Prokuratura umorzyła śledztwo ws. dwóch strażaków z regionu podejrzanych o gwałt na Podlasiu
Podstawą do przedstawienia zarzutów były zeznania pokrzywdzonej kobiety, która szczegółowo przedstawiła swoją wersję wydarzeń. Jak dowiedziało się Polskie Radio PiK, ostatecznie śledczy uznali, że nie ma podstaw do wniesienia aktu oskarżenia.
Sprawa dotyczyła zdarzeń, do których miało dojść w Białymstoku na mistrzostwach Polski strażaków w piłce nożnej.
- Jeżeli chodzi o sprawę dotyczącą czynu z 17 września 2025 roku, o czym państwo informowaliście słuchaczy, to prokurator po przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego podjął decyzję o umorzeniu tego postępowania z uwagi na zgromadzony materiał dowodowy - potwierdził PR PiK Anatol Pawluczuk, Prokurator Rejonowy Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ. - Z uwagi na charakter sprawy, jej delikatność oraz fakt, że nie jest to decyzja prawomocna, nie będę jej szeroko komentował.
Procedurę przywrócenia do pełnienia obowiązków służbowych rozpocznie ich przełożony (komendant miejski w Toruniu i komendant powiatowy w Aleksandrowie Kujawskim)
- Strażacy muszą się jednak liczyć z tym, że po powrocie będą postawieni jednak przed komisją dyscyplinarną za narażenie dobrego imienia służby i nieetyczne zachowanie - dodała Małgorzata Jarocka-Krzemkowska.
- Do przestępstwa miało dojść w nocy z 16 na 17 września w stolicy Podlasia, gdzie strażacy z kujawsko-pomorskiej PSP uczestniczyli w branżowym turnieju piłki nożnej. Policję zawiadomiła pokrzywdzona kobieta, a wtedy mężczyźni zostali zatrzymani. Później padły zarzuty, które ostatecznie zostały oddalone - na razie nieprawomocnie.