Katharsis II płynie w kierunku Przylądka Horn [wideo]

2018-02-19, 12:18  Redakcja / Źródło: Antarctic Circle 60 S.pl
14 lutego 2018 roku, po 53 dniach i 10 godzinach oraz przebyciu 7975 mil morskich od wypłynięcia z Kapsztadu w RPA, jacht Katharsis II minął południkowy półmetek wyprawy dookoła Antarktydy z metą w Hobart w Australii. Fot. Antarctic Circle 60 S.pl

14 lutego 2018 roku, po 53 dniach i 10 godzinach oraz przebyciu 7975 mil morskich od wypłynięcia z Kapsztadu w RPA, jacht Katharsis II minął południkowy półmetek wyprawy dookoła Antarktydy z metą w Hobart w Australii. Fot. Antarctic Circle 60 S.pl

14 lutego 2018 roku, po 53 dniach i 10 godzinach oraz przebyciu 7975 mil morskich od wypłynięcia z Kapsztadu w RPA, jacht Katharsis II minął południkowy półmetek wyprawy dookoła Antarktydy z metą w Hobart w Australii. Fot. Antarctic Circle 60 S.pl

14 lutego 2018 roku, po 53 dniach i 10 godzinach oraz przebyciu 7975 mil morskich od wypłynięcia z Kapsztadu w RPA, jacht Katharsis II minął południkowy półmetek wyprawy dookoła Antarktydy z metą w Hobart w Australii. Fot. Antarctic Circle 60 S.pl

14 lutego 2018 roku, po 53 dniach i 10 godzinach oraz przebyciu 7975 mil morskich od wypłynięcia z Kapsztadu w RPA, jacht Katharsis II minął południkowy półmetek wyprawy dookoła Antarktydy z metą w Hobart w Australii. Fot. Antarctic Circle 60 S.pl

14 lutego 2018 roku, po 53 dniach i 10 godzinach oraz przebyciu 7975 mil morskich od wypłynięcia z Kapsztadu w RPA, jacht Katharsis II minął południkowy półmetek wyprawy dookoła Antarktydy z metą w Hobart w Australii. Fot. Antarctic Circle 60 S.pl

14 lutego 2018 roku, po 53 dniach i 10 godzinach oraz przebyciu 7975 mil morskich od wypłynięcia z Kapsztadu w RPA, jacht Katharsis II minął południkowy półmetek wyprawy dookoła Antarktydy z metą w Hobart w Australii. Fot. Antarctic Circle 60 S.pl

14 lutego 2018 roku, po 53 dniach i 10 godzinach oraz przebyciu 7975 mil morskich od wypłynięcia z Kapsztadu w RPA, jacht Katharsis II minął południkowy półmetek wyprawy dookoła Antarktydy z metą w Hobart w Australii. Fot. Antarctic Circle 60 S.pl

14 lutego 2018 roku, po 53 dniach i 10 godzinach oraz przebyciu 7975 mil morskich od wypłynięcia z Kapsztadu w RPA, jacht Katharsis II minął południkowy półmetek wyprawy dookoła Antarktydy z metą w Hobart w Australii. Był nim południk 97o07’E. 4 dni wcześniej Katharsis II, żeglując cały czas poniżej 60 stopnia szerokości geograficznej południowej, przepłynął połowę z 360 południków potrzebnych do domknięcia pętli wokół Antarktydy. Od przecięcia 60 równoleżnika S, czyli po wpłynięciu na wody Antarktyki, pokonanie połowy antarktycznej pętli zajęło 35 dni i 20 godzin.

Średni dobowy przelot w pierwszej połowie naszej wyprawy wyniósł 149,3 mil morskich, przy czym na etapie z Kapsztadu do 60 stopni szerokości geograficznej południowej był znacznie większy i wynosił 171,7 mil morskich, a w pasie Antarktyki między 60 stopniem a 70 stopniem szerokości geograficznej południowej wyniósł 141,8 mil morskich. Widać wyraźnie, że żegluga w kierunku wschodnim po wodach Antarktyki jest wolniejsza od żeglowania na zachód, ale dalej od Antarktydy, po wodach Oceanu Południowego.

Takie są dotychczasowe statystyki z pierwszej połowy wyprawy. Podstawowe wyzwanie - żegluga, najbliżej Antarktydy jak się da. W drugiej części nieco wzrośnie udział żeglowania, dalej na północ, ale cały czas poniżej 60 stopnia szerokości południowej, po - mamy nadzieję czystych od lodu wodach Oceanu Południowego. Niestety w trakcie kolejnych dni nie będą nam sprzyjały jasne noce, gdyż lato na półkuli południowej powoli już się kończy.

W miejscach występowania gór lodowych, podczas ciemnych godzin i ograniczonej widoczności, będziemy musieli bardzo zwalniać, czy wręcz stawać w dryfie, by uniknąć kolizji z lodowym niebezpieczeństwem. Liczę z kolei na nieco korzystniejsze niż do tej pory układy pogodowe. Końcówka tutejszego lata powinna przynieść silniejsze wiatry, a co za tym idzie szybszą żeglugę.

Czy uda nam się poprawić statystyki? Pokażą najbliższe tygodnie. Żeglarzom zależy na jak najlepszym tempie żeglugi, ale nie za cenę bezpieczeństwa. Kiedy decydowałem się podjąć wyzwanie, jakim jest opłynięcie Antarktydy po jej wodach, stawiałem sobie za główny cel trasę, czyli zrobienie pętli po wodach Antarktyki, non-stop. Takiej trasy, żaden żeglarz wcześniej nie pokonał. Jest to wyzwanie samo w sobie. Dwie znane mi próby opłynięcia Antarktydy na wodach położonych na południe od 60 równoleżnika, podejmowane przez doświadczonych żeglarzy, skończyły się przerwaniem rejsu. Pierwsza miała miejsce w 2005 roku, kiedy to rosyjski jacht Apostol Anrdey stracił płetwę sterową na wysokości Morza Rossa i po prowizorycznych naprawach załoga zmuszona była popłynąć do Wellington w Nowej Zelandii. Druga próba w wykonaniu rosyjsko – ukraińskiej załogi w 2012 roku na jachcie Scorpius została przerwana na Morzu Dumont d’Urvilla. Po uszkodzeniach spowodowanych ciężkim sztormem jacht skierował się na naprawy do Hobart - mówi kapitan Koper.

Zapisane w historii żeglarstwa udane opłynięcie kontynentu Antarktydy non-stop, miało do tej pory miejsce, ale na północ od 60 stopnia szerokości geograficznej południowej, czyli poza wodami Antarktyki i praktycznie z bardzo rzadkimi górami lodowymi. Najszybszy do tej pory Fedor Konyukov na jachcie żaglowym Alye Parusa potrzebował na to w 2008 roku - 102 dni, 00 godzin, 56 minut i 50 sekund. Jego rejs z Albany do Albany w Australii z opłynięciem Antarktydy w pasie między 45o a 60o szerokości geograficznej południowej został odnotowany przez Światową Radę Rekordów Żeglarskich (WSSRC). Czas rejsu Konyukova uznawany jest przez Światową Radę Rekordów Guinnessa za rekordowe opłynięcie Antarktydy. W ubiegłym roku wynik ten próbowała pobić australijska żeglarka Lisa Blair, ale po złamaniu masztu musiała przerwać rejs, by dokonać napraw w Kapsztadzie.


Źródło: Antarctic Circle 60s

Nasz rejs dookoła Antarktydy trwa już 9. tydzień. Po sztormowych dniach na morzach Rossa i Amundsena przyszła teraz kolej na podwiatrową żeglugę po Morzu Bellingshausena. Jego wschodnią granicą jest Półwysep Antarktyczny. Płynięcia pod wiatr można by uniknąć wspinając się daleko na północ. Często jednak korzystne dla naszej żeglugi wiatry zachodnie wieją dopiero poza granicami Antarktyki, a my na północ od 60o nie chcemy wypływać. Analizując sytuację pogodową zdecydowałem się na kontynuowanie żeglugi wzdłuż brzegów kontynentu. Począwszy od 10 lutego cały czas płyniemy pod wiatr, wybierając korzystniejszy dla kierunku żeglugi hals. W ten sposób wiatry wypchnęły nas na kilka godzin poza południowe koło podbiegunowe. Będąc 65 mil od brzegów Wyspy Piotra I. skręciliśmy na północny-wschód i zaczęliśmy żeglować równolegle do Półwyspu Antarktycznego, dopływając do wód Oceanu Południowego ale, zgodnie z założeniami wyprawy, cały czas na południe od 60 stopnia szerokości południowej.

15 lutego pojawiły się pierwsze ciemne godziny w trakcie nocy. Z każdym dniem otaczająca nas ciemność będzie coraz dłuższa. Morze Bellingshausena jest najmniej zalodzonym morzem z ośmiu dotychczas odwiedzonych przez nas antarktycznych mórz. Nie oznacza to jednak, że nie ma na nim lodu. Co kilkanaście mil pojawia się na horyzoncie pojedyncza góra lodowa. Cały czas musimy uważać.

Zbliżamy się do południka Przylądka Horn. Będzie to już trzeci z Wielkich Przylądków mijany podczas tej wyprawy, po Przylądku Igielnym i Przylądku Leeuwin, wielki żeglarski klasyk. Mam nadzieję, że wiatry nie odrzucą nas na północ w stronę Cieśniny Drake'a, dalej od Półwyspu Antarktycznego i pozwolą nacieszyć oczy widokiem lądu, zanim wpłyniemy na kolejny antarktyczny akwen - słynne Morze Weddella. Zapowiada się ekscytujący tydzień.

Kolejna relacja z rejsu (Popołudnie z nami)

Pozdrowienia od Henny Leniec dla bydgoszczan i torunian. Wideo: Antarctic Circle 60 S.pl

Region

Kierowcy od lat stoją w korku w Lubiczu. Naprawdę mają dosyć Kiedy to się skończy

Kierowcy od lat stoją w korku w Lubiczu. Naprawdę mają dosyć! Kiedy to się skończy?

2019-09-12, 19:32
Żołnierz na medal Płk Włodzimierz Rudziński. - Człowiek się taki rodzi, to się ma w genach

Żołnierz na medal! Płk Włodzimierz Rudziński. - Człowiek się taki rodzi, to się ma w genach!

2019-09-12, 17:30
Ćwiczenia na poligonie w Kijewie. Leśnicy, służby ratunkowe i wojsko walczyli z ogniem [wideo]

Ćwiczenia na poligonie w Kijewie. Leśnicy, służby ratunkowe i wojsko walczyli z ogniem [wideo]

2019-09-12, 13:51
Wódko pozwól żyć Pijany tata przeprawiał się autem promem. Z dziećmi

Wódko pozwól żyć! Pijany tata przeprawiał się autem promem. Z dziećmi!

2019-09-12, 13:24
Kolejne gremium w obronie prof. Aleksandra Nalaskowskiego. Oświadczenie CMiWPSDP

Kolejne gremium w obronie prof. Aleksandra Nalaskowskiego. Oświadczenie CMiWPSDP

2019-09-12, 11:53
Przedstawiciel Lewicy: - Majątek powinni ujawniać małżonkowie. Nie ich dzieci

Przedstawiciel Lewicy: - Majątek powinni ujawniać małżonkowie. Nie ich dzieci

2019-09-12, 11:12
22 mieszkania na pięciu kondygnacjach. BTBS oddaje nowy blok

22 mieszkania na pięciu kondygnacjach. BTBS oddaje nowy blok

2019-09-11, 21:16
Ślad ręki zamordowanego - legenda czy fakt 80. rocznica krwawych egzekucji

Ślad ręki zamordowanego - legenda czy fakt? 80. rocznica krwawych egzekucji

2019-09-11, 20:57
Więcej skuterów na ulicach Bydgoszczy. Kolejne pojawiły się w Fordonie

Więcej skuterów na ulicach Bydgoszczy. Kolejne pojawiły się w Fordonie

2019-09-11, 20:04
Lewica w Bydgoszczy: Nasz pakiet zdrowotny uleczy polską służbę zdrowia

Lewica w Bydgoszczy: Nasz pakiet zdrowotny uleczy polską służbę zdrowia

2019-09-11, 19:32
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę