Jak kujawsko-pomorskie szkoły chcą przygotować uczniów na widok policyjnych patroli? Czy w placówkach powinny pojawić się dodatkowe zabezpieczenia? W jaki sposób zapobiegać kolejnym atakom?
To pytania, które stawiamy po tragedii na Mazowszu. W szkole w Leszczydole-Nowinach 15-letni uczeń zabił 37-letnią woźną i ranił dwie inne osoby. W Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem 9 osób, a w Sierpcu policja udaremniła kolejny planowany atak. Podobnie było pod koniec września w kujawsko-pomorskiej miejscowości Książki, gdzie 13-latek przygotowywał atak w szkole podstawowej.
Gościem Rozmowy Dnia w Polskim Radiu PiK była Grażyna Dziedzic, kujawsko-pomorska kuratorka oświaty.
- Wydarzenia z ostatnich dni niepokoją, ale nie możemy wyciągać wniosków, że w polskich szkołach jest niebezpiecznie – tak kujawsko-pomorska kurator oświaty odpowiada na pytanie, czy wysyłać dziś dzieci do szkół.
- Nie wykluczam, że taka sytuacja może się zdarzyć, że ktoś w wyniku tego niepokoju zamknie szkoły, natomiast to nie jest rozwiązanie - dodaje Grażyna Dziedzic i proponuje:
- Zadajmy sobie pytanie: co będzie w takim razie w poniedziałek, we wtorek, w środę. Musielibyśmy pozamykać wszystkie szkoły, a mamy działać przede wszystkim logicznie i nie traumatyzować dzieci. Polska szkoła jest naprawdę bezpieczna, pomimo tych bardzo przykrych i bardzo niedobrych incydentów.