„Gwałtownie zaczął się rozprzestrzeniać”. Mijają 34 lata od pożaru w Puszczy Bydgoskiej
34 lata temu płonęła Puszcza Bydgoska. Był to największy w regionie i trzeci co do wielkości w historii powojennej Polski pożar lasów.
Spłonęło niemal trzy tysiące hektarów lasu w rejonie Cierpic i Gniewkowa. - Wszystko zaczęło się w okolicach Gniewkowa - przypomina Honorata Galczewska z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu.
- Pożar gwałtownie zaczął się rozprzestrzeniać. Pogoda tego dnia temu sprzyjała. Wysoka temperatura powietrza, ale też bardzo porywisty wiatr o zmiennym kierunku. Dopiero burza, która przyszła nad ranem w nocy z 10 na 11 sierpnia pozwoliła w znacznym stopniu ograniczyć rozprzestrzenianie pożaru, ale także przygasiła to, co już się paliło - dodaje.
Odbudowa spalonego lasu trwała 4 lata. Posadzono prawie 30 mln nowych drzew. Od tamtego czasu znacząco rozwinął się system ochrony przeciwpożarowej lasów.
- Obecnie lasy naszego regionu są obserwowane z 60 dostrzegalni. Tam zwykle pracują kamery przemysłowe. W punktach alarmowo-dyspozycyjnych, które są niemal w każdym naszym nadleśnictwie, jest ktoś, kto reaguje na każdy widok dymu czy ognia. Jest też dobry system łączności radiotelefonicznej. Gdyby się paliło, to mamy punkty czerpania wody -podkreśla Honorata Galczewska.
Leśnicy korzystają też z m.in. z samolotów i śmigłowców, które stacjonują w leśnych bazach lotniczych. Nowoczesne rozwiązania pozwalają szybciej wykryć ogień i wcześniej rozpocząć działania.