Jest decyzja prokuratury w sprawie kobiety, która w Bydgoszczy zaatakowała ukraińskie dzieci - ustaliło Polskie Radio PiK [wideo]
Bydgoscy policjanci zatrzymali we wtorek 46-letnią kobietę i 34-letniego mężczyznę, którzy mają związek z atakiem na dwoje ukraińskich dzieci niedaleko dworca Bydgoszcz Główna. Tego samego dnia 46-latka usłyszała zarzuty i doprowadzono ją do prokuratury. Polskie Radio PiK dowiedziało się, jaki los czeka w najbliższych dniach oskarżoną.
- Jak ustaliło Polskie Radio PiK, prokuratura zastosowała wobec kobiety dozór policyjny - ma dwa razy w tygodniu stawiać się na komisariacie oraz poręczenie w wysokości 5 tysięcy złotych. Ma także zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych.
- Wcześniej, także we wtorek kobieta usłyszała zarzuty znieważenia na tle narodowościowym, naruszenia nietykalności cielesnej małoletniego oraz uszkodzenia mienia. 46-latka została doprowadzona do prokuratury rejonowej.
- 34-latek zatrzymany w związku z tą sprawą, został przesłuchany w charakterze świadka.
- Przypomnijmy, do incydentu doszło w piątek, 14 sierpnia. - Obecnie trwają czynności procesowe z udziałem zatrzymanych w jednym z bydgoskich komisariatów - poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy na swoim profilu na X.
- Z kolei mł. insp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowy wojewódzkiej policji przekazała Polskiemu Radiu PiK, że trwają czynności procesowe z udziałem zatrzymanej pary. - Po ich zakończeniu będziemy mogli doprecyzować jakie zarzuty i komu zostaną w tej sprawie przedstawione - dodała.
Policjanci z Bydgoszczy pracując przy sprawie związanej ze zgłoszeniem dotyczącym zdarzenia, do którego doszło w piątek 14 sierpnia z udziałem dzieci z Ukrainy, dziś na terenie Bydgoszczy zatrzymali dwie osoby. 46-letnią kobietę oraz 34- letniego mężczyznę, którzy mogą mieć…
— KWP w Bydgoszczy (@KWPwBydgoszczy) August 18, 2026
Do sprawy odniósł się także premier Donald Tusk. - Atakowanie dzieci to jest antypolskie działanie - mówił wyraźnie poruszony przed wtorkowym posiedzeniem rządu. - Jako Polacy byliśmy zawsze bardzo dumni z tego, jak traktujemy nasze dzieci i dzieci, które szukają u nas gościny - dodał.
- Zło nie może zwyciężać. Dziękuję Policji za sprawne działania i zatrzymanie osób związanych z atakiem na ukraińskie dzieci w Bydgoszczy. Jedna z tych osób otrzymała już konkretne zarzuty - napisał w mediach społecznościowych wojewoda Michał Sztybel.
- Bydgoszczanie i mieszkańcy naszego województwa zdali egzamin z człowieczeństwa, gdy wybuchła wojna w Ukrainie. Otworzyli swoje domy, pomagali i wspierali tych, którzy uciekali przed wojną. Ludzie, którzy atakują 12- i 14-letnie dzieci, próbują to wszystko zniszczyć. Nie ma i nie może być na to zgody.
Jako pierwszy o zdarzeniu poinformował na Facebooku Konsulat Generalny Ukrainy w Gdańsku. Zaznaczono, że zaatakowane ukraińskie dzieci miały 14 i 12 lat. Mężczyzna i kobieta wyzywali nieletnich i grozili im. Agresorzy wykręcili dziecku rękę, połamali zabawkowy dron i rzucili odłamkami w chłopca, powodując zadrapania.
Mówi premier Donald Tusk