Terminal w Emilianowie jednak nie powstanie? Wojewoda: Szukam lidera dla inwestycji [Rozmowa Dnia]
Co dalej z terminalem przeładunkowym w Emilianowie koło Bydgoszczy? Miał przynieść milionowe zyski, w tej chwili nie wiadomo czy powstanie. O problemy związane z inwestycją, a także o to, czy inwestycja jest jeszcze regionowi potrzebna, w Rozmowie Dnia wojewodę kujawsko-pomorskiego Michała Sztybla zapytał Michał Słobodzian.
– Wcześniej wskazano, że spółka ma być własnością Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa i tutaj każdy może sobie zadać pytanie, czy to było właściwy podmiot do prowadzenia tego typu inwestycji. Oczywiście to nie jest spółka, która powinna zajmować się budową terminali, więc nie dziwi, że nie jest zainteresowana tematem – zaznaczył Michał Sztybel.
Teraz prawo do decyzji kupił Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny. Czy to dobry kandydat na lidera przedsięwzięcia? – Liderem powinien być ten, kto będzie uzyskiwał korzyści ekonomiczne – przyznał wojewoda.
Jak przyznał rozmówca, miasto Bydgoszcz nie rezygnuje z pomocy przy działaniach. – Bydgoszcz jest zainteresowana inwestycją, ale pan prezydent deklarował, o ile dobrze pamiętam, 20 procent udziałów. Ustnie zaangażowanie deklarował mi też pan marszałek, ale także nie w pozycji lidera. Musi zatem znaleźć się ktoś, kto zajmie całą resztę. Dopóki nie będzie lidera, czyli spółek kolejowych, które miałyby w tym interes, to będzie problem z realizacją takiego portu – dodał polityk.
Inwestycja to aktualnie przede wszystkim szereg problemów do rozwiązania. – Jednym z problemów jest sprawa gruntów, które są cały czas własnością Lasów Państwowych. My rozmawiamy tylko o temacie wokół torów, a każdy poważny inwestor pyta, co dalej. Inwestor chciałby, żeby obok portu powstał np. nowy park przemysłowy. Tutaj są nałożone ogromne ograniczenia. Ten teren ma być puszczą z wydmami – powiedział Michał Sztybel.
Pełna Rozmowa Dnia poniżej.
Inne Rozmowy Dnia.