Gościem „Rozmowy Dnia” była minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. Rozmowa o konsultacjach dotyczących strategii demograficznej.
Marlena Maląg [wideo]
Michał Jędryka: Ministerstwo opracowało Strategię demograficzną 2040, proszę przypomnieć jej główne założenia.
Marlena Maląg: Strategia demograficzna 2040 to jest wyzwanie na kolejne lata, jeżeli mówimy o polityce demograficznej. Jesteśmy w pułapce demograficznej, o czym premier Mateusz Morawiecki wspominał już w Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, w swoim exposé. To jest wyzwanie ponad politycznymi podziałami, wyjście z pułapki niskiej dzietności, a więc priorytetem tej strategii jest wyjście z pułapki demografii.
Co to jest ta pułapka demograficzna?
Jesteśmy w takiej sytuacji, że nie mamy zastępowalności pokoleń. Wskaźnik dzietności w Polsce aktualnie wynosi 1,38 proc. Ten wskaźnik jest na takim poziomie dzięki wprowadzeniu programu Rodzina 500 plus, bo sytuacja byłaby jeszcze gorsza. Musimy sobie zdać sprawę, że liczba kobiet, które mogą urodzić dzieci, rodziców, którzy mogą mieć dzieci jest coraz niższa. Niska dzietność jest spowodowana przez wieloletni brak stabilnej polityki prorodzinnej w Polsce. Dlatego my od tych ponad 5 lat staramy się wprowadzać programy prorodzinne i pokazać poprzez konkretne działanie, jakie wsparcie powinno trafić do rodzin i strategia te propozycje przedstawia.
Państwo zapytali ekspertów o przyczyny pułapki demograficznej, Jakie z nich są najważniejsze?
Przeprowadziliśmy badania jakościowe i ilościowe. Były też analizowane różne strategie i podejścia do polityki prorodzinnej w państwach i Europy i na świecie. Ważne jest to, że młodzi Polacy chcą mieć dzieci. 98 proc. młodych Polaków pokazuje, że chce mieć dzieci. Wyznaczyliśmy więc sobie podstawowe cele do osiągnięcia. To wsparcie polskiej rodziny, z drugiej strony niwelowanie barier - bo skoro młodzi ludzie chcą mieć dzieci, a dzietność jest na tym poziomie na jakim jest, a więc trzeba te przeszkody zniwelować - i kolejny priorytet - wspólna polityka rządu i samorządów, bo te wspólne, systematyczne i konsekwentne działania, poczucie bezpieczeństwa to daje stabilizację i wtedy młodzi ludzie mogą podejmować decyzję o wchodzeniu związek małżeński i o tym, żeby rodziły się pierwsze i kolejne dzieci.
To optymistyczne, co Pani powiedziała, bo jeżeli ludzie chcą mieć dzieci, to jakby pozostałe rzeczy wydają się trochę łatwiejsze.
Wydają się łatwiejsze. Mentalnie młodzi Polacy są zdecydowani na to, żeby mieć dzieci, więc badania pokazały nam gdzie są te przeszkody - co jest potrzebne, aby te dzieci się rodziły. Pierwsze miejsce w tej piramidzie potrzeb to polityka mieszkaniowa. Na strategię demograficzną dzisiaj należy patrzeć w porównaniu też z „Polskim Ładem”, bo pewne instrumenty z polityki demograficznej już znajdują się w „Polskim Ładzie”, a więc mieszkania; stabilna, bezpieczna praca; możliwość łączenia pracy zawodowej z życiem rodzinnym, a więc warunki w kodeksie pracy związane z elastycznym czasem pracy, z ochroną miejsca pracy; polityka zdrowotna, ale także opieka nad dziećmi do 3 lat. To są te te czynniki, które pokazują i decydują, że tu musi być stabilizacja i bezpieczeństwo. I poprzez kolejne instrumenty będziemy starali się wprowadzać kompletne rozwiązania (...)