Pięć osób zginęło na regionalnych drogach, a trzy utonęły. Tragiczny bilans pierwszego weekendu wakacji
W miniony weekend pięć osób zginęło w wypadkach na drogach naszego regionu. Ponadto trzy utonęły w kujawsko-pomorskich zbiornikach wodnych. A za nami pierwszy weekend tegorocznych wakacji.
W Gosławicach (pow. aleksandrowski) 54-latek utonął w przydomowym stawie. Na Jeziorze Zacisze pod Toruniem mężczyzna spadł z deski SUP. Do kolejnej tragedii doszło nad Jeziorem Brzuskim w powiecie rypińskim. Tam mężczyzna wskoczył do wody i nie wypłynął na powierzchnię.
Ireneusz Mickiewicz z Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy apeluje o rozsądek. - Wiemy, że fala upałów powoduje, że każdy z nas chce się schłodzić i szuka najbliższej wody, ale pamiętajmy o naszym zdrowiu i bezpieczeństwie - mówi.
Roman Guździoł, prezes bydgoskiego WOPR-u informuje, że kąpiel na tak zwanych dzikich plażach, w zatokach rzek czy starych kamieniołomach to „rosyjska ruletka”, bo takich miejsc nikt nie kontroluje i nie wiadomo, co jest pod wodą. - Kąpiemy się tam, gdzie są kąpieliska zorganizowane, gdzie są ratownicy wodni - dodaje.