Rodzice walczą o małą szkołę podstawową w Borach Tucholskich. Spotkali się z wójtem gminy Osie
Kilkudziesięciu rodziców przyszło w niedzielę na spotkanie z wójtem gminy Osie Michałem Grabskim, by bronić szkoły podstawowej w Wierzchach. Nie chcą, aby placówka została zlikwidowana.
- Od 10 lat wisi nad nami widmo zamknięcia szkoły. Nie chcemy tego - mówią. - Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo naszych dzieci, a tutaj mamy to zapewnione. Powinniśmy inwestować w najmłodszych, bo to oni są przyszłością tego kraju - usłyszał nasz reporter.
- W szkole muszą być dzieci, a jak nie będzie dzieci, to nie będzie szkoły - argumentuje wójt gminy Osie Michał Grabski. - W perspektywie najbliższych sześciu lat nie widać, by dzieci miało przybyć - dodaje.
Według relacji rodziców w szkole zostało 41 dzieci, ale mimo to nie chcą się poddać. Będą walczyć o to, by placówka funkcjonowała.