„To jest forma ludobójstwa" - tak o sytuacji na Ukrainie mówił gość „Rozmowy Dnia" PR PiK
Tysiące ludzi bez prądu i ogrzewania, temperatura w mieszkaniach spadająca do kilku stopni, odwołane lekcje, problemy w szpitalach. Skutki tego dramatu na razie trudno oszacować. W „Rozmowie Dnia" PR PiK sytuację ogarniętej wojną i mrozem Ukrainy przedstawił Sławomir Miodowski, wiceprezes Stowarzyszenia Kujawsko-Pomorski Dom Ukraiński w Bydgoszczy.
Ludzie tulący się w łóżkach do psów, by było cieplej. Temperatura w mieszkaniach spadająca zaledwie do kilku stopni. Ogniska rozpalane na podwórkach. To rzeczywistość Kijowa i już w zasadzie niemal całej Ukrainy.
– To jest właściwie obraz współczesnego ludobójstwa. Ile osób to przeżyje, ile dzieci umrze na skutek tej katastrofy? Ile osób umrze na powikłania związane z zapaleniem płuc – trudno sobie to wszystko w ogóle wyobrazić. Tak, to jest naprawdę katastrofa humanitarna. W poprzednich latach, w poprzednie zimy sytuacja także była straszna, miejscami masakryczna, głównie we wschodniej Ukrainie, natomiast obecnie tak jest w całej Ukrainie - mówił gość Michała Słobodziana, Sławomir Miodowski.
Cała rozmowa niżej, pozostałe zamieszczamy: TUTAJ