Przybywa pacjentów z niewydolnością serca. Lekarze rozmawiali w Bydgoszczy o tym, jak najlepiej ich leczyć
Ponad dwustu lekarzy, głównie kardiologów spotkało się w Bydgoszczy, by rozmawiać o tym jak najlepiej leczyć pacjentów z niewydolnością serca. Kardiologiczne problemy są pierwszą przyczyną zgonów w Europie Środkowo-Wschodniej.
Czym jest niewydolność serca? - Pacjentom kojarzy się to z obrzękami kończyn dolnych, zmęczeniem, spadkiem tolerancji wysiłku fizycznego, z dusznością w pozycji leżącej czy też dusznością spoczynkową - tłumaczył przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Konferencji dr Łukasz Wołowiec. - Niewydolne serce to serce, które nie jest w stanie zapodać do tkanki odpowiedniej ilości tlenu.
O tym, że często ignorujemy wysoki poziom złego cholesterolu - czasami związany z genami, a nie dietą - mówił Polskiemu Radiu PIK przewodniczący Komitetu Naukowego Konferencji i ordynator Kliniki Kardiologii szpitala im. Biziela profesor Grzegorz Grześk. - Nieprawidłowe parametry lipidowe, otyłość, niewłaściwa dieta, brak ruchu, a nawet stresująca praca to elementy które zwiększają ryzyko incydentu wieńcowego - poinformował.
Jaki wynik poziomu cholesterolu powinien sprawić, że musimy zacząć leczenie? - Jeżeli wartość tzw. złego cholesterolu przekracza 115 to na pewno musimy pilnie wdrożyć leczenie, a jeżeli jest trzycyfrowa, czyli 100 i więcej to na pewno należy skonsultować się ze swoim lekarzem - zasugerował prof. Grzegorz Grześk.
Najpoważniej cierpiący na niewydolność serca męczą się po paru krokach, mają duszności, obrzęk nóg i nie wychodzą z domu. Serce nie jest w stanie podać do tkanek odpowiedniej ilości tlenu.
W Polsce może być około miliona dwustu tysięcy chorych z niewydolnością serca. Przyczyny to m.in. cukrzyca, nadciśnienie czy alkoholizm W leczeniu stosuje się elektroterapię, leki i rehabilitację.