Oddają krew, a w zamian dostają satysfakcję i euforię. Akcja policjantów z Grudziądza
Mówią, że są cichymi bohaterami, że nie potrzebują fajerwerków, a oddawanie krwi to nieporównywalne z niczym wrażenie. Z mundurowymi z Grudziądza rozmawiał nasz reporter Marcin Doliński.
- Nie liczę, który to już raz. Oddaję krew od kilkunastu lat i uczucie jest zawsze takie same: ogromna satysfakcja z pomocy. To jest coś wyjątkowego. Normalne leki możemy kupić w aptece i są bardziej lub mniej dostępne, a ten lek, taki najważniejszy, czyli krew, to jest coś niepowtarzalnego i cudownego...
Podkomisarz Adrian Skowroński, przewodniczący kujawsko-pomorskiej policyjnej Solidarności, podkreśla, że to wspaniałe uczucie. - W zasadzie nie myśli się nad tym, że tak naprawdę namacalnie ratuje się życie ludzkie. Po prostu przychodzimy, oddajemy i cieszymy się, że możemy pomóc. Można powiedzieć, że jesteśmy takimi cichymi bohaterami. Nikt z nas nie oczekuje fajerwerków.
- Krwi brakuje i zachęcamy wszystkich do jej oddawania. Krew oddaję już około 20 lat, więc trochę już jej oddałem, ale zawsze jest ta euforia na koniec. Szczególnie, gdy dostanie się czasem SMS, że twoja krew pomaga, i zapraszamy za jakiś czas na kolejne oddanie...