Protest głodowy w Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino. Zasłabło już dwóch uczestników
Głodówka trwa od niedzieli 15 marca. Protest podjęły cztery osoby. W ostatnich dniach akcja została zaostrzona. Od soboty 21 marca mężczyźni nie przyjmują płynów. Jak dowiedziało się Polskie Radio PiK, w poniedziałek dwóch z głodujących zasłabło i zostali przewiezieni do szpitala.
- To już dziewiąta doba protestu - mówi uczestnik głodówki Jerzy Gawęda, przewodniczący związku NSZZ „Solidarność” przy Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino S.A. - Od soboty nie przyjmujemy płynów, co powoduje, że degradacja organizmu następuje znacznie szybciej. Osoba, która odjechała do szpitala osiągnęła kres swoich możliwości. Dlatego około godz. 7:00 wezwaliśmy pogotowie. Były zawroty głowy, bardzo duże osłabienie, bóle brzucha. Nic więcej nie wiem, ponieważ nie mogę się do kolegi dodzwonić - przekazał związkowiec.
Jak podkreślał Jerzy Gawęda, to nie jest pierwszy protest głodowy związkowców, a czwarty. - Znamy przebieg. Każda godzina może decydować o danej osobie. Jeśli ktoś zasłabnie, wzywamy pogotowie. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby coś się komuś stało - powiedział PR PiK Jerzy Gawęda.
Akcja protestacyjna będzie z pewnością kontynuowana, bo - jak dowiedziało się Polskie Radio PiK - zgłaszają się kolejne osoby.
- Głodówkę prowadzą członkowie NSZZ „Solidarność”, jednego z pięciu związków zawodowych w spółce, która zatrudnia 250 pracowników. Protest ma być „wyrazem sprzeciwu wobec osłabiania krajowego kompleksu sodowo-solnego”.
Na Facebooku związku, ok. godz. 13:00 pojawiła się informacja o pogorszeniu się stanu zdrowia u kolejnego protestującego. Komunikują jednak, że mimo to protest nie słabnie.
Interwencja wojewody Michała Sztybla
Wojewoda kujawsko-pomorski interweniuje w sprawie protestu głodowego w Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino. Protestujący nie wykazują jednak woli współpracy. - Zwróciłem się z pismem do pana Jerzego Gawędy, że jeżeli protest głodowy zostanie przerwany to zwołam Wojewódzką Radę Dialogu Społecznego - powiedział w rozmowie z PR PiK Michał Sztybel. - Nie spotkałem się z odpowiedzią, propozycja, którą złożyłem jako wojewoda nie została nawet rozpatrzona - dodaje.
Zdaniem posłanki Koalicji Obywatelskiej Magdaleny Łośko protest w Solino to polityczna gra Prawa i Sprawiedliwości. - Odbieram to tylko i wyłącznie jako polityczne zagranie - mówi. - Pamiętam rozmowy zarówno z prezesem Orlenu, pod którą podlega spółka IKS Solino. Otrzymywałam zapewnienia, że tam nie ma zagrożeń ani zwolnień, a tym bardziej zwolnień grupowych. To, że spółka miałaby być w bardzo złym stanie to są wymyślone argumenty na poczet działań politycznych PiS-u - dodaje.