Banalna stłuczka w Bydgoszczy zamieniła się w kryminalną historię. Wciąż jest wyjaśniana
Zaczęło się od kolizji na ulicy Wojska Polskiego w Bydgoszczy, a skończyło pościgiem, zatrzymaniami i żmudną pracą śledczych.
Do stłuczki doszło we wtorkowe popołudnie. Jak ustalił reporter Polskiego Radia PiK, kobieta prowadząca Skodę zajechała drogę autobusowi komunikacji miejskiej nr 89. To było lekkie zderzenie, po czym: odbicie i druga stłuczka z autem marki BMW. To nie koniec, a dopiero początek kryminalnej historii.
- Po zdarzeniu kobieta zamieniła się miejscami z pasażerką siedzącą z przodu - relacjonuje Lidia Kowalska, rzeczniczka bydgoskich policjantów. - Autem tym podróżowały cztery osoby. Przed przyjazdem patrolu trzy z nich oddaliły się z miejsca kolizji, w tym kobieta odpowiedzialna za spowodowanie zdarzenia. Okazało się, że 41-latka ma cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami, a wspólnie z 28-letnim pasażerem dopuścili się łącznie trzech kradzieży na terenie Poznania i Bydgoszczy. Ponadto policjanci ujawnili substancje, które zostały zabezpieczone i trafiły do laboratorium kryminalistycznego - dodaje.
Co jeszcze mają na sumieniu uczestnicy kolizji? Czym są substancje znalezione w samochodzie? To wszystko jest ciągle przedmiotem policyjnego dochodzenia.