Tragedia we Włocławku. Nie żyje 17-latek. Prawdopodobnie został porażony prądem
Tragicznie zakończyła się strażacka interwencja, do której doszło w sobotę (23.05.) przy ulicy Modzerowskiej we Włocławku.
Strażacy o godz. 14 otrzymali zgłoszenie o 17-latku, który wpadł do metalowego zbiornika na wodę na prywatnej posesji. Mimo podjętej reanimacji, jego życia nie udało się uratować.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że na terenie posesji doszło do porażenia prądem - mówi podkom. Renata Wróblewska-Czaplicka, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Włocławku. - Obecnie funkcjonariusze ustalają przebieg tego tragicznego zdarzenia.
Jak nieoficjalnie ustalił nasz reporter, zmarły 17-latek był uczniem Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Kowalu. „Nie potrafimy uwierzyć, że w poniedziałek nie usłyszymy już Jego radosnego „Dzień dobry”, „Cześć…”. Nie możemy się z tym pogodzić" - czytamy we wpisie umieszczonym na facebookowym profilu szkoły.