„Jeśli uda się zatrzymać choć jednego człowieka szerzącego medyczną dezinformację, to już będzie dużo” [Rozmowa Dnia]
- Jesteśmy podatni na manipulację. Lubimy proste rozwiązania, więc jeśli ktoś daje nam łatwe narzędzie do uporania się ze złożonym problemem, bardzo chętnie je przyjmiemy. Ale jesteśmy organizmami biologicznie złożonymi i nie możemy brać wszystkiego, co się dzieje z naszym zdrowiem „na chłopski rozum” - przestrzega dr Szymon Suwała.
„Lex szarlatan” ma chronić pacjentów przed pseudomedycznymi praktykami i medyczną dezinformacją. Jak duży to problem? I czy uda się skutecznie walczyć z mitami na temat naszego zdrowia, rozpowszechnianymi w sieci? Agnieszka Marszał w „Rozmowie Dnia” PR PiK zapytała o to dr. Szymona Suwałę - lekarza specjalistę z zakresu endokrynologii, Certyfikowanego Lekarza Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością i edukatora medycznego, walczącego z dezinformacją.
Lekarz śledzi informacje na temat zdrowia, jakie pojawiają się w sieci, dezinformacje już go nie dziwią. Wciąż jednak przeraża go skala zjawiska.
- Z rzeczy najpoważniejszych, które mnie jako endokrynologa i diabetologa najbardziej uderzają, to kwestia fałszywych informacji na temat problemu niedoboru jodu w Polsce. O ile oczywiście istniał (i poniekąd istnieje nadal), o tyle walczymy z nim od późnych lat 90., jodując sól kuchenną i odżywki dla niemowląt. To na tyle skuteczne, że nie możemy mówić o powszechnym problemie z niedoborem jodu. Tymczasem są osoby dezinformujące na ten temat, próbują przekonać ludzi do tego, że jod należy suplementować i to w ogromnych dawkach. A takie potencjalnie mogą powodować problemy hormonalne, niedoczynność tarczycy, stany zapalne tarczycy (ich pojawienie się bądź eskalację już wcześniej istniejących) - mówi lekarz.
Filmiki czy inne treści wprowadzające w błąd w kwestiach medycznych, są często przygotowywane profesjonalnie, przez co łatwiej nam w nie uwierzyć.
- Co minutę do wyszukiwarki Google trafia 70 tys. zapytań dotyczących zdrowia.
- Ponad 80 proc. pacjentów jest skłonnych stosować się do porad zdrowotnych od influencerów.
- Blisko 40 proc. młodych dorosłych ufa mediom społecznościowym bardziej niż lekarzowi.
Cała rozmowa do posłuchania poniżej.
Inne rozmowy dnia - tutaj.