Uczył młodych jazdy quadem i motocyklami. Przez szereg nieprawidłowości sprawa trafi do sądu
Policjanci przerwali niebezpieczną jazdę trzech osób poruszających się quadem oraz motocyklami typu cross. Za kierownicą czterokołowca siedział 44-latek bez kasku ochronnego. Towarzyszyło mu dwóch 12-latków na motocyklach, również bez ochrony na głowie.
W niedzielę około godziny 19.00 policjanci z Aleksandrowa Kujawskiego przyjęli zgłoszenie, że w Turznie niedaleko Aleksandrowa, po drodze publicznej jeżdżą nieletni na motocyklach. Jazdy uczył ich 44-letni tata. Kontrola przeprowadzona przez policjantów na miejscu wykazała szereg nieprawidłowości. Żaden z pojazdów nie był zarejestrowany, nie posiadał ubezpieczenia OC ani aktualnych badań technicznych. Oznacza to, że quad i crossy były niedopuszczone do ruchu.
To nie koniec. Cała trójka nie miała na głowie kasków. Za wszystko odpowie 44-letni ojciec. - Właściciel nieubezpieczonego pojazdu musi liczyć się z karą administracyjną za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC, która może wynieść nawet do 15 000 złotych - informuje Marta Białkowska-Błachowicz z policji w Aleksandrowie. - Mężczyzna odpowie też za udostępnienie pojazdu osobom bez uprawnień i jazdy bez kasku, w tym przypadku o wymiarze kary zadecyduje sąd - dodaje.
Kara za brak OC nakładana jest na każdy pojazd oddzielnie, zatem 44-latek może zapłacić, tylko za to, nawet 45 000 złotych!