Specjaliści z całego kraju rozmawiają w Bydgoszczy o przyszłości neuroonkologii
Po raz pierwszy odbywa się zjazd Polskiego Towarzystwa Neuroonkologii. Powstało w minionym roku. Ma siedzibę w Centrum Onkologii w Bydgoszczy.
Specjaliści zamierzają razem planować badania, które realnie mogą poprawić los pacjentów z guzami mózgu.
- Bardzo ważny jest dla mnie parytet, czyli równowaga pomiędzy naukowcami z nauk podstawowych i naukowcami z nauk klinicznych, czyli tych, którzy zajmują się leczeniem pacjentów. Naukowcy z nauk podstawowych to biolodzy, chemicy, fizycy. To bardzo szerokie spektrum naukowców, które może współpracować dla dobra pacjentów z guzami mózgu - mówi profesor Marek Harat, neurochirurg i prezes Polskiego Towarzystwa Neuroonkologii.
Profesor Maciej Mrugała, neuroonkolog z Mayo Clinic w Arizonie, zauważa że lekarz tej specjalizacji pełni rolę kapitana statku.
- Oczywiście radzi się kolegów neurochirurgów czy radioterapeutów, ale prowadzenie pacjenta jest jak gdyby w rękach neuroonkologa - mówi. - Mamy wspaniałych klinicystów, mamy wspaniałych naukowców w Polsce. Sformułowanie tego towarzystwa pozwoli również na zaistnienie polskiej neuroonkologii na arenie europejskiej i światowej. Pozwoli to na sprowadzenie wielu badań klinicznych do Polski i oczywiście z czasem kształcenie naszych polskich lekarzy w neuroonkologii.
Zjazd Polskiego Towarzystwa Neuroonkologi w Bydgoszczy potrwa do 10 stycznia. Uczestniczą w nim naukowcy, pracujący w najlepszych ośrodkach świata, m.in. ze Stanów Zjednoczonych oraz eksperci z najważniejszych ośrodków onkologicznych i uniwersyteckich w Polsce.
Więcej na ten temat można będzie usłyszeć w „Popołudniu z nami” po godz. 15.