Wybuch gazu w domku jednorodzinnym koło Radziejowa. W środku były dwie osoby [zdjęcia] [AKTUALIZACJA]
We wtorek o godz. 9:29 radziejowscy strażacy otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu w domku jednorodzinnym w miejscowości Borek, niedaleko Radziejowa. Wstępne ustalenia wskazują na wybuch gazu w wyniku rozszczelnienia instalacji.
W efekcie budynek został mocno uszkodzony. Popękały m.in. ściany oraz szyby.
Jak informują radziejowscy strażacy, w chwili zdarzenia w budynku przebywały dwie osoby. Żadna z nich nie odniosła obrażeń. Jedna z osób, będąca pod wpływem zdarzenia, została przebadana przez Zespół Ratownictwa Medycznego. Po wykonaniu czynności medycznych obie osoby pozostały na miejscu zdarzenia.
O incydencie powiadomiono Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz firmę serwisową instalacji gazowej.
Nowe informacje
Jak dowiedziało się Polskie Radio PiK, dom był zasilany gazem z butli stojącej niedaleko. Do wybuchu doszło w kotłowni. Według wstępnej oceny właśnie tam rozszczelniła się instalacja, gaz wypełnił pomieszczenie, a gdy automatycznie uruchomił się piec do ciepłej wody, nastąpił wybuch. Szkody są na tyle duże, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wykluczył dom z eksploatacji. Jest też poważne ryzyko, że budynek trzeba będzie rozebrać.
Dom oficjalnie był jeszcze w trakcie budowy, bez odbiorów technicznych, nie wolno było w nim jeszcze mieszkać, ale ludzie mieszkali. Wójt gminy Topólka mówi, że nie zwracali się oni o pomoc, ale on sam zbada sprawę i jeśli będzie to konieczne to udzieli czasowego schronienia w socjalnej części remizy strażackiej.
Dokładne przyczyny wybuchu ustali biegły. Jednak z wieści nieoficjalnych wynika, że budowa nie była ubezpieczona.