Chełmża. Pijany kierowca nie zatrzymał się do kontroli. Uciekając staranował policjantów
Nawet do 10 lat więzienia grozi kierowcy po staranowaniu policjantów w trakcie pościgu. Działo się to w Warszewicach k. Torunia. Zaczęło się od tego, że kierowca nie zatrzymał się do kontroli drogowej w Chełmży.
Rzecznik prasowy toruńskiej policji asp. Dominika Bocian poinformowała w czwartek, że 40-latek odpowie za czynną napaść na funkcjonariuszy. W środę nie zatrzymał się do kontroli policyjnej w Chełmży. Uciekał lokalnymi drogami aż do Warszewic w gminie Łubianka, gdzie po uszkodzeniu szlabanu wjechał na ogrodzony teren jednej z firm.
– Tam bardzo przytomnie zachował się ochroniarz, który zamknął bramę, odcinając drogę ucieczki. Kierujący Audi zatrzymał się, lecz po chwili, kiedy policjanci do niego podbiegli, ruszył i uderzył w nich swoim samochodem, a dalej próbował ich staranować, dociskając do radiowozu – zrelacjonowała przebieg zdarzeń asp. Bocian.
Jeden z policjantów przestrzelił opony w Audi i wtedy udało się zatrzymać 40-letniego kierowcę z gminy Kowalewo Pomorskie. Późniejsze badanie wykazało, że mężczyzna miał prawie dwa promile alkoholu w organizmie.
– Policjanci, którzy podejmowali tę interwencję, zostali przewiezieni do szpitala. Szczęśliwie ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – przekazała rzecznik prasowa toruńskiej policji.
Zatrzymany mężczyzna jest znany policji. Wcześniej był notowany za jazdę w stanie nietrzeźwości i posiadanie narkotyków.
– Za czynną napaść na policjanta grozi kara nawet 10 lat pozbawienia wolności – podkreśliła asp. Bocian.