Kierowca zatrzymany po śmiertelnym wypadku w Toruniu usłyszał zarzut
Kierowca samochodu, który w sobotę (11 lipca) uderzył w drzewo na ulicy Poznańskiej w Toruniu, usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. - Mężczyzna był trzeźwy, jednak pobrano od niego próbki do badań, żeby sprawdzić, czy znajdował się pod wpływem narkotyków - potwierdziła Polskiemu Radiu PiK Joanna Becińska, prokurator Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód.
- Badania wykazały obecność narkotyków w organizmie kierowcy.
- Usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
- Grozi mu do ośmiu lat więzienia.
Kierowca w chwili wypadku był w stanie po użyciu marihuany oraz substancji psychotropowej 4-CMC.
- Podejrzany przyznał się, że na kilka dni przed zdarzeniem zażywał marihuanę. Powiedział, że nie zażywał żadnych środków w dniu wypadku - mówi Joanna Becińska.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 25-letni kierowca osobowego seata z nieustalonych przyczyn zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Autem podróżowały cztery osoby. Wypadku nie przeżyli dwaj pasażerowie w wieku 23 i 40 lat. Obaj mieszkali w powiecie toruńskim.