuś przyszło do głowy, żeby prezydenta w takie coś zamieszać, bądź samemu prezydentowi, żeby zgodzić się, aby takie propozycje padały. Było w Polsce wielu prezydentów, z różnych obozów: lewicowych i prawicowych. Nie było żadnego, który chciałby, żeby płacono 100 000 dolarów za jego spotkanie. To jest tak wstrętne, że mam wrażenie, że ktoś zwariował w Pałacu Prezydenckim - mówi Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji.
Co dalej z wyciekiem danych Polaków?
W sierpniu resort cyfryzacji informował, że z powodu cyberataku na firmę MyDr wyciekły dane 19 milionów Polaków. Te dotyczyły między innymi leków i recept. Firma jest dostawcą systemu służącego przede wszystkim do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. Polacy masowo ruszyli do urzędów, by zastrzec numery PESEL. Jak mówi Krzysztof Gawkowski, nic nie wskazuje na to, że mamy do czynienia z atakiem z zagranicy, a państwo stanęło na wysokości zadania, zabezpieczając wszystkie dane.
- To wszystko wskazuje na to, że nie mamy do czynienia z jakimś atakiem rosyjskim, ale też czasami są stawiane różne zasłony, kurtyny, czasami nie wiadomo do końca. Takie postępowania też są wielowątkowe - zaznacza wicepremier.
Uważa również, że dostawca systemu musi zostać ukarany. - Za to, że nie upilnował tych danych. Ja jestem w ogóle zwolennikiem przyciskania do muru wszystkich, którzy mówią „My Nie mamy problemu z cyberbezpieczeństwem, jesteśmy bezpieczni". Nie ma dzisiaj w przestrzeni cyfrowej bezpiecznych. Każda taka firma musi inwestować. Już przestało mnie obchodzić, że firmy narzekają, że nie mają na to pieniędzy. Zarabiasz? Masz na dywidendy? To płać - dodaje.