Prokuratura zabiera głos po śmierci pracownika z Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego [aktualizacja]
W czwartek, w trakcie pracy doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem 56-latka. Tragedia wydarzyła się na terenie jednej z firm przy ul. Petersona w Bydgoskim Parku Przemysłowo-Technologicznym.
- Pracownik firmy produkcyjnej, wykonując standardowe czynności przy maszynie do wycinania form, wszedł w strefę niebezpieczną. Tam został znaleziony; stwierdzono, że nie żyje. To wszystko, co na ten moment wiemy. Inspektor pracy niezwłocznie po zawiadomieniu podjął czynności kontrolne. Trwa ustalanie okoliczności i przyczyn tego tragicznego zdarzenia - mówi pełniąca obowiązki zastępcy Okręgowego Inspektora Pracy w Bydgoszczy, Magdalena Araczewska.
- Ustalono, że mężczyzna z nieznanych powodów wszedł do dużej maszyny służącej do obsługi palet - przekazał PR PiK zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe, Dominik Mrozowski. - Wszedł tam z pogwałceniem czy z lekceważeniem przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Został wciągnięty przez rolki maszyny, skutkiem czego poniósł śmierć na miejscu. Ciało zabezpieczono do dalszych badań.
Bydgoscy policjanci otrzymali zgłoszenie w czwartek, w godzinach popołudniowych. - 56-latek, wykonując obowiązki zawodowe przy maszynie produkcyjnej, zmarł na miejscu. W tej sprawie prowadzone są tam czynności procesowe z udziałem prokuratora - informowała PR PiK nadkom. Lidia Kowalska, rzecznik bydgoskich policjantów.
Śledczy będą wyjaśniać, jak doszło do tragedii w hali produkcyjnej.