„Zadała ofierze kilkaset ciosów nożem". Jest prokuratorski finał śledztwa w sprawie zabójstwa w Ciechocinku
Od zbrodni minie wkrótce rok. 12 maja w Ciechocinku rodzina znalazła ciało młodego mężczyzny. Policja szybko odkryła, że sprawczynią może być jego partnerka.
Ciało leżało w kałuży krwi. Śledczy operacyjni ustalili, że wśród podejrzanych powinna się znaleźć partnerka zamordowanego. Policja zatrzymała ją w Gnieźnie. Najpierw postawiono jej zarzuty, a następnie tymczasowo aresztowano, aż w końcu zastosowano wobec niej obserwację psychiatryczną.
Prokuratura Okręgowa we Włocławku zakończyła śledztwo w tej sprawie. Teraz do sądu trafił akt oskarżenia. - Karolina J. jest oskarżona o popełnienie 19 przestępstw, w tym zabójstwa - informuje w rozmowie z Polskim Radiem PiK prok. Małgorzata Kręcicka z Prokuratury Okręgowej we Włocławku. Oskarżona nie przyznaje się do winy. Biegli z zakresu kryminalistyki zebrali jednak dość dowodów, by udowodnić, że to właśnie Karolina J. zabiła swojego partnera. W chwili popełnienia tego czynu była w pełni poczytalna.
Zadała mu ponad 300 ciosów, gdy już nie żył
Kobieta oskarżona jest o zabójstwo, kradzieże, a także o bezczeszczenie zwłok. - W oparciu o opinię biegłych z zakresu kryminalistyki możliwym było ustalenie, iż ponad 300 ciosów zostało zadanych w momencie, kiedy pokrzywdzony już nie żył - usłyszał nasz reporter. - W tej sytuacji grozi kara pozbawienia wolności od lat dziesięciu do dożywocia - dodaje prok. Małgorzata Kręcicka.