W rocznicę śmierci spotkali się w miejscu ataku na Klaudię. Modlitwa w toruńskim Parku Glazja
11 czerwca mija pierwsza rocznica tragicznego ataku na 24-letnią Klaudię K. w toruńskim Parku Glazja. Rano odbyły się tam oficjalne uroczystości upamiętniające zmarłą toruniankę.
Dramatyczne wydarzenie z nocy z 11 na 12 czerwca 2025 roku głęboko wstrząsnęło lokalną społecznością i zapoczątkowało szeroką dyskusję na temat bezpieczeństwa w Toruniu. W czwartek spotkaniu modlitewnemu w Parku Glazja przewodniczył biskup toruński Arkadiusz Okroj.
Lampy palą się przez całą noc
- Wydarzenie jest bardzo bolesne i właśnie dlatego gromadzimy się tu, by uświadomić sobie, że nie ma stosownych słów, które mogłyby uleczyć tę ranę, jest tylko modlitwa – mówił biskup. - Może nam się wydawać, że ona będzie nieudolna, ale mamy świadomość, że ludzkimi środkami nie da się uleczyć tego, co się wydarzyło i co do dzisiaj boli.
- Kontekst tej tragedii spowodował, że zacieśniliśmy współpracę z organami odpowiadającymi za bezpieczeństwo w mieście – mówił Polskiemu Radiu PiK Paweł Gulewski, prezydent Torunia. – Modernizujemy sieć monitoringu, dokładamy kolejne, nowe punkty monitoringu wizyjnego. W różnych miejscach, w tym również w Parku Glazja palą się światła - nie są gaszone o 23.00, tylko zapalone przez całą noc.
Proces 20-letniego Wenezuelczyka
Tymczasem również w czwartek rozpoczął się proces oskarżonego o brutalne zabójstwo, obecnie 20-letniego obywatela Wenezueli - Yomeykerta S., który przebywał w Polsce nielegalnie. Odpowiada za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz z motywacji seksualnej. Biegli psychiatrzy uznali go za w pełni poczytalnego w chwili popełnienia czynu. Grozi mu dożywocie.
Klaudia K., doktorantka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i barmanka, została zaatakowana około godziny 1:00 w nocy, gdy wracała przez park z pracy na toruńskiej starówce. Sprawca zadał jej kilkadziesiąt ciosów nożem. Mimo natychmiastowej interwencji świadka i dwutygodniowej, intensywnej walki lekarzy w toruńskim szpitalu, kobieta zmarła 27 czerwca 2025 roku z powodu rozległego urazu mózgu. Śmierć młodej kobiety wywołała wówczas ogromne poruszenie, czego wyrazem był m.in. blisko 10-tysięczny Marsz Milczenia, który przeszedł ulicami Torunia w lipcu ubiegłego roku.