Joanna Borowiak
Gościem „Rozmowy Dnia” była posłanka Joanna Borowiak (Prawo i Sprawiedliwość). Tematy to przekop Mierzei Wiślanej i kryzys energetyczny.
– Polski rząd nie chce stosować nakazów i zakazów, ale chce zachęcić do oszczędzania energii – mówiła posłanka.
Agnieszka Marszał: W sobotę otwarto przekop Mierzei Wiślanej. Prawo i Sprawiedliwość mówi o wielkim sukcesie, a opozycja – o niedokończonej inwestycji.
Joanna Borowiak: To bardzo ważna inwestycja, która umożliwi Polsce swobodną, całoroczną żeglugę statków morskich, a przede wszystkim uniezależni nas od Federacji Rosyjskiej, o zgodę której musieliśmy każdorazowo prosić 15 dni przed wpłynięciem statku. Przypomnę tylko, że opozycja od początku była przeciwna – szczególnie Platforma Obywatelska. Dlaczego? Choćby dlatego, że w 2009 roku Donald Tusk podpisał umowę samoograniczającą, którą przypieczętował uzależnienie Polski od rosyjskiej zgody na pływanie statków przez Cieśninę Piławską. Opozycja od początku mówiła, że to kontrowersyjne przedsięwzięcie – że jest za drogie, nieskuteczne i nic z tego nie będzie. Okazuje się, że pierwszy etap – a inwestycja opiewa na trzy etapy – właśnie został zakończony. Otwarcie przekopu nastąpiło w historycznym dla Polski momencie. 17 września 1939 roku Sowieci zaatakowali Polskę w czasie II wojny światowej. 17 września 2022 roku ostatni akwen wodny, który był uzależniony w ogóle - a ten akurat od zgody Federacji Rosyjskiej – zyskał swobodę. Dzięki temu Polska odzyskała możliwość kontroli nad przepływem statków właśnie w tym miejscu.
To na pewno jest wydarzenie o dużej randze, ale zostały jeszcze dwa etapy. Co z tym kilometrowym odcinkiem?
– Opozycja doskonale to wie.
Ale my nie wiemy, bo słyszymy komunikaty z różnych stron.
– Etap drugi jest związany z torem wodnym rzeki Elbląg i budową mostu obrotowego. Etap trzeci to prace pogłębiarskie. Powstanie połączenie, o którym opozycja mówi, że go nie będzie. Mało tego – Elbląg już dzisiaj podpisuje chociażby umowę z Duńczykami na rozwój, więc to miejsce na pewno także zyska, jeśli chodzi o kwestie turystyczne. Miejsce zapomniane, gdzie można powiedzieć, że „ptaki zawracały”, już dzisiaj – po otwarciu przekopu – wywołuje duże zainteresowanie. Bardzo więc zyska na tym Elbląg, ale przede wszystkim Polska. Zakończenie kolejnych etapów planowane jest w 2023 roku. Chciałabym, żeby opozycja nie próbowała wprowadzać blokady na te prace.
Przeczytałam, że w Elblągu i regionie ta inwestycja zyskała poparcie ponad podziałami politycznymi, także poparcie społeczne.
– Polacy wiedzą, że to jest Elblągowi potrzebne, ale proszę zauważyć, że politycy – szczególnie Platformy Obywatelskiej właśnie z Elbląga i tamtego regionu – twierdzą zupełnie coś innego. (…) Ucieszyła mnie za to dzisiaj informacja, którą słuchałam w Polskim Radiu – polityk PSL-u stwierdził, że PSL od początku mówił, że Elbląg jest skazany na sukces. (...)