Matura z matematyki w I LO w Bydgoszczy opóźniona. Przez maila z groźbami
Egzamin maturalny z matematyki rozpoczął się w bydgoskiej „jedynce” 20 minut później po tym, jak do szkoły przyszedł mail z groźbami – dowiedziało się Polskie Radio PiK.
Okazało się, że informacja, którą otrzymała placówka, była fałszywa. Służby musiały jednak dochować procedur. - Sprawdziły każde pomieszczenie, każdą salę i stwierdzono, że na szczęście była to informacja fałszywa – mówi w rozmowie z PR PiK Ewa Podgórska, dyrektor wydziału edukacji ponadpodstawowej, specjalnej i placówek w Kujawsko-Pomorskim Kuratorium Oświaty. – Oczywiście został też niezwłocznie powiadomiony dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Gdańsku – dodaje.
Dyrektor I LO zezwoliła na kilkunastominutowe przesunięcie godziny egzaminu. - Ponieważ nie było kontaktu maturzystów z żadną z osób z zewnątrz, nie mogło istnieć podejrzenie o ujawnieniu ewentualnych materiałów egzaminacyjnych. Rozpoczęcie egzaminu przesunięto o ok. 20 minut, zostanie przeprowadzony zgodnie z procedurami – dodaje w rozmowie z PR PiK przedstawicielka kuratorium.
Za fałszywy alarm grozi do 8 lat więzienia. Sprawca musi także zapłacić koszty akcji.
„Stres był dosyć duży”
- Byłam w szkole o 8:20, byłam zaskoczona, ponieważ wszystkie drzwi, którymi mieliśmy wchodzić były zamknięte. Musieliśmy iść na salę gimnastyczną - relacjonuje jedna z maturzystek. - Chwilę później poinformowano nas, że w szkole był alarm. Stres był dosyć duży, bo była już 8:40 i za 20 minut miała się zacząć matura, a my dalej nie wiedzieliśmy, czy do godz. 9 uda nam się wejść. Ktoś tam mówił, że najwyżej napiszemy w czerwcu, ale wiadomo, że nikt tego wtedy nie chciałby pisać - dodaje.