Czy kujawsko-pomorskie szkoły są bezpieczne w obliczu aktów przemocy, do jakich dochodziło ostatnio w kraju?
- Sytuacja jest na tyle opanowana, że zgłoszeń dotyczących niepokojących zachowań młodych ludzi w stosunku do kolegów czy nauczycieli jest mniej - zaznacza komendant wojewódzki policji nadinsp. Jakub Gorczyński.
Zauważa, że w dużej mierze ostatnie interwencje policjantów w Kujawsko-Pomorskiem demaskowały głupie żarty uczniów, choć zdarzało się, że funkcjonariusze znajdowali w plecakach noże czy inne kuchenne narzędzia.
W piątek (9 października) zgłoszeń dotyczących m.in. gróźb rozsyłanych przez dzieci w internecie było w regionie ok. 100, w poniedziałek kilkanaście. Wojewoda podkreśla, że zgłaszać należy m.in. niepokojące wiadomości, jakie dostaje dziecko, ale też np. zaobserwowaną sytuację, jak zostawioną torbę w szkole czy obcą osobę na terenie placówki. Policja monitoruje internet pod kątem przestępczości cyfrowej.
Patrole rajdujące przed kujawsko-pomorskimi szkołami
Komendant podkreśla, że nie ma obaw, że policja skieruje całe siły do szkół, a funkcjonariuszy zabraknie w innych miejscach. Przy szkołach zorganizowane są tzw. patrole rajdujące: mundurowi pojawiają się przy placówce, rozmawiają z personelem, gdy trzeba także z uczniami, a potem jadą do kolejnej szkoły. Patrole zostaną przy szkołach, tak długo, jak będzie to konieczne.
- Policja to nie firma ochroniarska. W pierwszej kolejności szkoła musi poradzić sobie z wdrożeniem i pilnowaniem procedur bezpieczeństwa, rodzice muszą prowadzić rozmowy z dziećmi. Policja jest do pomocy - mówi wojewoda Michał Sztybel.
Zauważa, że jako społeczeństwo musimy nauczyć się rozpoznawać dezinformację, a tylko korzystanie ze sprawdzonych źródeł (m.in. rządowych stron internetowych) pozwoli uniknąć paniki.
Horror na bydgoskim Błoniu. Postrzelony przez policjantkę mężczyzna był wcześniej notowany
44-latek, który w niedzielę wieczorem na bydgoskim Błoniu zaatakował nożem funkcjonariuszy podczas policyjnej interwencji, był wcześniej notowany. - Chodzi głównie o przestępstwa przeciwko mieniu, ale mówimy tu też o rozbojach - mówi nadinsp. Jakub Gorczyński.
Ataki w szkołach i horror na bydgoskim Błoniu. Mówili o tym wojewoda Michał Sztybel i nadinsp. Jakub Gorczyński
Mężczyzna zmarł po tym, jak podczas działań policji strzeliła do niego jedna z funkcjonariuszek. Według dotychczasowych ustaleń, wcześniej napastnik nożem zaatakował interweniujących policjantów.
- Interwencja, według naszej oceny, przebiegła zgodnie z procedurami. Nie doszło do naruszenia uprawnień przez policjantkę - tłumaczy komendant wojewódzki policji. W tej sprawie trwa postępowanie na poziomie prokuratury oraz Biura Kontroli Komendy Głównej Policji.
Zdaniem wojewody kujawsko-pomorskiego Michała Sztybla, istotą tej sprawy jest fakt, że zaatakowani zostali funkcjonariusze na służbie.
- Nikt nie powinien przez sekundę wpaść na to, żeby z nożem chociaż o krok zbliżyć się w stronę funkcjonariusza policji czy też ratownika medycznego - mówi wojewoda Michał Sztybel. - Zagrożenie było dla kilku osób. Uważam, że tutaj zdecydowanie należy położyć nacisk potępienia, aby takie pomysły nikomu nie przychodziły do głowy, bo konsekwencje mogą być straszne, tak jak chociażby w tej sytuacji, bo to dla każdej strony, szczególnie dla tej policjantki, jest trudna sytuacja - przyznaje.