W Inowrocławiu ukradł i prowadził auto po alkoholu. Wcześniej 40-latek pokłócił się z żoną
Po kłótni z żoną ukradł samochód i prowadził go pod wpływem alkoholu. Prokuratorzy z Inowrocławia prowadzą postępowanie przeciwko Bartłomiejowi K. Mężczyznę w porę udało się zatrzymać.
Z poważnymi konsekwencjami może liczyć się 40-letni Bartłomiej K., który na jednym z parkingów w Inowrocławiu ukradł samochód. Jak się okazało, auto prowadził pod wpływem alkoholu.
Przejażdżka nie trwała długo. Tą ukrócili inowrocławscy policjanci, którzy zatrzymali mężczyznę. Badanie alkomatem wykazało, że miał on 1,16 mg/l (ponad 2 promile) alkoholu w wydychanym powietrzu.
Do zdarzenia doszło 21 czerwca. 40-latek usłyszał zarzut kradzieży i prowadzenia pojazdu na „podwójnym gazie". Jak się okazało, już wcześniej dopuścił się podobnego przestępstwa, za które został prawomocnie skazany. Teraz grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
- W toku przeprowadzonych czynności mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył krótkie wyjaśnienia. Wskazał, że znajdował się w stanie silnych emocji wywołanych kłótnią małżeńską - informuje Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Mając na uwadze prawdopodobną ponowną kradzież oraz obawę matactwa procesowego i nakłaniania świadków do składania fałszywych zeznań, prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Inowrocławiu z wnioskiem o tymczasowy areszt.
- Na mocy postanowienia Sądu Bartłomiej K. spędzi najbliższe 2 miesiące w areszcie tymczasowym - dodaje Agnieszka Adamska-Okońska.