Pieniądze na rozwój inowrocławskich podstawówek? Jest pomysł Szkolnego Budżetu Obywatelskiego
Czy w inowrocławskich szkołach podstawowych, czyli tych podległych miastu, ruszy Szkolny Budżet Obywatelski? Jest na to spora szansa. Ratusz nie mówi nie, a nawet jest za jego wprowadzeniem.
Pomysł wprowadzenia Szkolnego Budżetu Obywatelskiego podoba się także uczniom inowrocławskich podstawówek. Te pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na rozwój placówek czy też doposażenie sal. Co z ewentualnymi środkami zrobiliby uczniowie? - Kupiłbym bramki do piłki nożnej na WF - mówi podopieczny SP nr 1. - Wyremontowałbym boisko szkolne - dodaje uczeń Szkoły Podstawowej nr 5. - Kupiłabym salę do techniki i nowe komputery - to słowa uczennicy SP nr 10.
- Szkolny Budżet Obywatelski przyszedł mi do głowy po tym, jak został przywrócony budżet obywatelski - mówi radny miasta Robert Rychwicki. - Chciałbym, żeby uczniowie mogli zgłaszać własne pomysły dotyczące szkół, w których się uczą. Szkolny Budżet Obywatelski to rozwiązanie, które pozwoli szacować koszty, a następnie w drodze głosowania wybrać projekty do realizacji - dodaje.
Radny Inowrocławia zaproponował w swojej interpelacji do prezydenta miasta, by na jedną szkołę przypadała pula 10 tysięcy pomysłów. Ratusz wyraził aprobatę. - Pani prezydent Aleksandra Sibora w odpowiedzi na moją interpelację poinformowała, że przedstawiona inicjatywa stanowi cenny i interesujący pomysł wpisujący się w działania na rzecz wzmacniania partycypacji uczniów oraz edukacji obywatelskiej - mówi Robert Rychwicki.